Microsoft kontra akcjonariusze: konflikt o Azure’a i dostęp do informacji
Microsoft został pozwany – przez własnych udziałowców. Ci oskarżają zarząd firmy o zatajenie informacji dotyczących spowolnienia wzrostu w segmencie obrotów usług w firmowej chmurze, Azure, a także konieczności wydatkowania miliardów dolarów na infrastrukturę AI. Dyplomatyczne przemilczenie tych faktów miało sztucznie zawyżać wycenę akcji, jednak stało w sprzeczności z wymogami informacyjnymi.
Pozew zbiorowy przeciwko koncernowi, złożony w poniedziałek, 15 czerwca, dotyczy okresu od 1 maja 2025 r. do 28 stycznia 2026 r. — dnia, w którym akcje Microsoftu zanurkowały o około 10% po opublikowaniu raportu kwartalnego, wymazując z rynku około 357 mld dolarów. W raporcie za drugi kwartał fiskalny (zakończony w grudniu 2025 r.) Microsoft pochwalił się wzrostem przychodów z Azure i innych usług chmurowych rzędu 39% , co wprawdzie spełniło wcześniejsze prognozy, ale oznaczało także spadek w porównaniu do 40% kwartał wcześniej.
Jeszcze bardziej zaniepokoiła inwestorów prognoza na pierwsze trzy miesiące 2026 r., zakładająca dalsze wyhamowanie wzrostu do 37–38%.
Wydatki topią bilans, zachowajmy choć humor inwestorów…
Oficjalnie pozew zarzuca Microsoftowi niedopełnienie obowiązku informacyjnego wobec inwestorów, co – zgodnie z typowymi praktykami w branży – może stanowić legalny powód (pretekst…?) do wyegzekwowania odszkodowań za straty poniesione przez akcjonariuszy w wyniku gwałtownej korekty wyceny. W tle sprawy widać klasyczny problem: zarząd, we własnym interesie, usiłuje utrzymać wysoką wycenę akcji, skutkiem czego stoi w obliczu systemowej zachęty do ukrywania sygnałów o spowolnieniu wzrostu w krytycznym dla firmy segmencie, jakim jest Azure i usługi w chmurze.
Jeszcze gorzej sprawa przedstawiać się może w odniesieniu do rynku sztucznej inteligencji. AI jest, jak wiadomo, najbardziej modnym i chwytliwym hasłem na rynku – jest jednak także czarną dziurą dla wydatków inwestycyjnych. Microsoft miał w drugim kwartale tego roku zaskoczyć inwestorów skalą wydatków kapitałowych na AI, rzędu 37,5 mld dol., co stanowiło w skali roku wzrost o 66% i znacznie przewyższyło oczekiwania rynku. Takie wydatki, choć konieczne do utrzymania konkurencyjności na rynku AI, stanowią jak dotąd studnię bez dna, wciąż nie przynosząc zysków i obciążając bieżące wyniki.
Microsoft „oszczędzał” na ujawnianych informacjach?
A takie obciążenie przekłada się na bilans – i notowania udziałów. Microsoft przez miesiące unikał przy tym jasnych komunikatów na temat spowolnienia w Azure, a także skali wydatków na AI, co w połączeniu z optymistycznymi deklaracjami zarządu stworzyło wrażenie stabilnego, niezakłóconego wzrostu. Oczywiście urzędowy optymizm nie okazał się do końca korespondować z praktyką. Podobne sprawy nie stanowią przy tym novum – spory o skuteczność wywiązywania się z obowiązków informacyjnych to częsty problem relacji pomiędzy firmami i inwestorami.
W pozwie złożonym przeciwko Microsoftowi wiodącym pozywającym jest fundusz emerytalny policji i straży pożarnej z miasta Clair Shores w stanie Michigan. Prócz samej firmy pozwani zostali także personalnie prezes Satya Nadella oraz dyrektor finansowa Amy Hood.