Goldman Sachs stawia na cztery słabe spółki w Europie. Akcje wystrzelą?
Analitycy Goldman Sachs opublikowali listę wybranych spółek z Europy, co do których potencjału są przekonani. Na liśćie znalazły się m.in. Solaria, szwajcarski producent implantów dentystycznych Straumann, niemiecka platforma Scout24 i holenderski gigant chemiczny IMCD. Z zestawienia analityków usunięto Norsk Hydro, Smith & Nephew i Naturgy. Goldman ocenił, że aż 6 spółek z listy możę wzrosnąć o ponad 70%. Wyróżnia się niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall z potencjałem nawet ok. 140% wzrostu i spółka wyspecjalizowana w przetwarzaniu płatności Adyen, gdzie kurs może rosnąć o ponad 100%.
Solaria i Straumann. Co widzi Goldman?
Spośród mniejszych spółek hiszpańska Solaria otrzymała cenę docelową 25 euro, co oznacza około 52% potencjału wzrostowego. Spółka zrealizowała już około 65% całorocznej prognozy EBITDA. Według Goldmana, w drugiej połowie roku może sprzyjać jej normalizacja produkcji hydroenergetycznej oraz wyższe ceny gazu. Stwierdzili zgodnie, że ostatnia przecena akcji stworzyła atrakcyjniejszy punkt wejścia. Wskazali także na centra danych i magazyny energii jako dwa kluczowe katalizatory dla Solarii.
Szczególnie interesujący byłby model łączący grunt, dostęp do sieci i energię w długoterminowe kontrakty z operatorami centrów danych. Teoretycznie to mogłoby generować stopy zwrotu w wysokim kilkunastoprocentowym przedziale. Akcje firmy notowane są na poziomie 10-krotności rocznych zysków, a więc nie wydają się specjalnie drogie, jeśli EBITDA miałaby rosnąć. Spadły w tym roku o prawie 9%, a wciągu 5 lat wzrosły o ok. 19%.
Szwajcarski „defensywny” Straumann dostał cenę docelową 125 CHF, czyli około 38% powyżej obecnego kursu. Spółka handluje obecnie przy wycenie około 24-krotności zysków na kolejne 12 miesięcy, blisko najniższych poziomów relatywnej wyceny od dekady. Goldman oczekuje poprawy dynamiki sprzedaży Straumanna i lepszych warunków działalności w Chinach, a także ograniczenia strat w segmencie ortodoncji. Ryzyka dla Straumanna obejmują przede wszystkim słabnący popyt na zabiegi dentystyczne w USA, wynikający z rosnących kosztów życia, oraz niepewność ekspansji w Chinach. Od początku roku akcje firmy tracą 5%, a w ciągu 5 lat osunęły się o ok. 45%.
Scout24 i IMCD. Dwa kontrariańskie typy?
Z kolei kojarzony z rynkiem nieruchomości w Niemczech Scout24 otrzymał 12-miesięczną cenę docelową 108 euro, co daje około 64% potencjału wzrostowego. Goldman zakłada mocny wzrost liczby prywatnych subskrybentów Scout24, którzy odpowiadają za około 20% przychodów spółki. Wzrost ma być wspierany przez nowe produkty, m.in. gwarancje kaucji. Rynek docelowy pozostaje duży: około 21,7 mln niemieckich gospodarstw domowych mieszka w wynajmowanych nieruchomościach. Naturalnie to tworzy szeroką bazę dla rozwoju usług Living Plus.
Silna pozycja w niemieckim ekosystemie nieruchomości i dostęp do własnych danych tworzą dla firmy trudną do pominięcia przewagę konkurencyjną wobec rozwiązań opartych na AI. Goldman wskazał, że firma być może osiągnie 700 tys. prywatnych subskrybentów do 2028 roku. To tempo usatysfakcjonowałoby rynek. Dodatkowym atutem ma być poprawa rentowności dzięki wzrostowi przychodów szybszemu niż kosztów, a niższe zadłużenie może zwiększyć przestrzeń do skupu akcji własnych. Aktualnie rynek nic nie robi sobie z oceny Goldmana. Akcje w tym roku tracą prawie 19% a w ciągu 5 ostatnich lat wzrosły zaledwie 14%.
Z kolei wspomniana na początku IMCD korzysta według Goldmana z inflacji cen ropy i zmienności w łańcuchach dostaw, ponieważ może w dużej mierze przerzucać wyższe koszty na klientów. Koncentracja IMCD na bardziej wyspecjalizowanych i wyżej marżowych składnikach chemicznych powinna sprawić, że poprawa rentowności będzie trwalsza niż w przypadku producentów chemikaliów na wielką skalę.
Firma w ocenie Goldmana ma być też lepiej chronione przed konkurencją z Chin, m.in. dzięki usługom dodatkowym, takim jak opracowywanie formulacji dla klientów. Goldman prognozuje wzrost marży EBITA IMCD z 10,4% w 2025 roku do około 27% w 2027 roku. Dla spółki bank wyznaczył 12-miesięczną cenę docelową na poaziiomie 133 euro, co odpowiada około 40% potencjalnej całkowitej stopie zwrotu. W ciągu 5 ostatnich lat akcje spadły ponad 40%, a w ciągu 12 miesięcy wzrosły 4%.