Francuski gigant finansował Państwo Islamskie. Kierownictwo na lata do więzienia
Sąd karny w Paryżu roku uznał Lafarge SA za winną finansowania organizacji terrorystycznych, w tym Państwa Islamskiego oraz Frontu An-Nusra, powiązanego z Al-Kaidą. Była to pierwsza sprawa we Francji, w której przedsiębiorstwo – w tym przypadku znana firma budowlana – stanęło przed sądem pod zarzutem finansowania terroryzmu. Co nie tak częste, odpowiedzialność poniosą również personalnie członkowie zarządu. W ogłoszonym w poniedziałek wyroku ośmiu byłych pracowników Lafarge, w tym członkowie najwyższego kierownictwa, również zostało skazanych.
Były prezes Bruno Lafont, który kierował spółką w latach 2007–2015, usłyszał karę sześciu lat pozbawienia wolności – co ciekawe, nie w zawieszeniu, jak to często bywa w przypadkach przestępstw zza biurka, lecz z rygorem natychmiastowego wykonania. Były zastępca dyrektora zarządzającego Christian Herrault został skazany na pięć lat. Były pracownik syryjskiego oddziału Firas Tlass – na siedem lat więzienia, tyle że zaocznie. Pozostałych siedmiu byłych menedżerów i pośredników otrzymało kary od 18 miesięcy do siedmiu lat oraz grzywny.
Firma, co żadnego kontrahenta się nie bała
Spółka Lafarge, obecnie należąca do szwajcarskiego Holcim Group, została obciążona grzywną w wysokości ponad 1,1 mln euro za finansowanie terroryzmu oraz dodatkową grzywną celną w kwocie 4,57 mln euro nałożoną solidarnie na spółkę i czterech byłych menedżerów za naruszenie sankcji europejskich – zupełnie jakby przestępstwa celno-skarbowe były w oczach francuskiego wymiaru sprawiedliwości przewinieniem gorszym niż samo finansowanie najbardziej krwawych i zdegenerowanych terrorystycznych organizacji islamistycznych, jakie działały na świecie w ostatnich dwóch dekadach.
Łączna kwota, jaką ta francuska firma budowlana przekazała grupom terrorystycznym, wynieść miała 6,5 mln dolarów (5,59 mln euro), wypłaconych w okresie od sierpnia 2013 do października 2014 roku. Płatności obejmowały stałe miesięczne „donacje”, zakupy surowców z kamieniołomów kontrolowanych przez Państwo Islamskie oraz zmienne kwoty „podatku” uzależnione od wolumenu sprzedanego cementu. Dodatkowo Lafarge Cement Syria przekazało 1,11 mln dolarów pośrednikom za negocjowanie i realizację transferów pieniędzy.
Wojna czy nie wojna, biznes to biznes…
W zamian spółka mogła w nie-niepokojony sposób kontynuować operację zakładów produkujących cement. Z jego sprzedaży firma uzyskała w tym okresie przychody w wysokości 70,3 mln dolarów. Gdy we wrześniu 2014 roku zakład ewakuowano, Państwo Islamskie „przejęło” (czytaj: splądrowało) wyprodukowany cement o wartości szacowanej na 3,21 mln dolarów, przeznaczając go na własne potrzeby. Fabryka cementu w Dżalabii (Jalabiyeh) w północnej Syrii, w prowincji Aleppo, została nabyta przez Lafarge w 2008 roku za 680 mln dolarów; produkcja rozpoczęła się tam w maju 2010 roku.
Po wybuchu wojny domowej w marcu 2011 roku zakład znalazł się na terenie przejmowanym przez kolejne ugrupowania zbrojne, w tym te o profilu islamistyczno-dżihadystycznym. Cudzoziemscy pracownicy zostali ewakuowani w 2012 roku (skądinąd dziw, że dopiero wtedy…), ale syryjski personel kontynuował pracę. Płatności na rzecz terrorystów miały umożliwiać przejazd przez punkty kontrolne, dostawy surowców i sprzedaż cementu na rynku lokalnym, gdzie popyt utrzymywał się na wysokim poziomie z powodu zniszczeń wojennych.
…ale prokuratura miała nieco inne zdanie
Oczywiście współpraca z dżihadystami była nie tylko nieetyczna, ale też nielegalna. Śledztwo w sprawie Lafarge w 2017 roku wszczęła paryska prokuratura antyterrorystyczna. Proces karny rozpoczął się jednak dopiero w listopadzie 2025 roku. Niezależnie od postępowania we Francji, firma budowlana w 2022 roku zawarła także ugodę z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych (których sankcje złamała, wystawiając się w ten sposób na amerykańskie retorsje), przyznając się do „spisku w celu udzielenia wsparcia materialnego organizacjom terrorystycznym” i płacąc karę w wysokości 777,8 mln dolarów.
Oddzielne postępowanie przeciwko Lafarge w sprawie współudziału w zbrodniach przeciwko ludzkości prowadzone przez francuskie organy jest nadal w toku. Po fuzji z Holcim w 2015 roku i zmianie nazwy grupy na Holcim w 2021 roku spółka nie prowadzi już działalności w Syrii.