Apokalipsa na Wall Street? 4 katalizatory spadków, BofA ostrzega

Apokalipsa na Wall Street? 4 katalizatory spadków, BofA ostrzega

Chwilowa poprawa nastrojów z czwartka szybko zmieniła się w kolejną, słabą sesję na Wall Street gdzie indeks Nasdaq 100 traci ponad 1%. Dzisiejsze dane z USA wypadły ponownie proinflacyjnie. Produkcja przemysłowa wzrosła powyżej prognoz, a ceny importowanych i eksportowanych towarów wzrosły mocniej, niż oczekiwali analitycy. Bank of America w nocie do klientów zasugerował raczej defensywne podejście do rynku akcji w perspektywie najbliższego miesiąca.

W najbliższym czasie mamy co najmniej cztery czynniki, które mogą zwiększać presję sprzedażową na giełdach. Indeks Nasdaq 100 spada od szczytów z 6 października w pobliżu 31,300 punktów cofnął się do 29,500 punktów i wszystko wskazuje na to, że zamknie tydzień spadkiem o około 4,5%. Wyprzedaż koncentruje się wyraźnie na sektorze technologiczny, ale „waży” na szerokim rynku z uwagi na dużą wagę półprzewodników i infrastrukturalnych spółek w indeksach.

Czterej jeźdźcy giełdowej apokalipsy?

Pierwszym i prawdopdoobnie największym zagrożeniem są rosnące rentowności amerykańskich obligacji oraz perspektywa kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Fed podczas posiedzenia 28 października. Jeśli 10-letnie obligacje płacą dziś inwestorom około 5,2%, rynek widzi coraz mniejszą premię za ryzyko w kupowaniu „drogich” indeksów. Historycznie okresy wzrostu rentowności sprzyjały powolnemu ochłodzeniu nastrojów na giełdzie.

Drugim czynnikiem pozostają wysokie ceny ropy naftowej, podtrzymywane przez konflikty na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie. Droga energia zwiększa presję inflacyjną i utrudnia Fed łagodzenie polityki pieniężnej. Tak naprawdę Rezerwa Federalna niemal na pewno podniesie stopy procentowe drugi raz w 2027 roku. Tak więc rentowności mogą jeszcze mocniej wzrosnąć z i tak już wysokich poziomów.

Bank of America zwrócił uwagę na rosnące ryzyko zwycięstwa Demokratów w listopadowych wyborach do Kongresu. Taki scenariusz może stanowić dodatkowe źródło niepewności dla inwestorów. Skomplikowałby m.in. proces budowy centrów danych, gdzie Demokraci mają dużo bardziej krytyczne stanowisko od Republikanów.

Ostatim sygnałem ostrzegawczym jest zachowanie akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją. Ostatnia wyprzedaż sugeruje, że inwestorzy zaczynają ostrożniej podchodzić do wycen i perspektyw sektora, który wciąż stanowi trzon hossy amerykańskich indeksów. Gwałtowna przecena akcji zapożyczonego „pod korek” CoreWeave rozprzestrzenia się na pozostałe spółki infrastruktury AI, szczególnie operatorów centrów danych określanych jako neocloud.

Według notowań kontraktów perpetual futures na zdecentralizowanej giełdzie Hyperliquid implikowana wycena OpenAI spadła o ponad 4% w ciągu 24 godzin, przejściowo schodząc poniżej 1,5 bln USD. W tym samym czasie kontrakty powiązane z Anthropic wzrosły o 2,4%, odrabiając wcześniejsze spadki. Ich wycena sugeruje obecnie wartość przedsiębiorstwa nieco przekraczającą 2 bln USD. Należy jednak pamiętać, że wyceny wynikające z kontraktów na Hyperliquid są jedynie rynkowymi wskazaniami, a nie oficjalnymi wycenami przedsiębiorstw.