Akcje tej spółki wystrzeliły po „nieziemskim” kwartale. Zarabia krocie na AI i obronności
Akcje Palantira wzrosły we wtorek o ponad 25% po wynikach, które pokazały najszybszy rozwój spółki w jej giełdowej historii. Przychody zwiększyły się o 93% rok do roku, a sprzedaż do amerykańskich przedsiębiorstw była niemal 2,5-krotnie wyższa niż przed rokiem. To podważa tezę, że wdrożenia generatywnej sztucznej inteligencji zatrzymują się na etapie pilotażu. Palantir staje się jednak coraz bardziej zależny od rynku USA, wydatków obronnych i przekonania inwestorów, że obecne tempo wzrostu może utrzymać się wystarczająco długo, aby uzasadnić bardzo wymagającą wycenę.
Najważniejsze fakty
- Przychody Palantira wzrosły o 93% rok do roku do 1,935 mld dolarów, przekraczając konsensus Wall Street wynoszący około 1,8 mld dolarów.
- Sprzedaż komercyjna w USA zwiększyła się o 149%, a przychody od amerykańskich instytucji publicznych wzrosły o 90%.
- Spółka podniosła całoroczną prognozę przychodów do 8,150–8,158 mld dolarów, wobec wcześniejszego przedziału 7,650–7,662 mld dolarów.
Firmy zaczynają naprawdę płacić za AI
Najważniejszym elementem raportu nie był sam wzrost przychodów, lecz jego struktura. Amerykański biznes komercyjny wygenerował 764 mln dolarów sprzedaży, o 149% więcej niż rok wcześniej i o 28% więcej niż w pierwszym kwartale. Łączne przychody w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 115% do 1,573 mld dolarów, odpowiadając już za ponad 80% całej sprzedaży spółki.
Palantir przekonuje klientów, że jego przewaga nie polega na dostarczaniu kolejnego modelu językowego, lecz na łączeniu modeli z danymi, procesami i uprawnieniami istniejącymi wewnątrz organizacji. Firmy mogą korzystać z modeli OpenAI, Anthropic, Google czy innych dostawców, ale zachowują kontrolę nad informacjami oraz sposobem podejmowania decyzji.
To właśnie ten etap odróżnia demonstrację możliwości AI od produktu, za który przedsiębiorstwo jest gotowe regularnie płacić. W drugim kwartale Palantir zawarł 220 kontraktów o wartości co najmniej 1 mln dolarów. Wśród nich znalazło się 98 umów przekraczających 5 mln dolarów i 73 warte przynajmniej 10 mln dolarów. Łączna wartość podpisanych kontraktów sięgnęła 3,373 mld dolarów, rosnąc o 49% rok do roku.
Jeszcze mocniej wygląda rynek przedsiębiorstw w USA. Wartość nowych kontraktów komercyjnych osiągnęła rekordowe 2,132 mld dolarów, o 153% więcej niż przed rokiem. Pozostała wartość zawartych, lecz jeszcze nierozpoznanych umów wzrosła natomiast o 124% do 6,238 mld dolarów. Daje to Palantirowi większą widoczność przyszłych przychodów, nawet jeśli tempo podpisywania nowych kontraktów zacznie się normalizować.
Wojna i wydatki obronne silnikiem wzrostu
Przychody Palantira od rządu USA zwiększyły się o 90% do 809 mln dolarów. Rosnące napięcia geopolityczne przyspieszają wydatki na analizę danych, autonomiczne systemy, wywiad oraz oprogramowanie wspierające podejmowanie decyzji na polu walki. Palantir współpracuje również z Andurilem przy rozwiązaniach dla projektu Golden Dome, czyli amerykańskiej tarczy przeciwrakietowej.
Dla spółki oznacza to dostęp do dużych, wieloletnich kontraktów, których prywatni konkurenci nie są w stanie łatwo przejąć. Palantir przez lata budował relacje z administracją, wojskiem i służbami. Jego oprogramowanie zostało zaprojektowane do pracy z informacjami objętymi ścisłą kontrolą dostępu.
Taka przewaga tworzy jednak również ryzyko. Im większy udział sektora obronnego i instytucji federalnych w przychodach, tym silniej biznes zależy od polityki budżetowej, decyzji administracji oraz społecznej akceptacji sposobu wykorzystywania technologii. Przesunięcie priorytetów rządu nie musi natychmiast zmniejszyć sprzedaży, ale może wpłynąć na tempo podpisywania kolejnych umów.
Wzrost wydatków obronnych jest dla Palantira korzystny finansowo, ale część tych przychodów wynika z nadzwyczajnego otoczenia geopolitycznego. Co za tym idzie, inwestorzy nie powinni automatycznie zakładać, że obecna dynamika kontraktów rządowych stanie się trwałą normą.
Wzrost jest szybki, ale bardziej imponująca jest rentowność
Palantir nie zwiększa sprzedaży kosztem coraz większych strat. Skorygowany zysk operacyjny wyniósł 1,194 mld dolarów, co odpowiada marży na poziomie 62%. Zysk operacyjny według standardów GAAP osiągnął 912 mln dolarów, a zysk netto 1,062 mld dolarów. Spółka wygenerowała także 1,22 mld dolarów skorygowanych wolnych przepływów pieniężnych.
Szczególną uwagę przyciągnął wskaźnik Rule of 40, będący sumą tempa wzrostu przychodów i marży wolnych przepływów pieniężnych. W przypadku Palantira osiągnął on 155%, podczas gdy wynik powyżej 40% tradycyjnie uznaje się w sektorze oprogramowania za bardzo dobry. Tak wysoka wartość pokazuje niezwykłe połączenie wzrostu i generowania gotówki. Jednocześnie trudno zakładać, że pozostanie ono na podobnym poziomie przez wiele lat.
Zarząd oczekuje w trzecim kwartale przychodów wynoszących 2,160–2,164 mld dolarów. To mocno powyżej wcześniejszego konsensusu na poziomie około 2 mld dolarów. Całoroczna prognoza sprzedaży została podniesiona o około pół miliarda dolarów. Oczekiwane przychody komercyjne w USA mają przekroczyć 3,424 mld dolarów.
Europa pierwszym ograniczeniem dla ekspansji?
Palantir rozwija się najszybciej w USA, ale jego pozycja poza tym rynkiem jest bardziej skomplikowana. Europejskie rządy coraz częściej mówią o suwerenności technologicznej i ograniczaniu zależności od amerykańskich platform. Francuska agencja wywiadu wewnętrznego zdecydowała się zastąpić rozwiązania Palantira narzędziami krajowej firmy ChapsVision, a w Wielkiej Brytanii kwestionowany jest kontrakt spółki z londyńską policją.
Paradoks polega na tym, że Palantir buduje własną narrację właśnie wokół „suwerenności AI”. Alex Karp przekonuje, że przedsiębiorstwa i instytucje nie powinny oddawać swoich danych laboratoriom rozwijającym modele, ponieważ informacje klientów mogą później zostać wykorzystane do trenowania technologii działającej przeciwko ich interesom. W Europie ten sam argument może jednak zostać skierowany przeciwko Palantirowi jako amerykańskiemu dostawcy.
Wtorkowy wzrost akcji pomógł całemu sektorowi AI i przyczynił się do ustanowienia przez S&P 500 oraz Dow Jones nowych rekordów. Palantir stał się dla rynku dowodem, że ogromne wydatki na sztuczną inteligencję zaczynają tworzyć przychody nie tylko dla producentów chipów i operatorów chmury, ale także dla dostawców oprogramowania.
Największym testem pozostanie jednak wycena. Po tak mocnych wynikach rynek nie zadowoli się zwykłym wzrostem – będzie oczekiwał kolejnych podwyżek prognoz, utrzymania bardzo wysokich marż i dalszej ekspansji kontraktów. Palantir udowodnił, że potrafi monetyzować AI. Teraz musi pokazać, że „nieziemski” kwartał nie był punktem kulminacyjnym, lecz etapem dłuższego trendu.