Akcje producentów chipów tracą mimo boomu AI. Rynek przesadził?

Akcje producentów chipów tracą mimo boomu AI. Rynek przesadził?

Sektor półprzewodników przeżywa pierwszą od wielu miesięcy poważniejszą falę wyprzedaży, choć fundamenty branży pozostają wyjątkowo mocne. To pozorny paradoks, który coraz częściej pojawia się na Wall Street – inwestorzy co prawda nie kwestionują już potencjału sztucznej inteligencji. Zamiast tego zastanawiają się, czy producenci chipów są w stanie sprostać oczekiwaniom wpisanym w obecne wyceny. Ostatnie spadki pokazują, że rynek przestał nagradzać sam wzrost. Dziś premiowana jest niemal perfekcja, a każde, nawet niewielkie rozczarowanie może kosztować miliardy dolarów kapitalizacji.

Ważne informacje

  • Korekta producentów chipów wynika przede wszystkim z rewizji oczekiwań wobec wycen, a nie z pogorszenia perspektyw rynku AI.
  • Inwestorzy zaczynają zadawać pytanie, czy wielomiliardowe inwestycje Big Techów będą rosły równie dynamicznie za dwa lub trzy lata.
  • Najbliższy sezon wyników pokaże, czy branża nadal jest w stanie uzasadnić jedne z najwyższych wycen na globalnym rynku akcji.

Rynek nie przestał wierzyć w AI, ale kwestionuje wyceny

Jeszcze kilka tygodni temu producenci półprzewodników wydawali się praktycznie nie do zatrzymania. Spółki związane z rozwojem sztucznej inteligencji ustanawiały kolejne rekordy, a inwestorzy byli gotowi płacić coraz więcej za obietnicę dalszego wzrostu.

Ostatnie dni przyniosły jednak wyraźne ochłodzenie nastrojów. Philadelphia Semiconductor Index od czerwcowego szczytu oddał ponad 11%, a mocna przecena objęła również azjatyckich producentów pamięci, w tym SK Hynix. Nie dlatego, że nagle zniknął popyt na układy AI, lecz dlatego, że rynek zaczął zadawać znacznie trudniejsze pytania.

Najważniejsze z nich brzmi: czy obecne ceny akcji nie wyprzedziły już tempa rozwoju całej branży?

To różnica, której często nie widać w codziennych komentarzach giełdowych. Dobra spółka nie zawsze oznacza dobrą inwestycję. Jeżeli inwestorzy kupują akcje przy bardzo wysokich wycenach, przedsiębiorstwo musi przez kolejne lata niemal bezbłędnie realizować ambitne prognozy, aby uzasadnić ich cenę.

Ten tydzień zapowiada się pracowity dla inwestorów. Pisaliśmy o nim w Akcje i crypto mogą spaść: dane z USA, wyniki banków i Netflixa. Co przyniesie tydzień?

Fundamenty są mocne, ale poprzeczka wisi wysoko

Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że biznes producentów chipów wcale się nie załamuje. Microsoft, Alphabet, Meta czy Amazon nadal przeznaczają dziesiątki miliardów dolarów na rozwój centrów danych obsługujących modele sztucznej inteligencji. Zapotrzebowanie na najbardziej zaawansowane procesory i pamięci pozostaje bardzo wysokie, a wiele zamówień realizowanych jest z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.

Problem polega na tym, że rynek patrzy już znacznie dalej niż na najbliższy kwartał. Inwestorzy próbują dziś odpowiedzieć na pytanie, czy obecne tempo inwestycji utrzyma się również za dwa, trzy lub pięć lat. To właśnie od tej odpowiedzi zależy, czy dzisiejsze wyceny największych producentów półprzewodników okażą się uzasadnione.

Rynek przestał wyceniać sukces. Zaczął wyceniać perfekcyjny scenariusz. Jeszcze rok temu wystarczyło pokazać, że spółka korzysta na boomie AI. Dziś oczekiwania są znacznie większe. Inwestorzy chcą jednocześnie wzrostu przychodów, rekordowych marż, kolejnych podwyżek prognoz i informacji, że wydatki największych klientów nadal będą dynamicznie rosły. To sprawia, że nawet bardzo dobre wyniki mogą zostać przyjęte chłodno, jeśli okażą się jedynie zgodne z oczekiwaniami.

Pamięci HBM pokazują, jak szybko rynek potrafi zmienić narrację

Dobrym przykładem są producenci pamięci HBM (High Bandwidth Memory), które stały się jednym z najważniejszych elementów infrastruktury AI.

Jeszcze kilka miesięcy temu rynek koncentrował się głównie na ograniczonej podaży i rekordowym popycie. Dziś coraz częściej pojawiają się pytania o to, co wydarzy się za kilka lat, kiedy nowe fabryki zaczną pracować pełną mocą.

Nie oznacza to, że nadpodaż jest nieunikniona. Pokazuje jednak, jak bardzo zmienił się sposób myślenia inwestorów. Jeszcze niedawno liczył się przede wszystkim wzrost rynku. Teraz coraz większą rolę odgrywa pytanie, czy rekordowe marże uda się utrzymać również w kolejnym cyklu inwestycyjnym.

To typowe dla branży półprzewodników, która od dekad przechodzi przez okresy niedoboru i nadwyżki produkcji. Dzisiejszy boom związany ze sztuczną inteligencją zmienia skalę rynku, ale nie eliminuje jego cykliczności.

Historia pokazuje, że wyceny często wyprzedzają fundamenty

Obecna sytuacja przypomina wcześniejsze momenty, gdy inwestorzy zakochiwali się w przełomowych technologiach. Podczas boomu na usługi chmurowe w latach 2020–2021 wiele spółek technologicznych rosło szybciej niż ich wyniki finansowe. Fundamenty pozostawały zdrowe, jednak wyceny zaczęły zakładać niemal idealny scenariusz wzrostu przez wiele kolejnych lat. Gdy tempo poprawy nieco zwolniło, akcje weszły w długą fazę korekty, mimo że same firmy nadal rozwijały biznes.

Dzisiejsza sytuacja producentów chipów wygląda podobnie. Nie zmienia się kierunek rozwoju rynku AI. Zmienia się tolerancja inwestorów na wysokie wyceny. To ważne rozróżnienie. Korekta nie musi oznaczać, że boom się skończył. Może oznaczać jedynie, że rynek potrzebuje czasu, aby wyniki finansowe ponownie dogoniły ceny akcji. Czy kryptowaluty skorzystają na rotacji kapitału poza spółki AI? O sytuacji na rynku BTC pisaliśmy w Bitcoin jest w późnej fazie bessy? Oto analiza danych on-chain Glassnode

Najbliższy sezon wyników będzie testem

W kolejnych tygodniach uwaga inwestorów skupi się na raportach największych spółek technologicznych oraz producentów półprzewodników. Szczególnie istotne będą komentarze dotyczące planowanych wydatków na centra danych, zamówień na układy AI oraz prognoz na 2027 rok. Rynek będzie chciał zobaczyć nie tylko dobre wyniki za ostatni kwartał, ale przede wszystkim potwierdzenie, że obecny cykl inwestycyjny nie zaczyna wyhamowywać. Komentarze zarządów mogą mieć większy wpływ na notowania niż same liczby.

Największym zagrożeniem dla producentów chipów nie jest dziś spadek popytu na sztuczną inteligencję. Znacznie większym wyzwaniem są oczekiwania inwestorów, które po kilkunastu miesiącach dynamicznych wzrostów znalazły się na historycznie wysokim poziomie. Jeśli firmy nadal będą dostarczać mocne wyniki i utrzymają wysokie tempo inwestycji największych klientów, obecna korekta może okazać się jedynie etapem porządkowania wycen. Jeżeli jednak prognozy zaczną być choć odrobinę słabsze od rynkowych oczekiwań, presja na sektor może utrzymać się znacznie dłużej, mimo że fundamenty całej branży pozostaną bardzo solidne.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!