Morgan Stanley twierdzi, że ponad jedna czwarta pracowników korzysta z rynków predykcyjnych
Analitycy z Morgan Stanley przeprowadzili ankietę wśród ponad 500 letnich stażystów z Ameryki Północnej, z których większość miała 21 lat lub mniej. Badanie dotyczyło wykorzystania w ciągu ostatniego roku rynków predykcyjnych oraz sztucznej inteligencji. Wyniki są co najmniej zaskakujące.
Co czwarty stażysta regularnie uczestniczy w hazardzie
Morgan Stanley postanowił przeprowadzić jakiś czas temu badanie, w którym ponad 500 letnich stażystów musiało odpowiedzieć na pytania odnośnie użytkowania rynków predykcyjnych oraz innych narzędzi sztucznej inteligencji.
Ponad jedna czwarta z ankietowanych stwierdziła, że w ciągu ostatniego roku skorzystała przynajmniej raz z tzw. rynków prognoz.
Najczęściej używanymi stronami były Kalshi i Polymarket, jednak aż 55% uczestników stwierdziło, że korzystało także z innych stron bukmacherskich. Wiele z nich jest uważanych w opinii publicznej za zwyczajny hazard.
Tym bardziej dziwi postawa młodych adeptów wielkiego świata finansów w Morgan Stanley.
Badanie wskazuje niepokojący trend, niejako potwierdzający tezę, że coraz młodsze pokolenia szukają łatwej drogi na skróty do zarobienia wielkich pieniędzy, a „tradycyjna” giełda z akcjami spółek nie jest już obiektem tak dużego zainteresowania, jak w przypadku starszych pokoleń.
Rynki prognoz są przedmiotem coraz większej kontroli w Stanach Zjednoczonych, a niektóre stany podejmują już nawet działania prawne i regulacyjne przeciwko konkretnym platformom.
Ogólne krajowe badanie za oceanem wykazało, że aż 21% dorosłych Amerykanów korzysta lub korzystało w przeszłości z usług rynków predykcyjnych, a w grupie od 18 do 34 lat było to aż 37% osób.
Zobacz też: UE chce przykręcić śrubę rynkom predykcyjnym. Polymarket może mieć problem
Rynki predykcyjne to nie wszystko. Zbadano wykorzystanie AI
To samo badanie pokazało również szybkie rozpowszechnianie się narzędzi opartych na sztucznej inteligencji wśród młodych pracowników.
Aż 68% respondentów stwierdziło, że korzysta z narzędzi opartych na AI codziennie.
Co warto odnotować, jest to ogromny wzrost z 35% w zeszłym roku.
Około 70% ankietowanych przyznało, że samodzielnie opłaca subskrypcję tego typu narzędzi.
Ceny tychże są im na razie nie straszne, choć Nvidia już podnosi ceny podzespołów, co może w przyszłości przyczynić się do wzrostu cen samych aplikacji.
Najbardziej niepokojącym aspektem badania są obawy młodego pokolenia co do bycia zastąpionym przez narzędzia sztucznej inteligencji.
Aż 61% stażystów wyraziło zaniepokojenie taką możliwością w przyszłości, ale jednocześnie 60% wyraziło zainteresowania korzystaniem z robotów humanoidalnych we własnym gospodarstwie domowym.
Co dziesiąty stażysta stwierdził, że może należeć do pionierskiej grupy testującej takie rozwiązania w społeczeństwie.
Jedno jest pewne – młode pokolenie stoi dziś na rozdrożu, pomiędzy strachem w wyniku zastąpienia, a ciekawością i chęcią uproszczenia życia przy wykorzystaniu narzędzi sztucznej inteligencji.
Przeczytaj także: Morgan Stanley wchodzi mocno w kryptowaluty. Doważyli pozycje, kupili spółki krypto i nowy altcoin
