Twoje dane w social media | Jeśli się zgadzasz, to nie ma problemu

6 143

Niedawna zmiana polityki prywatności WhatsApp, która pozwoli Facebookowi – firmie macierzystej WhatsApp – na dostęp do informacji o użytkowniku, takich jak adresy IP, modele smartfonów, dane o użytkowaniu, stan baterii, aktualizacje statusu itp., wywołała duże zamieszanie wśród użytkowników.

Sytuacja ta jest jednak dużo bardziej skomplikowana niż może się początkowo wydawać. Można postawić bowiem następujące pytanie:

Social media | Czy udostępnianie danych to zła rzecz?

Konsumenci w świecie zorientowanym na dane mają do dyspozycji mnóstwo bezpłatnych produktów i usług. Biorąc pod uwagę, że żyjemy w czasach, w których możemy wykorzystać technologie do budowania tej rzeczywistości, musimy zrozumieć, dlaczego dane ludzkie zostały „utowarowione”.

Instagram jest bezpłatną platformą dla swoich użytkowników i nie ma ograniczeń ani zapory dostępu do funkcji aplikacji. W narzędziach takich jak chociażby Mailchimp lub Slack można skorzystać z ich podstawowej oferty usług za darmo, aczkolwiek liczba e-maili lub wiadomości, które można wysłać na platformie, będzie ograniczona chyba, że użytkownik za to zapłaci.

Większość platform social media i komunikatorów polega na gromadzeniu i analizowaniu danych użytkowników w celu gromadzenia ważnych informacji umożliwiających personalizację doświadczeń klientów, ulepszanie usług za pomocą hiper-targetowania i udostępnianie danych usługom stron trzecich w zakresie reklam, integracji itp. W ten sposób mogą oni uzyskiwać przychody zarabiając na danych użytkowników, które otrzymują na swojej platformie.

Dostawcy usług, tacy jak WhatsApp i Facebook, zapewniają bezpłatne platformy dla konsumentów, zarabiając na danych, które gromadzą, na potrzeby ofert usług stron trzecich, które są częścią ich platform. Przykładem są reklamy.

Etyka przede wszystkim

Jeśli przyjrzeć się zagadnieniu nieco bliżej, gospodarki oparte na wymianie danych, w których konsumenci wymieniają się danymi z dostawcami usług w ramach bezpłatnych usług, nie są same w sobie złą praktyką. Konsumenci otrzymujący bezpłatne, solidne i angażujące aplikacje, które dodają wartości do ich życia, w zamian za dane, które będą wykorzystywane etycznie, nie jest złą rzeczą.

Problem dotyczy jednak braku etyki, odpowiedzialności i przejrzystości. Zmiana polityki prywatności WhatsApp wraz z reputacją Facebooka ilustruje naszą potrzebę zdrowego ekosystemu, aby wspierać gospodarkę opartą na danych; rozwiązaniem jest zachęcanie do wyrażenia zgody.

To mogłaby być wzajemnie korzystna, symbiotyczna relacja, gdyby nie nieetyczny handel danymi, który odbywa się centralnie na naszych oczach, bez pomocy zniuansowanych polityk prywatności. A co najważniejsze, konsument – od którego zbierane są dane – nie otrzymuje udziału w zyskach, które osiąga firma. Przejście na rozwiązania alternatywne, takie jak Signal, jest wczesnym znakiem ostrzegawczym tego zjawiska.

Nie wystarczy, że firmy proszą o pozwolenie na wykorzystanie danych klientów, ale muszą także zachęcić ich do utrzymania gospodarki środowiska, którego są uczestnikami. Warto zauważyć, że z powodu zmienionej polityki prywatności, zmiana w doświadczeniach użytkownika z korzystania z WhatsApp może być znikoma. Co więcej, i tak istnieje ogromne podobieństwo między użytkownikami Facebooka, Instagrama, Messengera i WhatsApp. Reakcja pochodzi z nierówności w gospodarce opartej na danych.

Rozwiązania tych problemów rozwijają się w nowych technologiach i dogłębnym zrozumieniu zagadnień natury etycznej. Dodatkowa przejrzystość w łańcuchach bloków i innych zdecentralizowanych technologiach zapewni bazy danych, w których zebrane dane użytkownika są szyfrowane. Zapewni to użytkownikom pełen zakres informacji o tym, jakie dane są rejestrowane, w jaki sposób są wykorzystywane i ostatecznie uczyni ich prawdziwymi strażnikami ich danych.

Tokeny?

Agregatorzy danych muszą również wziąć pod uwagę tokenizację udostępniania danych jako środek, dzięki któremu użytkownicy będą głównymi interesariuszami. Tokeny narzędziowe powiązane z łańcuchami bloków mogą wydawać się istotnym punktem odniesienia dla zrównoważonego modelu biznesowego w tej przestrzeni. W ten sposób firmy mogą mieć pełną przejrzystość w zakresie danych, których potrzebują, celu, jakim służą oraz sposobu ich wykorzystania. W związku z tym, tokeny generowane w łańcuchu bloków mogą służyć jako zachęty przyznawane klientom za udostępnianie swoich danych. Te tokeny można dalej wymieniać na kryptowaluty, takie jak bitcoin lub ethereum.

Przeczytaj również:

Komentarze