Powrót rynku byka – Stokarz Czyta Rynek #30

Powrót rynku byka na kryptowalutach
3 024

W tym roku spodziewam się, że nastąpi powrót rynku byka na kryptowalutach. Minęły ponad 2 lata odkąd kryptowaluty znalazły się w potrzasku niedźwiedziego rynku. Wiele się od tego czasu zmieniło. Mnóstwo sezonowych inwestorów na dobre zraziło się do cyfrowych pieniędzy odchodząc i szukając szczęścia gdzie indziej. Bitcoin został okrzykniętym martwym, a większość altcoinów rzeczywiście upadło.

Jednakże, jeśli bacznie przyglądasz się rynkowi kryptowalut na co dzień, powinieneś zauważyć większe spektrum globalnej układanki. Branża budzi się – nie tylko pod względem kursów na giełdach, lecz również zwiększonych inwestycji oraz rozwoju technologii, na której zbudowane są kryptowaluty. Banki Centralne prowadzą programy badawcze zastosowania cyfrowych monet w ich własnych, scentralizowanych systemach, a jeden z największych na świecie usługodawców finansowych – Bloomberg, publikuje raporty, z których przekaz jest jasny: Bitcoin wchodzi do grona mainstreamowych instrumentów inwestycyjnych.

Zanim więc naszą skromną, kryptowalutową społeczność zaleje rzeka nowych głów, zanim Żabka wprowadzi płatności w BTC, a Ciebie ogarniać będzie nieustanne FOMO, gdyż pompują wszystkie alltcoiny, tylko nie Twoje, warto przypomnieć sobie kilka zdroworozsądkowych zasad i reguł, które być może uchronią nasz portfel inwestycyjny w nadchodzących miesiącach.

Powrót rynku byka

Oto krótka lista rzeczy, których powinieneś wystrzegać się w czasie hossy na rynku kryptowalut. Zarabiając ogromne pieniądze z dnia na dzień, często łatwo zapomnieć wszystkiego, czego nauczyłeś się w cięższych czasach. Nie oznacza to, że powinieneś być przesadnie ostrożny i nie czerpać garściami z pozytywnego sentymentu rynkowego – wręcz przeciwnie! Tak samo jak shortując do ostatniej kropli krwi w czasie niedźwiedziego trendu, życzę Ci żebyś trzymał krypto byka za rogi, aż staniesz się milionerem. Wszystkim Wam tego życzę!

Niemniej, zarobione pieniądze warto przy sobie zachować. Oto jak to zrobić.

Nie namawiaj swoich znajomych i bliskich na inwestowanie w kryptowaluty

Zazwyczaj jeśli czujesz nieokiełznaną potrzebę podzielenia się z kimś bliskim swoimi zyskami, a co gorsza namówienia osób kompletnie niezaznajomionych z rynkami na ulokowanie swoich ciężko zarobionych pieniędzy w coś, czego nie rozumieją, albo masz do czynienia z rynkowym szczytem, albo (w najlepszym wypadku) spowodujesz, że bliscy, który namówiłeś Cię znienawidzą. Obwiniając za straty, które niechybnie poniosą, gdy tylko rynek się obsunie.

Nie chwal się tym ile zarobiłeś w krypto. Szczególnie unikaj takiego zachowania na publicznych forach i grupach. Jeśli Twój znajomy zapyta Cię o kryptowaluty, naprowadź go na źródła edukacyjne o krypto, takie jak Bithub, Akademia Binance, czy ten świetny spis materiałów o Bitcoinie od Jamesona Loopa.

Robienie biznesów z rodziną rzadko kończy się dobrze (o ile nie należysz do włoskiej rodziny mafijnej). Namawianie ich na ślepe kupno kryptowalut to największa głupota jaką można zrobić.

Uważaj na serwisy i grupy sygnałowe

W czasie kryptowalutowej hossy, jak grzyby po deszczu wyrastają nowe grupy oferujące sygnały i „pewny” zysk. Pamiętaj, nie ważne jak wielka byłaby Twoja chciwość w tym momencie, nie warto jest powierzać swoich środków obcym osobom. Podejmuj decyzje samodzielnie, a jeśli już musisz dołączyć do jakiejś grupy, upewnij się, że osoba ją prowadząca zna się na kryptowalutach, a grupa ma charakter edukacyjny, a nie sygnałowy.

Płacąc za taki serwis powinieneś się uczyć! A nie pozwalać, żeby ktoś podejmował decyzje finansowe za ciebie. Nie ma oczywiśćie nic złego w płaceniu za dany serwis – w końcu nikt nie będzie pracował za darmo. Mimo tego, zawsze upewnij się, że to za co płacisz ma relatywnie odpowiednią wartość.

Pamiętaj również, że w sieci znajdziesz mnóstwo darmowych, wysokiej jakości materiałów i analiz o rynku kryptowalut. Jednym z takich przykładów są cotygodniowe analizy publikowane na Bithubie.

Zawsze miej plan i nie daj się FOMO

Widząc astronomiczne wzrosty na popularnych kryptowalutach, łatwo jest zapomnieć o wszystkim co się wie i zwyczajnie, w panice, że ominie nas wzrost, zacząć kupować ile tylko się da. To prawda, czasem taka taktyka się sprawdzi, gdyż aktywo może rosnąć dłużej, niż my możemy pozostawać zdrowi na umyślę. Niemniej później nadchodzi taki moment, w którym altcoin spada o 70% w ciągu jednej godziny – widzieliśmy to raz, po raz w 2017 roku – a Twoje „papierowe zyski” pozostają zaledwie papierowymi.

Po takim ciosie jesteś niezdolny do dalszej gry. Niektórzy mogą borykać się wtedy z naprawdę poważnymi problemami emocjonalnymi, które mają wpływ na ich życie osobiste, pracę, związek. Jakkolwiek zabawne się to nie wydaje w tym momencie, warto pamiętać, że nasze zdrowie mentalne to jedna z najważniejszych broni na giełdzie. Bez niego, niechybnie pozbędziemy się całego naszego kapitału.

Pamiętaj, że rynki altcoinów mają bardzo małą płynność!

Punkt ten wiążę się z FOMO. Widzisz malutkiego altcoina, który rośnie dzień po dniu, a jego wykres wygląda jak schody do pokoju z napisem „Ziemia Obiecana Spekulantów”? Dobrze – omijaj go zatem szerokim łukiem.

Najpewniej jego rynek jest tak mało płynnym, że chcąc sprzedać pozycję większą niż $10,000 USD, musiałbyś zbić cenę o 80%. Handluj topowymi kryptowalutami, o stosunkowo płynnych rynkach i z rozwiniętą infrastrukturą kontraktów terminowych – BTC, LTC, ETH, EOS, BCH, XMR i kilka innych. Spokojnie, zysków starczy dla każdego!

Nie trać czasu na czytanie Whitepaper i wnikanie w społeczność konkretnego altcoina

Być może porada ta brzmi zabawnie z ust osoby, która w 2017r. przeczytała każde whitepaper altcoina dostępnego na serwisie Coinmarketcap, a także kogoś, kto publikuje 40-stronnicowe opracowania fundamentalne o kryptowalutach.

Ale zaufajcie mi na słowo. O ile nie pracujecie w kryptowalutach (na przykład dla portalu medialnego, serwisu, bądź funduszu inwestycyjnego), lub naprawdę jesteście w krypto dla technologii , to nie ruszajcie się za Whitepaper.

Nie marnujcie czasu na dokładne poznawanie tego, co stoi za danym altcoinem, bądź jakie jest drzewo genealogiczne CEO jakiegoś shitcoina. Nie sterczcie godzinami gapiąc się w wiadomości na telegramowych grupach, tylko po to, aby poznać nowinki techniczne jakiegoś malutkiego projektu.

Do dobrej spekulacji potrzebujecie jedynie wykresu kryptowaluty. Jeśli chcecie być na bieżąco z fundamentami, czytajcie profesjonalne serwisy agregujące informacje o kryptowalutach, bądź zapłaćcie za usługę, która te informacje podsumowuje (są oczywiście darmowe oferty, jednakże warto jest zapłacić kilkanaście USD miesięcznie, wiedząc, że ktoś odwala świetną robotę odsiewając zbędny szum informacyjny).

Unikaj nowych Twitterowych (i Facebookowych) guru

Czas hossy to również moment pojawienia się wszelkich żmii i padalców. MLMowcy, czy papugi wyuczone kilku krzykliwych słów. Omijajcie ten kryptowalutowy cyrk dziwów z daleka.

Pamiętajcie, którzy z popularnych autorów dostarczali Wam informacji o świecie kryptowalut również w czasie bessy. Mądrych ludzi znaleźć można wszędzie – czasem piszą na FB, Twitterze lub Polskim Forum Bitcoin.

Nie mówię od razu o skreślaniu nowych uczestników rynku – broń Boże! Każdy z nas niegdyś zaczynał. Warto jednak zachować nieco sceptycyzmu i widząc pierwszy raz w życiu daną postać w internecie, która nagle zaczęła oferować „profesjonalne opracowania rynku kryptowalut gwarantujące 100% zysków w ciągu miesiąca”, walnąć się w głowę i odejść od komputera.  

Tak jak już mówiłem w podpunktach wyżej. Nie ma nic złego w płaceniu za usługi związane z rynkiem kryptowalut. Wielu niesamowicie sprytnych traderów i analityków dzieli się swoją wiedzą i ciężką pracą, w zamian za niewielką opłatę. Niechże jednak będzie to oferta przygotowana przez kogoś, kto się na krypto zna i pobiera 10$ za miesiąc serwisu – nie 1000zł, jak to często bywa.

Nie inwestuj w kryptowaluto-podobne wynalazki

Tutaj sprawa wygląda prosto. Coś co brzmi jak kryptowaluta, ale nią nie jest, zostało stworzone tylko i wyłącznie po to, abyś pozbył się swoich pieniędzy. Jeśli masz kupić „kryptowalutę” na jakiejś podejrzanej, zamkniętej giełdzie, lub musisz wpłacić tyle i tyle, żeby uzyskać „kupony” albo (co gorsza) licencje (Dascoin się kłania), to masz 99% szans, że coś jest scamem.

Pamiętaj, że zawsze możesz grać w dwie strony

Krypto rosło i rosło, a ty byłeś akurat na wakacjach w Niechorzu i ominęła Cię cała zabawa, podczas gdy moczyłeś nogi w Bałtyku. Nic nie szkodzi. Po pierwsze, na rynku zawsze będą czekały okazje i nieefektywności, możliwe do wykorzystania. Po drugie, wraz z rosnącą w siłę ofertą kontraktów terminowych na coraz to kolejne kryptowaluty, jesteś w stanie zarówno longować, jak i shortować mnóstwo krypto.

To co rosło, musi kiedyś spaść (no chyba, że jesteś SP500 albo polskim długiem publicznym). Graj w obie strony. Za shortowanie nie wrzucają do piekła – jeszcze.

Powrót rynku byka a kurs BTC i ETH

„When in doubt, zoom out” – mawiał pewien trejder mądrzejszy ode mnie. Jeśli nie wiesz co zrobić z danym kursem, ani jaki plan obrać, warto oddalić wykres. Objąć dane aktywo szerszym spojrzeniem.Właśnie to teraz zrobimy. Co dalej z kursem Bitcoina? Szczególnie, że w 6 maja dojdzie do halvingu!

Powrót rynku byka – Stokarz Czyta Rynek #30
Bitcoin (BTC) – skala tygodniowa

Na wykresie tygodniowym sytuacja rysuje nam się następująco: zeszła świeca tygodniowa zamknęła się mocno byczo, z Bitcoinem przebijającym znaczący tygodniowy opór (teraz zamieniony na wsparcie). Zamknięcie świecy w takim kształcie jak teraz, a także ogólna siła kursu sugerują, że dojście do poziomu MO oraz TO jest w zasięgu ręki. Sprawiłoby to, że BTC wszedłby do zakresu $10,300 – $11,000 skąd moglibyśmy spodziewać się większej korekty. Dips are for buying!

A jaki mógłby być zakres korekty? Cóż, wszystko w granicach $7900 – $8600 to świetna okazja do zrobienia zakupów w pierwszym kwartale roku. Spodziewam się, że halving BTC nie przejdzie bez echa w wielkim świecie.

Bitcoin (BTC) – interwał dzienny

Na interwale dziennym Bitcoin doszedł do znaczącego horyzontalnego oporu, co może chwilowo powtrzymać kurs przed dalszą ekspansją. Sporo podaży na tym poziomie, zważywszy na fakt, że było to swing high, od którego nastały spadki do poziomu $6600. Budowanie pozycji long w tym dokładnym miejscu uważam za ryzykowne. Osobiście czekam.

Wysokie Contango i Premium na czerwcowych Futures

Chwilowo rynek faworyzuje zakładanie shortów (tzn. pojawiły się dodatkowe inicjatywy sprawiające, że warto wejść w pozycję short). Takie przesłanie daje nam wysoki poziom stawki finansowania na giełdzie Bitmex (traderzy posiadający pozycje long płacą shortom), a także 550 punktowe contango na czerwcowych kontraktach Futures (w stosunku do Perpetual).

Źródło: Skew.com : Premium na czerwcowych kontraktach Futures na BTC
Źródło: Skew.com : Funding Rate (06.02.2020)

Więcej na ten temat możecie przeczytać w moim poradniku: Kryptoderywatywy – Efekt Contango i Backwardation. Oba z tych mechanizmów pozwalają Wam zyskać dodatkowy Edge na rynkach, zatem ich poprawne zrozumienie jest kluczowe.

Czego spodziewacie się w związku z halvingiem Bitcoina? Dajcie znać w komentarzach! Czy czeka nas powrót rynku byka?

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze