Finance Critic: Jak oszczędzać na emeryturę? Część I: kryptowaluty

1 404

Temat emerytur to bardzo burzliwy i drażliwy temat w Polsce. Z jednej strony mamy uprzywilejowane grupy zawodowe czy społeczne, których świadczenia emerytalne są więcej niż godziwe. Z drugiej strony co chwila słyszymy o podwyżkach najniższych emerytur o kilkanaście złotych, które i tak nie pomogą najbiedniejszym poprawić swojego stanu życia. Coraz czarniejsze stają się także wizje polskiego systemu emerytalnego w postaci ZUS, który już za kilkanaście lat mógłby stanąć na krawędzi bankructwa. Pamiętajmy, że generalną tendencją polskiego społeczeństwa jest jego starzenie się. Przybywa seniorów a ubywa młodych rąk do pracy. W takiej sytuacji nie ma co liczyć ani na ZUS, ani na pomysł 14, 15 czy 16 emerytur. Jak więc oszczędzać na złotą jesień swojego życia? Kryptowaluty, ZUS, PPK, metale szlachetne czy może własne inwestycje giełdowe? Na pierwszy ogień idą kryptowaluty.

Bitcoin Retirement

Na pomysł aby odkładać niewielką część swojego miesięcznego dochodu, wpadł już 4 lata temu pewien pan. Nazywa się on Piotr Domownik i od 4 lat prowadzi stronę internetową Bitfilar.pl, na której opisuje swój eksperyment inwestowania w kryptowaluty. Strona jest prosta w użyciu i przedstawia wszelkie najważniejsze informacje na temat tej inwestycji. W zakładce „O co chodzi?” możemy przeczytać:

Jak jest z przyszłą emeryturą w Polsce, każdy chyba dobrze wie. Niewielkie szanse na cokolwiek sensownego, co pozwoliłoby godnie spędzić starość. Szczególnie, jeśli prowadziło się działalność gospodarczą. Szukając alternatywy trafiamy na różne rozwiązania. Trzeci filar, czwarty filar, IKE, fundusze inwestycyjene czy inne instrumenty finansowe, na których zarabiają głównie zarządzający. A może lokata bankowa? Za 3% rocznie? Śmieszne, prawda 🙂 Jednym z moich licznych obszarów zainteresowań są kryptowaluty. Jest duża szansa, że słyszeliście o Bitcoinie. Mniejsza szansa, że znacie litecoina czy dogecoina. Jeśli chcecie poznać stronę techniczną czy ekonomiczną kryptowalut – użyjcie google’a. Na potrzeby mojej emerytury wystarczy wiedzieć, że kryptowaluty działają jak gotówka w nowoczesnej wersji. Mają swoją wartość (są notowane na giełdach, mają swój kurs), można je bezpiecznie przechowywać, przesyłać natychmiastowo na dowolną odległość praktycznie bez opłat i – przy odrobinie wysiłku – są anonimowe. No i są na dziś na początkowym etapie rozwoju. Każdy kto ich dotknie jest ciągle early adopterem, a to oznacza, że – z dużym prawdopodobieństwem – długofalowa inwestycja w kryptowaluty będzie bardzo opłacalna. Do mojego koszyka emerytalnego wybrałem 4 kryptowaluty i nadałem im procentowe wartości oznaczające ich występowanie w koszyku. Dokonując wyboru opierałem się na własnym – już kilkuletnim – doświadczeniu w branży kryptowalut, wartości kapitalizacji danej kryptowaluty (market cap) i cechach odróżniających je od innych monet na rynku. I tak wybrałem:

Bitfilar I

Bitfilar

Autor strony postanowił więc nie tylko odkładać środki w najpopularniejszej kryptowalucie – Bitcoinie, ale także zaufał cyfrowemu srebru, prywatnemu Dashowi i żartobliwemu Piesełowi. Warto zaznaczyć, że ta inwestycyjna czwórka to bardzo dojrzałe projekty jak na rynek kryptowalut.

Tańszy ZUS z lepszymi rezultatami

Kwota jaką każdy z nas przeznacza na inwestowanie bądź oszczędzanie jest zawsze indywidualną sprawą. Aczkolwiek można za punkt odniesienia wziąć makroekonomiczne dane jak np. minimalna pensja krajowa. Taką taktykę przyjął też autor Bitfilar.pl:

Ile odkładam? Nie chciałem ustalać żadnej sztywnej kwoty. No bo wiadomo – inflacja, wahania na rynkach finansowych itd… Uznałem więc, że wartość comiesięcznej inwestycji będzie zależna od płacy minimalnej w Polsce . W 2019 roku jest to kwota 2250 PLN. A ja co miesiąc inwestuję 10% tej kwoty czyli 225 PLN.

Ile można zyskać?

Nikogo nie trzeba zapewne przekonywać, że jeżeli projekt ruszył 4 lata temu to dzisiaj na pewno jest na plusie. Warto tylko zaznaczyć, że nawet na dość sporym. W 53 miesiące autor projektu zainwestował 10 545 zł. Na dziś ma 72 931 zł, czyli 591% więcej. Średnia roczna stopa zwrotu ponad 130%. Niezły wynik w porównaniu do 1% lokat i kilkuprocentowych wyników funduszy inwestycyjnych (oczywiście minus opłata za zarządzanie). Dokładne statystyki przedstawiają się następująco:

Bitfilar

Bitfilar

1.1 Bitcoina, prawie 86 Litecoinów, prawie 30 Dashy i ponad 570 tysięcy Doge. Oczywiście im dalej w inwestycji, tym kwoty przyrostu ilościowego kryptowalut będą coraz mniejsze (zakładając wzrosty w perspektywie długofalowej).

Co za 20 lat?

Oczywiście nie można pominąć faktu, że kryptowaluty to bardzo ale to bardzo zmienne i ryzykowne aktywo. W żadnej konfiguracji nie wpisują się one do portfela, który ma być zabezpieczeniem emerytalnym. Im wyższy wiek oszczędzającego, tym ten portfel z reguły staje się bardziej stabilny, przewidywalny i „bezpieczny”. Dominują w nim obligacje bądź kruszce (głównie złoto). Czasami znajdziemy tam także akcje spółek typu value (duże i stabilne konglomeraty o ugruntowanej pozycji na rynku), płacące wysoką dywidendę.

Jednakże z perspektywy czasu widzimy, że kryptowaluty stają się coraz mniej dziksze. 2 lata temu rynek wyglądał zupełnie inaczej niż dzisiaj. W 2019 roku mamy już pierwsze kraje stawiające przyjazne i potrzebne regulacje dla kryptowalut. Mamy już kilka produktów finansowych o nie oparte. Coraz głośniej i częściej wspomina się o długo wyczekiwanych ETF-ach. W mediach pojawia się coraz więcej osób otwarcie mówiących nie tylko o spekulacji na kryptowalutach ale także o długoterminowym inwestowaniu. Widać wzrost zrozumienia tego rynku w społeczeństwie i dostrzeganie potencjału jaki może w nim drzemać. Zwłaszcza w przypadku obecnej polityki banków centralnych, która skupia się na ściągnięciu stóp procentowych do zera (albo nawet i poniżej!), nieograniczonym dodruku waluty i sztucznym pompowaniu gospodarki oraz zaniżaniu rentowności obligacji.

Bitcoin umierał już setki razy. Tysiące osób przepowiedziało już jego rychły upadek. Miliony analiz w Internecie dowiodły, że nie ma on wartości i jest to tylko i wyłącznie czysta spekulacja. Jedyny problem jednak leży w tym, że te bezwartościowe kryptowaluty są dalej z nami od ponad 10 lat. Bitcoin dalej kosztuje około 9 000 USD, Ethereum około 200 USD. Ci, którzy wieszczą ich koniec dalej muszą czekać na spełnienie swoich obietnic, a Ci, którzy zainwestowali kilka lat temu dzisiaj liczą niemałe zyski. I na razie przyszłość nie wskazuje na to, żeby Ci pierwsi mieliby stać się szczęśliwi a Ci drudzy spłukani.

Za tydzień omówimy Zakład Ubezpieczeń Społecznych i jego perspektywy.

Maciej Kmita

Komentarze