Cena Bitcoina znowu spada. Fed zatrzyma hossę kryptowalut?
Kryptowaluty łapią zadyszkę, a cena Bitcoina spada i kieruje się w stronę 80 tysięcy dolarów wobec drożejącej ropy i szarżujących rentowności obligacji. Obawy inwestorów o dalsze losy hossy kryptowalut wydają się w takim środowisku uzasadnione,. Spadki na giełdowych indeksach tylko je potęgują. Kluczowym wskaźnikiem na który powinni patrzeć teraz inwestorzy na rynku kryptowalut są ceny ropy. To od nich zależeć będą sentyment na rynkach długu i w konsekwencji wyceny ryzykownych aktywów. Co jednak z danymi on-chain, które prawdopodobnei najskuteczniej sprawdzają „fundamenty” rynku? Sprawdzamy.
Dane on-chain potwierdzają słabość kryptowalut?
Bitcoin pozostaje w konsolidacji między dwiema ważnymi poziomami cenowymi. Spadek z 15 października potwierdził obecność popytu w przedziale 80 a 81,5 tys. USD. To tam przebiegają średnie ceny zakupu BTC przez amerykańskie ETF-y spot oraz spółki utrzymujące kryptowalutę w swoich rezerwach. Od tego czasu osłabła również realizacja zysków. Po stronie wzrostowej najważniejszą przeszkodą pozostaje obszar 85 tys. USD. To tu zbiegają się koszt nabycia BTC sprzed pół roku jak i sprzed roku, duża koncentracja zleceń sprzedaży oraz największe skupiska potencjalnych likwidacji.
Wydaje się, że zamknięcie powyżej tego poziomu przy jednoczesnym wzroście obrotów i utrzymujących się napływach do ETF-ów, byłoby sygnałem, że kupujący są w stanie wchłonąć podaż ograniczającą dotychczas potencjał wzrostowy Bitcoina. Z kolei utrata 80 tys. USD oznaczałaby zejście poniżej średniego kosztu zakupu dwóch ważnych grup inwestorów instytucjonalnych i zwiększałaby ryzyko testu tzw. True Market Mean w okolicach 77,6 tys. USD.
Dodatkowym źródłem zmienności mogą okazać się nadchodzące wydarzenia: decyzja Fed w sprawie stóp procentowych 28 października oraz publikacja listy spółek wykluczanych z indeksów MSCI 11 listopada. Uważamy, żę kluczowe dla losów kryptowalut będą teraz rentowności i pośrednio zależne od nich ogólne podejście inwestorów do ryzyka. Utrzymujące się wysokie rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA mogą skutecznie powstrzymać hossę krypto. Poziomem kluczowym może okazać się rentowność rzędu 6%. Takowa prawdopodobnie sprzyjałaby realizacji zysków po wieloletniej hossie na akcjach. Oznaczałaby też ogromną różnicę względem środowiska zerowych lub niskich stóp między 2010 a 2021 rokiem. To wtedy Bitcoin radził sobie nadwyraz dobrze.
Chcesz wiedzieć więcej? Nie czekaj i zapisz się do bezpłatnego newslettera.
