Bitcoin słabnie, te dane niepokoją. Bessa wraca do kryptowalut?
Bitcoin tąpnął poniżej 80 tys. USD, a dane on-chain wskazują na wyraźne schłodzenie rynku, zwłaszcza wśród adresów krótkoterminowych. Co więcej, amerykańskie fundusze ETF spot na Bitcoina odnotowały w ciągu dwóch tygodni odpływy netto sięgające niemal 1 mld USD. Za wcześnie jednak, by wyrokować, że spadek Bitcoina o około 15% względem lokalnych szczytów z września zwiastuje bessę kryptowalut.
Aktywność na rynku spot pozostaje podwyższona, a BTC wykazuje relatywną odporność na negatywne wydarzenia, także na paniczną wyprzedaż Wall Street. Tylko około 38% krótkoterminowych posiadaczy BTC (tzw. STH, Short Term Holders) pozostaje na niezrealizowanym zysku, podczas gdy na początku października niemal wszyscy notowali zysk. To bardzo istotne ograniczenie wcześniejszego przegrzania rynku.
Sierpniowe odbicie pod znakiem zapytania?
Trwająca korekta doprowadziła do likwidacji znacznej części lewarowanych pozycji długich budowanych od sierpnia. Jednocześnie powyżej aktualnego kursu przybyło shortów, a największe skupisko potencjalnych likwidacji znajduje się w okolicach 87 tys. USD. Rynek opcji nadal wykazuje przewagę zakładów na wzrosty: największa koncentracja grudniowych pozycji call przypada na przedział od 80 do 120 tys. USD.
Wolumen obrotu na rynku spot utrzymuje się na poziomie około 1,5-krotnie wyższym niż przed rozpoczęciem ostatniej fali wzrostowej. Rynek stosunkowo łagodnie zareagował na największy atak hakerski w historii kryptowalut. Pomimo skali incydentu przecena Bitcoina ograniczyła się do kilku procent.
Demokraci zdobyli większość w obu izbach Kongresu w wyborach środka kadencji. Spadek po nich nie powinien dziwić, ponieważ historycznie Bitcoin notował jeszcze jedną falę spadkową po wyborach uzupełniających w USA. Pogorszenie sytuacji widoczne jest na rynku altcoinów.
Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi danymi z rynku Bitcoina? Nie czekaj i zapisz się do darmowego newslettera poniżej.
