Styczniowa „pompa bitcoin” | Trzy lata z rzędu, praktycznie w tym samym czasie…

11 266

Jednym z najczęstszych założeń w handlu kryptowalutami jest to, że „przeszłe wyniki nigdy nie są wskaźnikiem przyszłego sukcesu”. Jednak gdy ten sam wzorzec występuje trzy lata z rzędu prawie dokładnie w tym samym czasie, łatwo jest zakwestionować jego wagę. Czy czeka nas styczniowa pompa bitcoin?

W tym przypadku mowa o tym, że Bitcoin doświadczał znacznych wzrostów ceny. W przeciągu ostatnich trzech lat miały one miejsce na początku stycznia. Fakty są takie, że kurs najpopularniejszej kryptowaluty zyskiwał w pierwszym tygodniu nowego roku od 10% do 24%.

Bomba w górę?

https://twitter.com/SalsaTekila/status/1211695710007156740

Co, jeśli bitcoin powtórzy zysk 24,3% z początku 2018 r.? Wówczas w ciągu tygodnia powinniśmy zobaczyć cenę ok. 9 050 USD. Wzrost o 11,8% spowodowałby powrót BTC do 8590 USD – wartości widzianej ostatnio w połowie listopada 2019 r.

Rynek bitcoina i wielu innych kryptowalut jest w dużej mierze napędzany zmianami nastrojów traderów. Nie byłoby całkowitym zaskoczeniem, gdyby ta prognoza stała się demonstracją tak zwanej „samospełniającej się przepowiedni”. To sytuacja, w której oczekiwanie na dane wydarzenie skutkuje jego faktycznym wystąpieniem.

Styczniowa pompa bitcoin | Po każdym „pump” przychodzi „dump”

Powyższe konstatacje dość szybko spotkały się z „odbiciem piłeczki”. Według danych zebranych przez użytkownika Twittera (@BohoCrypto), bitcoin odnotował znaczny zrzut wartości w połowie stycznia w ciągu ostatnich pięciu lat. Opozycje do styczniowych wzrostów były na tyle duże, że z łatwością znosiły wszelkie zyski z początków pierwszego miesiąca roku. Co więcej, w niektórych przypadkach można było je uznać za jedne z największych spadków roku.

W ciągu ostatnich pięciu lat kurs bitcoina spadał od połowy stycznia o co najmniej 15%. Gdyby tak miało się stać po raz szósty z rzędu, BTC mógłby potencjalnie spaść do najniższej wartości od 2017 roku.

Czy czeka nas powtórka z historii?

Komentarze