Kryzys na rynku ropy może nabrać tempa! Arabia Saudyjska poinformowała, że po ostatnich atakach Huti wstrzymuje działanie rurociągu wschód-zachód. To kluczowa sieć przesyłu surowca, pozwalająca omijać blokowaną przez Iran Cieśninę Ormuz, dzięki czemu ropa dopływała do portów nad Morzem Czerwonym.
Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało, że tymczasowo wstrzymuje funkcjonowanie rurociągu wschód-zachód. Wyłączenie kluczowego rurociągu jest związane z serią ataków na infrastrukturę sieci w regionach Rijadu i Medyny. Jak ogłosiło ministerstwo, zamknięcie rurociągu ma charakter środka zapobiegawczego przed kolejnymi atakami. Wiemy również, że obecnie trwają prace mające na celu zbadanie i naprawienie uszkodzeń spowodowanych przez Hutich. Reuters wskazuje, że rurociąg mógł zostać uszkodzony nie w jednym, a w kilku miejscach, dlatego sytuacja jest znacznie trudniejsza. Agencja podaje także, że nad infrastrukturą rurociągu ciągle unosi się dym.
Arabia Saudyjska wstrzymuje eksport już ropy. Rurociąg wschód-zachód zastępował transport przez Ormuz
Rurociąg wschód-zachód ma ogromne znaczenie dla światowego rynku ropy. Odkąd Iran zablokował cieśninę Ormuz, Arabia Saudyjska używa go do eksportu tego surowca do portów nad Morzem Czerwonym. Według szacunków, rurociąg ma przepustowość nawet do 7 milionów baryłek ropy dziennie. Wyłączenie go oznacza praktycznie całkowite zaprzestanie eksportu saudyjskiej ropy, a to już teraz odbija się na cenie surowca.
Brent trzyma okolice 105 dolarów
Aktualnie cena baryłki ropy Brent w Stanach Zjednoczonych zbliża się do 105 dolarów, co daje wzrost o niemal 10 dolarów względem początku tygodnia. Nie jest to jednak najwyższy odczyt w ostatnich dniach, bowiem w czwartek cena ropy Brent przekroczyła nawet 106 dolarów za baryłkę.
Wykres. Kurs baryłki ropy naftowej Brent
Huti kontrolują wybrzeże Morza Czerwonego. Mogą wywierać presję na cieśninę Bab al-Mandab
To nie są jedyne złe informacje, płynące do nas z tego regionu. Rebelianci z Huti według doniesień kontrolują już całe jemeńskie wybrzeże Morza Czerwonego, w tym strategiczny port Mocha. Jego położenie w okolicy cieśniny Bab al-Mandab ma spore znaczenie dla światowego handlu ropą i towarami pomiędzy Azją i Europą. Huti zajęli także wyspę Perim, która pozwala jej wywierać presję na statki przepływające przez cieśninę Bab al-Mandab, która leży na jednym z najważniejszych szlaków handlowych świata. To także fatalne informacje dla rynku ropy naftowej, bowiem według szacunków, dziennie przez tę cieśninę transportowane może być nawet ponad 8 milionów baryłek.
Patrząc na ogólny obraz sytuacji i to, jak jemeńskie siły rządowe, wspierane przez Saudów, nie radzą sobie z Huti, ciężko oczekiwać szybkiej poprawy sytuacji. Oliwy do ognia dolał także Donald Trump, który odrzucił prośbę saudyjskiego następcy tronu Mohameda bin Salmana o amerykańską interwencję i przeprowadzenie ataków na Hutich. Waszyngton miał jednak zaproponować dalsze wsparcie wywiadowcze. Jemen i Arabia Saudyjska mogą mieć spore problemy z zatrzymaniem wrogów, zwłaszcza jeśli ci utrzymają inicjatywę na zachodzie Jemenu i zdolność kontrolowania i zakłócania żeglugi przez cieśninę Bab al-Mandab.
11 września kosztował Amerykę biliony. Rachunek za jeden dzień płacono przez dekady
Anthropic alarmuje: Iran wykorzystał Claude do ataków na USA, a Rosja opracowywała nową broń!
Port Mocha w rękach Hutich, diesel w USA najdroższy w historii. Cena ropy naftowej nie odpuszcza