Każdy pamięta ten dzień, każdy zna tę datę. Każdy wie, co wtedy robił, gdzie był i gdzie oglądał relację z tego, co działo się w Nowym Jorku. W Polsce nie było chyba telewizora, który tamtego dnia byłby wyłączony. 11 września 2001 roku, dokładnie 25 lat temu, wieżowce kompleksu World Trade Center najpierw płoną jak pochodnie, a potem przestają istnieć. Ataki to tragedia dla tysięcy ludzi i ich rodzin, ale też rachunek, który historia wystawiła Stanom Zjednoczonym. Dziś można próbować oszacować straty i szybko okazuje się, że nie kończą się one na odbudowie Manhattanu. To zaledwie sam wierzchołek góry lodowej.
25 lat po 11 września rachunek wciąż rośnie. USA zapłaciły biliony
Już bezpośredni koszt był gigantyczny. Straty miasta oszacowano na około 83-95 miliardów dolarów. W kwocie tej zawarto zniszczone budynki, otaczającą je infrastrukturę, ale też utraconą produkcję, miejsca pracy czy konsekwencje gospodarcze, które dotknęły Nowy Jork w kolejnych latach. Sam majątek i kapitał utracony w Nowym Jorku wyceniono na około 30,5 miliarda. To jednak był dopiero początek.
Pamiętajmy, że zamachy na WTC były początkiem kaskady. Rozpoczęciem złożonej reakcji łańcuchowej nazwanej „wojną z terroryzmem”, którą wypowiedział George Bush. Amerykanie wysłali swoje wojska do Afganistanu, później do Iraku. Dochodziły kolejne operacje wojskowe i kolejne interwencje, których nie byłoby w planie, gdyby nie ataki na WTC. Nie mówiąc o setkach tysięcy weteranów wojennych, którymi trzeba było się zaopiekować i którymi będzie trzeba opiekować się jeszcze długie lata.
Teraz kwota, która może szokować. Projekt Costs of War działający przy Brown University szacuje, że tylko do 2021 roku USA wydały lub w najbliższych latach wydadzą ponad 8 bilionów dolarów na wojny rozpętane po 11 września i ich konsekwencje. Co w tej sytuacji ważne, duża część tej kwoty była finansowana długiem.
Rachunek nie został więc zapłacony w momencie wysyłania żołnierzy na Bliski Wschód. Do kosztów dochodziły później odsetki. Część zobowiązań będzie obciążać amerykański budżet jeszcze przez dekady.
Ameryka po 11 września zaczęła wydawać inaczej
Kolejny koszt, którego nie widać na pierwszy rzut oka, to wzrost wydatków na obronność. Wystarczy napisać, że przed zamachami Stany Zjednoczone wydawały na ten cel około 280 miliardów dolarów. Dziś kwota ta przekracza 900 miliardów. Oczywiście nie można tego wszystkiego zrzucić na karb 11 września, a po drodze pojawia się inflacja. Fakt jednak jest taki, że ataki przestawiły amerykańską politykę bezpieczeństwa na zupełnie inne tory.
Zmieniły się lotniska, kontrola granic, wywiad. Powstał Department of Homeland Security. Stany Zjednoczone rozpoczęły też najdłuższą wojnę w swojej historii. Właśnie dlatego rachunku za 11 września nie da się zamknąć w wartości dwóch zniszczonych wież, które co roku wracają w archiwalnych nagraniach. Najdroższe konsekwencje nie były widoczne na ekranach telewizorów. Rozciągnęły się na kolejne dekady.
Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:
Donald Tusk z enigmatycznym ostrzeżeniem. To będzie słaba jesień dla GPW?
Globalna inflacja rośnie. Powtórka z 2021 roku? System może się załamać
Przemawia prezes NBP, Glapiński. Czy kredyt w Polsce zacznie drożeć jak w 2022 roku?