Port Mocha w rękach Hutich, diesel w USA najdroższy w historii. Cena ropy naftowej nie odpuszcza

Huti przejęli jemeński port Mocha i ruszyli w stronę Cieśniny Bab al-Mandab, drugiego po Ormuz ważnego szlaku dla tankowców. Brent w czwartek skoczył o 4%, powyżej 106 dolarów, a olej napędowy w USA pierwszy raz w historii przebił 6 dolarów za galon. Sprawdzam, dokąd może teraz zmierzać rynek ropy.

Huti zdobywają port Mocha i celują w Cieśninę Bab al-Mandab

Siły Hutich, wspierane przez Iran, zajęły w czwartek jemeński port Mocha i ruszyły dalej wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego, w stronę wysp Hanisz.

Rządowe źródła wojskowe z USA twierdzą, że rebelianci zyskali sporą przewagę nad Cieśniną Bab al-Mandab, czyli południowym wyjściem z Morza Czerwonego i jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych świata.

To groźny sygnał dla rynku, bo Arabia Saudyjska, największy eksporter ropy na świecie, przeniosła sporą część eksportu właśnie na trasę przez Morze Czerwone, odkąd wojna z Iranem faktycznie zamknęła Cieśninę Ormuz.

A przez Ormuz do niedawna płynęła aż jedna piąta globalnej ropy.

Wojska jemeńskiego rządu wycofują się na południe, do Dhubab, naprzeciwko wyspy Perim. Kontrola nad tym miejscem może wkrótce zdecydować, kto rządzi całą cieśniną Bab al-Mandab.

Zobacz również: Cena złota broni się przy 4 300 dolarach. Czy bezpieczny kruszec wróci jeszcze do wzrostów?

Brent przebija 106 dolarów

Brent w czwartek podskoczył o 4%, przebijając 106 USD za baryłkę.

Wykres. Kurs baryłki ropy naftowej Brent

źródło: TradingEconomics

Dziś rano notowania trzymają się w podobnej okolicy (105,90 USD), a licząc od stycznia baryłka zdrożała już o ponad 43%.

Do tego olej napędowy w Stanach Zjednoczonych pierwszy raz w historii przekroczył 6 USD za galon.

Najbliższy kluczowy opór dla ropy Brent leży w rejonie 115 USD, czyli tegorocznego szczytu z kwietnia.

Jeśli Brent go przełamie, w grę wchodzi powrót do poziomów z 2022 roku, kiedy baryłka zbliżała się już do 130 USD.

Gdyby jednak kupujący się wycofali, spodziewałbym się powrotu notowań w stronę okrągłych 100 USD, które jeszcze niedawno były oporem, a teraz powinny zadziałać jako wsparcie dla ropy.

Przeczytaj także: „Nie dostaniecie go z powrotem”. Irańczycy masowo 'wynajmują’ swoje złoto, by przeżyć. Jubilerzy ostrzegają

Trump liczy na koniec wojny dopiero po wyborach

Prezydent Donald Trump przyznał w czwartek, że jego zdaniem wojna z Iranem zakończy się dopiero po listopadowych wyborach do Kongresu.

Rosnące ceny paliw mocno uderzyły w jego notowania, a Iran zarzuca mu wykorzystywanie konfliktu do celów wyborczych.

Waszyngton ogłosił z kolei nowe sankcje na firmy i osoby finansujące Hezbollah i inne irańskie ugrupowania, w ramach operacji o kryptonimie „Economic Outcast”.

Chodzi o odcięcie Teheranu od pieniędzy na wojnę.

Iran odpowiada z kolei, że sam nie steruje Hutimi.

Tymczasem przez Ormuz w środę przepłynęło zaledwie siedem tankowców, o połowę mniej niż zwykle.

Jeśli interesuje cię ile Amerykę kosztował 11 września, sprawdź naszą najnowsza analizę na ten temat.