USA zaatakują Iran bombą atomową? Mowa też o „środkach, których nigdy wcześniej nie widziano”

USA mają zastosować wobec Iranu „środki, których nigdy wcześniej nie widziano”, powiedział sekretarz skarbu USA Scott Bessent w rozmowie z Newsmax. O co chodzi?

USA zaatakują Iran „atomówką”?

Bessent ostrzegł, że USA „zastosują wobec Iranu środki, których nigdy wcześniej nie widziano”. On sam nie skonkretyzował, co ma na myśli, ale możemy uznać, że chodzi o środki ekonomicznie.

W tle otrzymaliśmy inne ostrzeżenie: wysoki rangą urzędnik Pentagonu Elbridge Colby powiedział, że USA „obecnie analizują strategię dotyczącą konkretnego i potencjalnego użycia broni jądrowej” w ramach „przeglądu strategii nuklearnej”. Ma chodzić o odstraszanie swoich geopolitycznych wrogów.

Z kolei szef Dowództwa Strategicznego USA adm. Richard Correll dodał, że Departament Wojny analizuje sposoby „rozszerzenia opcji” oraz zapewnienia „przestrzeni decyzyjnej dla każdego wyobrażalnego scenariusza eskalacji”. Wyjaśnił, że obejmuje to zakres od „zdolności konwencjonalnych po, jak można sobie wyobrazić, jakiś rodzaj ograniczonej wymiany jądrowej” jako „manewr eskalacyjny”.

Brzmi to jak desperacka groźba dotycząca Teheranu, który wygrywa wojnę na Bliskim Wschodzie. Do tego, jak wcześniej podały media, USA mocno nadwyrężyły już swoje zdolności odstraszania: wykorzystały swój arsenał rakietowy w taki sposób, że nie mogą pozwolić sobie na dalsze masowe ostrzały Iranu.

Spójrzmy na dane, jakie przedstawił Washington Post: amerykańskie wojsko miało w walkach z Iranem zużyć już ponad 25 proc. swojej światowej floty dronów MQ-9 Reaper. Sami bojownicy Huti z Jemenu zestrzelili ponad 30 takich dronów, „marnując” 3,5 miliarda dolarów.

Reapery to drony kosztujące od 30 do 50 milionów dolarów każdy. Były używane w walkach w Cieśninie Ormuz, gdzie były jednak wielokrotnie zestrzeliwane. Amerykańscy urzędnicy sami przyznali w rozmowie z mediami z USA, że byli zaskoczeni precyzją, z jaką Iran niszczył tego typu broń.

Biały Dom potrzebuje teraz dodatkowego budżetu na wojnę z Iranem w wysokości 67 miliardów dolarów. Brakuje i amunicji, i rakiet, i wspomnianych dronów.

Iran nadal dominuje w cieśninie

W tle widzimy, że Iran nadal dominuje w regionie. Państwowa firma naftowa ZEA ADNOC przekazała, że zaatakował dwa jej statki, które płynęły przez Cieśninę Ormuz. To pokazuje, że Teheran swobodnie zarządza przepływami tym kluczowym dla handlu ropą szlakiem.

Dowódca CENTCOM USA admirał Brad Cooper chce rzekomo wznowienie ataków na Iran we współpracy z Izraelem. Jego zdaniem „walka w Iranie musi zostać wznowiona, aby zaatakować infrastrukturę krajową, w tym obiekty w sektorach gazowym, naftowym i energetycznym”, podaje izraelski Kanał 13. „Możemy nie mieć wyboru i będziemy musieli wznowić walki, a do tego będziemy potrzebować was do wspólnych ataków”, miał powiedzieć władzom Izraela.

Jak na razie to jednak Teheran w pełni wygrywa tę wojnę.

Przeczytaj też inne gorące newsy: