Donald Trump podczas kampanii wyborczej przedstawiał się jako największy polityczny sojusznik rynku kryptowalut. Stany Zjednoczone za jego prezydentury miały być „kryptowalutową stolicą świata”, a administracja Trumpa miała wspierać rozwój cyfrowych aktywów. Problem polega na tym, że nawet tokeny powiązane z Donaldem Trumpem nie radzą sobie zbyt dobrze. OFFICIAL TRUMP, World Liberty Financial oraz MELANIA są dziś warte ułamek tego, co w trakcie swoich rekordowych wycen.
Kryptowlauty powiązane z Trumpem mocno spadają
Najbardziej znanym projektem, który kojarzony jest z aktualnym prezydentem USA, jest OFFICIAL TRUMP (TRUMP). Token kosztuje obecnie około 1,40-1,45 USD, podczas gdy w styczniu 2025 roku notował rekordowy poziom 75,35 USD. Oznacza to, że altcoin zaliczył spadek aż o 98% od ATH. Od początku 2026 roku, gdy TRUMP otwierał rok, kosztował w okolicach 4,80 USD i tylko od tego czasu cena spadła o około 70%. Kapitalizacja projektu wynosi obecnie około 357 mln dolarów. Tymczasem jeszcze na początku roku było to blisko 1 mld dolarów.
Jeszcze mocniej od szczytu stracił na wartości token MELANIA. Token związany z Melanią Trump kosztuje obecnie około 0,08 USD, podczas gdy jego ATH wynosiło 13,73 USD. To oznacza przecenę o około 99,4%. Od początku roku MELANIA straciła na wartości około jedną trzecią, a jej kapitalizacja stopniała ze 120 do około 80 mln dolarów.
World Liberty Financial (WLFI) również nie spełnia oczekiwań rynku. Token kosztuje obecnie około 0,055 USD, czyli około 88% mniej niż w chwili, gdy ustanawiał rekordowy poziom 0,46 USD. Jeszcze w styczniu jego kapitalizacja przekraczała 4 mld dolarów, dziś to zaledwie 1,7 mld dolarów.
Miała być wielka rewolucja, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem
Donald Trump w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał m.in. uczynienie USA światowym centrum kryptowalut, stworzenie strategicznej rezerwy Bitcoina, przyjazne regulacje oraz odejście od polityki, która ogranicza rozwój branży. Część obietnic weszła w życie. Trump podpisał w 2025 roku rozporządzenie dotyczące rozwoju rynku aktywów cyfrowych. Ponadto w marcu powstała Strategić Bitcoin Reserve oraz rządowy Digital Asset Stockpile.
Problem polega na tym, że rynek oczekiwał czegoś więcej. Rezerwa BTC została zasilona przede wszystkim przez kryptowaluty, które amerykański rząd przejął w ramach konfiskaty. Administracja dopuściła wprawdzie możliwość opracowania sposobów pozyskiwania kolejnych Bitcoinów bez dodatkowych kosztów dla podatników, ale ostatecznie nie doszło do zapowiadanych przez część rynku dużych zakupów BTC za publiczne pieniądze.
Trump nie zawsze kochał kryptowaluty
Zaskakująca jest również zmiana poglądów Donalda Trumpa. Jeszcze w 2019 roku polityk pisał, że „nie jest fanem Bitcoina i innych kryptowalut”. Twierdził wówczas, że nie są pieniędzmi, a ich wartość jest bardzo zmienna. Ostrzegał również, że nieregulowane aktywa mogą ułatwiać nielegalną działalność. Dwa lata później w trakcie wywiadu dla Fox Business Trump powiedział, że Bitcoin „wydaje się oszustwem” i preferuje dolara.
Radykalna zmiana nastąpił dopiero w okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w 2024 roku. Trump zaczął występować na wydarzeniach kryptowalutowych, obiecywał przyjazną politykę i przekonywał, że USA powinny zostać światowym liderem rynku. Notowania tokenów powiązanych z jego rodziną pokazują jednak, że polityczna sympatia do kryptowalut nie gwarantuje inwestorom zysku.
Więcej analiz oraz aktualnych wiadomości z rynku kryptowalut:
Wieloryby rzuciły się na XRP. Kupiły dziesiątki milionów XRP w ciągu doby
Metaplanet idzie śladem Strategy? Duża strata i zagadkowy transfer