Sam Bankman-Fried może odzyskać swój majątek. Wyjdzie na wolność jako miliarder?

Sam Bankman-Fried złożył wniosek do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych o uchylenie wyroku skazującego go za oszustwo, w wyniku którego doszło do konfiskaty jego majątku o wartości 11 miliardów dolarów.

Sam Bankman-Fried odzyska majątek?

Bankman-Fried założył giełdę FTX, która jeszcze w 2022 r. uchodziła za jedną z największych tego typu platform na świecie. Do momentu, gdy na jaw nie wyszło, że jej właściciel mieszał ze sobą środki firmy i klientów. Ostatecznie giełda upadła, a śledztwo dot. tej sprawy wykazało, że zostawiła po sobie 10 mld dol. strat klientów. Te są właśnie spłacane, więc użytkownicy odzyskują swój kapitał.

Sam Bankman-Fried został jednak skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Został uznany winnym zarzutów dot. oszustwa, zawiązania spisku czy prania pieniędzy. Robi wiele, by wyjść na wolność: jego prawnicy próbują odwołać się od wyroku. Choć na razie się im nie udaje.

W czerwcu 2026 r. Sąd Apelacyjny USA dla Drugiego Okręgu utrzymał wyrok skazujący w mocy, wskazując na orzeczenie Sądu Najwyższego z 2025 r. w sprawie „Kousisis vs. USA”, która – jako precedens – ma spore znaczenie dla amerykańskiego prawa karnego. Wtedy sąd wskazał na tzw. teorię oszukańczego nakłonienia (z ang. fraudulent-inducement theory), z której wynika, że oskarżony może zostać skazany za federalne oszustwo, jeśli za pomocą „istotnych kłamstw” skłonił ofiarę do zawarcia transakcji. I to nawet jeśli ofiara ta nie poniosła żadnej straty finansowej. Ma to spore znaczenie w kontekście afery FTX, co wytłumaczę za chwilę.

O co jednak dokładnie chodziło w sprawie dot. Stamatiosa Kousisisa? Był on przedsiębiorcą budowlanym, który realizował kontrakty na remonty i malowanie mostów dla Departamentu Transportu Pensylwanii. Przepisy federalne wymagały, aby część prac została zlecona podwykonawcom zakwalifikowanym jako przedsiębiorstwa w niekorzystnej sytuacji ekonomicznej (tzw. Disadvantaged Business Enterprise – DBE). Kousisis skłamał w dokumentacji, twierdząc, że współpracuje z taką firmą (Markias, Inc.), ale w rzeczywistości podmiot ten służył mu jedynie jako przykrywka do fakturowania i otrzymania zlecenia. Prace i dostawy realizowały inne spółki. Gdy sprawa wyszła na jaw, Kousisis został oskarżony o oszustwo. Nikogo nie okradł, po prostu skłamał.

Zespół prawniczy Bankmana-Frieda próbuje teraz niejako podważyć to przełomowe orzeczenie, które utrudnia uniewinnienie ich klienta. Uważa, że skoro prokuratorzy nie muszą udowodnić straty klientów FTX, by uzyskać wyrok skazujący za oszustwo, to dowody dotyczące ów strat również nie powinny być dopuszczalne podczas procesu. Jeżeli jednak prokuratura może przedstawiać ławie przysięgłych dowody dotyczące strat, obrona musi mieć możliwość ich obalenia dowodami wskazującymi na coś przeciwnego.

A może ułaskawienie?

Obalenie wyroku to jednak tylko jeden z pomysłów na wyciągniecie Bankmana-Frieda z zakładu karnego. Były biznesmen stara się też o ułaskawienie. Prezydent Donald Trump, który od razu na początku swoich rządów, ułaskawił Rossa Ulbrichta, który stał za Silk Road, już dwukrotnie odrzucił ten pomysł. Powołał się na skalę oszustwa, jakim była giełda FTX.

Jak na razie trwa proces wypłat środków wierzycieli FTX. Od początku 2025 r. na ich konta trafiło już ok. 10 mld dolarów. Wartość roszczeń jest wyceniana według cen z listopada 2022 r., czyli z okresu, kiedy giełda złożyła wniosek o upadłość, a za jednego bitcoina płacono 16 000 dolarów.

Zastosowany w sprawie „poziom odzysku” środków wynosi 105%. Jeżeli więc klient trzymał na giełdzie jednego BTC, otrzyma za niego około 16 871 dolarów.

Przeczytaj też inne gorące newsy: