Nowe informacje dotyczące Zondacrypto. Zabezpieczono ważne dane

Jak podał właśnie Waldemar Żurek, prokurator generalny i minister sprawiedliwości, w ramach śledztwa dot. Zondacrypto udało się zabezpieczyć sprzęt elektroniczny, który może zawierać ważne dane.

Przeszukania we Wrocławiu – chodzi o Zondacrypto

Jak przekazał Żurek, „w śledztwie dotyczącym Zondacrypto funkcjonariusze CBZC, działając na polecenie prokuratora ze Śląskiego Wydziału PZ PK, przeprowadzili przeszukania na terenie Wrocławia”. Z dalszej części jego postu dowiadujemy się, że „w toku czynności zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który mógł być użytkowany przez Artura Ch. i może zawierać dane istotne dla prowadzonego śledztwa”.

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał z kolei „Gazecie Wyborczej”, że policja „przeprowadziła kilka przeszukań na terenie Wrocławia”, w ramach których zabezpieczono „sprzęt elektroniczny, który mógł być użytkowany przez Artura Ch.”.

Kim jednak jest Ch.? Może chodzić o byłego agenta CBA, Artura Chodzińskiego, który, jak dowiedziały się media, współpracował z prezesem giełdy Zondacrypto, Przemysławem Kralem.

To dezinformacja?

Sprawa robi się jeszcze bardziej tajemnicza, gdy przeczyta się post na X autorstwa samego Chodzińskiego. Ostrzega w nim przed dezinformacją i dodaje, że sam przekazał służbom nośniki danych i dokumenty.

„Uwaga na dezinformację. Przekazałem dzisiaj policji przygotowane przeze mnie wcześniej dokumenty, nośniki danych i inne przedmioty, które mogą być istotne dla pełnego wyjaśnienia sprawy Przemysława K. Czynność trwała ok. 20 minut. Wszystkie medialne wrzutki o jakichś „trwających przeszukaniach” to oczywiście kłamstwo” – czytamy w jego poście.

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” powiedział, że „wszystko miał wcześniej przygotowane”, a „po okazaniu prokuratorskiego nakazu wszystko przekazał”. Dodał, że „cała czynność trwała piętnaście minut” i „jest w kontakcie z prokuraturą”.

Albo więc „Artur Ch.” z postu Żurka to ktoś inny, albo faktycznie przekaz służb ma służyć wyolbrzymieniu tego, co miało miejsce.

Prokuratur Nowak w rozmowie z portalem Gazeta.pl potwierdził jednak, że były funkcjonariusz CBA „dobrowolnie przekazał wszystko policjantom”.

Kim dokładnie jest Chodziński?

Chodziński to były agent CBA, który miał współpracować z Przemysławem Kralem. Wszystko miało miejsce w okresie od maja 2025 r. do marca 2026 r.

„Raz lub dwa razy w miesiącu miałem się spotykać z Kralem w różnych miejscach w Europie, które on wskazał. Ogólnie mogę powiedzieć, że moje zadania miały polegać po pierwsze na analizie różnych dokumentów, po drugie na zbieraniu informacji z jawnych, ogólnie dostępnych źródeł. Raz w miesiącu wystawiałem fakturę na czeską firmę Przemysława Krala” – wspominał w rozmowie z „Wyborczą”.

Media dodają, że to rzekomo on skłonił posła PiS Michała Moskala do spotkania się z prezesem Zondacrypto na Ibizie.

Przeczytaj też inne gorące newsy: