Kaczyński chce powołać komisję ws. zondacrypto. Mają zasiąść w niej eksperci

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział złożenie projektu ustawy o powołaniu specjalnej komisji zaufania publicznego, która ma wyjaśnić sprawę zondacrypto. Jarosław Kaczyński chce, by zasiedli w niej nie politycy, a eksperci.

Na zwołanej dziś konferencji prasowej, Jarosław Kaczyński odniósł się do sprawy zondacrypto. Prezes największej partii opozycyjnej stwierdził, że obecna ekipa rządząca jest zamieszana w tę aferę, a winę zrzuca na jego środowisko. Najważniejszym punktem konferencji była jednak zapowiedź powołania komisji, która ma wyjaśnić sprawę. Nie chodzi jednak o sejmową komisję śledzczą, a o tzw. komisję zaufania publicznego. Dlaczego nie komisja sejmowa? Jak powiedział prezes PIS, sejmowe komisje śledcze w przeszłości nie wyjaśniały afer, a jedynie tworzyły jakieś kalendarium wydarzeń i na tym jej praca się kończyła.

Komisja sejmowa ws. zondacrypto. PIS chce, by zasiedli w niej eksperci

Prezes PIS chce, by komisja składała się wyłącznie z ekspertów, a politycy nie mogli w niej zasiadać. Jak sam stwierdził, eksperci mieliby bardzo zbliżone uprawnienia do polityków zasiadających w komisjach śledzczych. Wspomniał m.in. o prawie do przesłuchań świadków czy korzystania z wsparcia organów ścigania. Według propozycji Prawa i Sprawiedliwości, w komisji ma zasiąść piętnastu ekspertów, ale nie zostało wspomniane, jaki będzie proces ich selekcji.

Uważamy, że propozycja komisji zaufania publicznego, złożonej z ekspertów, nie polityków, mająca mniej więcej takie uprawnienia, to jest dużo lepsze rozwiązanie, niż to, które zostało zaproponowane. Złożymy projekt ustawy, będziemy namawiali innych i sprawdzali, kto chce dojść do prawdy

Kaczyński zapowiedział, że wkrótce jego partia złoży projekt ustawy o powołaniu tej komisji. Sam PIS nie ma wystarczającej liczby posłów, więc będzie potrzebował poparcia przynajmniej od kilku posłów koalicji rządzącej. Ta jednak chce powołania komisji śledczej, więc z góry można założyć, że propozycja PIS-u nie przejdzie.

Afera zondacrypto: Piesiewicz zatrzymany, kolejne zatrzymania kwestią czasu?

Sprawa zondacrypto rozgrzała polską arenę polityczną do czerwoności. Od tygodnia niemal codziennie pojawiają się nowe ustalenia, nowe przecieki z prokuratury czy powiązania polityków z Przemysławem Kralem. Politycy z obu obozów przerzucają się odpowiedzialnością za aferę, oskarżając jednych i drugich o lobbing. Na ten moment zatrzymany został tylko jeden człowiek – szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesiewicz. Dziennikarze Radia ZET zapowiadali w ubiegłym tygodniu, że w najbliższych dniach możemy spodziewać się kolejnych zatrzymań, więc warto trzymać rękę na pulsie. Na naszym portalu znajdziecie wszystkie najświeższe informacje.

Przeczytaj także:

Rozpędzony XRP przerywa fatalną passę. Może zyskać 90%, jeśli powtórzy ten schemat

Saylor w tarapatach. Strategy przeznacza gigantyczną kwotę na ratowanie własnych akcji

Trump zarobił 1.5 miliarda dolarów na kryptowalutach. Inwestorzy stracili 3 razy tyle