Ethereum ma dramatyczną sytuację. Analitycy ostrzegają przed kolejną falą spadków

Ethereum znalazło się pod wyraźną presją sprzedających po kolejnej fali wyprzedaży na rynku kryptowalut. Kurs ETH spadł w okolice 1 650 USD, tracąc około 4% w ciągu doby. Spadki zbiegły się z osłabieniem Bitcoina, który zsunął się poniżej poziomu 62 tys. dolarów. Negatywne nastroje objęły cały rynek krypto. Łączna kapitalizacja kryptowalut skurczyła się o ponad 3%, a pod presją znalazły się również inne duże projekty, w tym XRP. Inwestorzy wskazują na pogarszający się sentyment rynkowy, wysoką zmienność oraz masowe likwidacje pozycji lewarowanych jako główne przyczyny ostatniej przeceny. Co gorsza – tylko w ciągu ostatnich 24 godzin wartość zlikwidowanych pozycji na rynku przekroczyła 1,1 mld dolarów. Sam ruch Bitcoina z okolic 64 100 USD do 61 600 USD doprowadził do zamknięcia pozycji o wartości około 451 mln dolarów.

Poziom 1 700 USD pozostaje kluczowy dla przyszłości Ethereum

Zdaniem analityków najważniejszym poziomem dla Ethereum pozostaje obecnie strefa 1 700 USD. To właśnie w tym rejonie ETH utworzył lokalne dno w lutym 2026 roku. Obecnie dawny obszar wsparcia zamienił się jednak w silny opór. Eksperci podkreślają, że dopóki Ethereum nie odzyska poziomu 1 700 USD, ryzyko dalszych spadków pozostaje wysokie. Według analityka znanego jako Ted Pillows nieudana próba przełamania tego oporu może doprowadzić do ponownego testu tegorocznych minimów.

Na wykresach kolejnym istotnym wsparciem pozostaje strefa około 1 540 USD. Jeżeli presja podażowa będzie się utrzymywać, inwestorzy mogą ponownie skierować uwagę właśnie na ten poziom.

Czy byki obronią 1 600 USD?

Mimo słabości rynku pojawiają się również pierwsze sygnały, które mogą wspierać scenariusz odbicia. Fundusze ETF oparte na Ethereum odnotowały napływ kapitału na poziomie ponad 82 mln dolarów, podczas gdy fundusze bitcoinowe zanotowały odpływy przekraczające 91 mln dolarów. Wskaźniki techniczne nadal pokazują jednak ostrożny obraz rynku. RSI znajduje się poniżej neutralnego poziomu, co sugeruje ograniczoną siłę kupujących. Z kolei wskaźnik Chaikin Money Flow wskazuje na niewielki napływ kapitału, ale bez wyraźnej przewagi strony popytowej. Najbliższym celem dla kupujących pozostaje odzyskanie poziomu 1 700 USD. Skuteczne wybicie mogłoby otworzyć drogę do wzrostów w kierunku 1 800 USD, a w dalszej perspektywie nawet do psychologicznej bariery 2 000 USD. Jeżeli jednak Ethereum straci wsparcie przy 1 600 USD, rynek może ponownie skierować się w stronę 1 500 USD, co oznaczałoby dalsze pogorszenie krótkoterminowych perspektyw dla drugiej największej kryptowaluty świata. Miejmy nadzieję, że aż tak tragicznie nie będzie. Więcej na temat obecnej sytuacji piszemy również poniżej:

Tom Lee nie wytrzymał w sprawie Ethereum. Tylko głupi by nie skorzystał?

Ethereum wygląda jak okazja dekady. Ale rynek przestał wierzyć w prostą historię o ETH