Rynek kryptowalut w przyszłości może stanąć przed wyzwaniem, którego skali uczestnicy rynku jeszcze do końca nie dostrzegają. Chodzi o rozwój komputerów kwantowych, które mogą zagrozić obecnym metodom zabezpieczania cyfrowych aktywów. W tym kontekście coraz większego znaczenia nabiera przygotowanie poszczególnych blockchainów na erę postkwantową. Jednym z projektów, który już teraz pracuje nad takim rozwiązaniem, jest Cardano.
Cardano przygotowuje się na erę komputerów kwantowych
Cardano może nie wygląda zbyt dobrze w ostatnich miesiącach, ale projekt zdecydowanie myśli o tym, by przetrwać i zapewnić sobie lepszą przyszłość. Projekt od pewnego czasu koncentruje się bezpieczeństwie postkwantowym. 23 sierpnia bieżącego roku społeczność otrzymała do oficjalnego przeglądu propozycje CIP-0197 i CPS-0034. Szczególnie interesujący jest ten pierwszy, ponieważ zakłada wykorzystanie dowodów zero-knowledge do ochrony portfeli ADA przed przyszłymi zagrożeniami związanymi z komputerami kwantowymi. Co istotne, rozwiązanie ma pozwolić na zabezpieczenie środków bez konieczności migracji istniejących adresów.
To na razie propozycja, która znajduje się na etapie przeglądu, a nie gotowa funkcja sieci. Cardano uwzględnia jednak kryptografię postkwantową również w swojej szerszej strategi Vision 2026. Projekt zakłada stopniową wymianę kluczowych elementów kryptograficznych na rozwiązania odporne na przyszłe ataki kwantowe.
Dlaczego komputery kwantowe stanowią potencjalne zagrożenie dla kryptowalut?
Problem wynika z tego, że bezpieczeństwo wielu popularnych kryptowlaut opiera się na kryptografii krzywych eliptycznych. Odpowiednio potężny komputer kwantowy mógłby wykorzystać algorytm Shora do rozwiązania problemów matematycznych, które dla klasycznych komputerów są praktycznie niewykonalne. Tym samym może okazać się, że odzyskanie klucza prywatnego z ujawnionego klucza publicznego i przejęcie kontroli nad środkami stanie się możliwe.
Nie oznacza to jednak, że Bitcoin, Ethereum czy Cardano są obecnie zagrożone. Technologia potrzebna do takiego ataku jeszcze nie istnieje. Najnowsze szacunki wskazują jednak, że potrzeba będzie około 1200-1450 logicznych kubitów, aby zaatakować 256-bitową kryptografię krzywych eliptycznych.
Cardano może zyskać przewagę, jeśli zagrożenie stanie się realnego
Jeżeli komputery kwantowe osiągną odpowiednią moc, odporność kryptograficzna może stać się jednym z najważniejszych czynników decydujących o przetrwaniu blockchainów. Projekty, które zdążą przeprowadzić migracji, mogą stracić zaufanie użytkowników, a w skrajnym scenariuszu ich tokeny mogą praktycznie zniknąć z rynku.
Cardano nie jest jedynym projektem, który przygotowuje się na takie zagrożenie. Dlatego trudno dziś przesądzać, który blockchain mógłby wygrać taki wyścig. Co ciekawe, badanie Cmabridge wskazuje, że zdecydowana większość analizowanych sieci nadal korzysta z podatnych na ataki kwantowe schematów podpisu.
Jeśli Cardano skutecznie wdroży rozwiązania postkwantowe, może uzyskać przewagę nie tylko technologiczną, ale również wizerunkową. W rzeczywistości, w której bezpieczeństwo stanie się kluczowym kryterium wyboru blockchaina, przygotowanie na erę komputerów kwantowych może okazać się jednym z najważniejszych atutów ADA.
Więcej analiz i wiadomości z rynku kryptowalut:
Cardano może być uśpionym wulkanem. Gwałtowny wzrost aktywności sieci może rozpocząć rajd. Dlaczego?
Ponad 231 mln XRP znika z giełd. Co planują wieloryby i jak zareaguje kurs XRP?