Analitycy JPMorgan napisali w najnowszej nocie, że Bitcoin stopniowo przejmuje część rynku, który wcześniej należał głównie do złota. Chodzi przede wszystkim o rolę zabezpieczenia przed utratą wartości tradycyjnych walut. Według banku widać to już nie tylko w narracji, ale również w przepływach kapitału.
Bitcoin ETF przyciągają pieniądze
Bitcoinowe ETF-y notowały napływy kapitału przez trzy kolejne miesiące aż do maja. W tym samym czasie fundusze oparte na złocie nadal próbują odrobić odpływy środków, które pojawiły się po marcowych napięciach związanych z Iranem. To właśnie ten moment JPMorgan uznaje za jeden z ważniejszych sygnałów zmiany sentymentu.
Jeszcze kilka lat temu podobna sytuacja byłaby praktycznie nie do pomyślenia. W okresach geopolitycznego chaosu inwestorzy uciekali głównie do złota. Tym razem część pieniędzy wyraźnie popłynęła w stronę Bitcoina. I nie chodzi już wyłącznie o detal.
Ogromną rolę odgrywa tutaj Michael Saylor i jego Strategy. Według szacunków JPMorgan firma może kupić w 2026 roku Bitcoiny warte nawet około 30 miliardów dolarów, jeśli utrzyma obecne tempo zakupów. To więcej niż w poprzednich dwóch latach.
Strategy posiada już ponad 818 tys. BTC o wartości przekraczającej 65 miliardów dolarów. Sama spółka zaczyna momentami przypominać prywatny fundusz rezerwowy oparty niemal wyłącznie na Bitcoinie.
BlackRock i ETF-y napędzają narrację
Dodatkowym paliwem pozostają ETF-y spotowe. Według danych przytoczonych w analizie fundusze Bitcoin ETF zanotowały pięć kolejnych dni dodatnich przepływów, przyciągając niemal 1,7 miliarda dolarów. Największym graczem pozostaje BlackRock i jego fundusz IBIT.
To już nie wygląda jak chwilowa moda z rynku krypto. Coraz bardziej przypomina normalny produkt inwestycyjny obecny w portfelach instytucji finansowych. I właśnie tutaj zaczyna się problem dla złota.
Wall Street jest podzielone
Co ciekawe, nie wszystkie banki zgadzają się z narracją JPMorgan. Goldman Sachs nadal pozostaje bardzo byczy wobec złota i prognozuje cenę nawet 5400 dolarów za uncję pod koniec roku. Bank argumentuje, że złoto nadal pozostaje stabilniejszym aktywem niż Bitcoin i ma znacznie mniejszą zmienność.
To pokazuje, że Wall Street jest dziś mocno podzielone. Jedni widzą w Bitcoinie nowoczesną wersję cyfrowego złota. Inni nadal traktują go głównie jako ekstremalnie zmienne aktywo spekulacyjne.
Czyta więcej w dziale kryptowaluty:
Michael Saylor ma pomysł jak wykorzystać Bitcoin. Zaskakuje coraz bardziej
Bitcoin zatrzymał się na kluczowym poziomie. Rynek boi się jednej rzeczy
Ta jedna informacja zmienia wszystko – giganci z Wall Street ruszają po 3 bln USD w BTC