Będzie nowa ustawa o kryptowalutach rządu. „Będzie wzmocnienie służb”

W rozmowie z TVN24+ Adam Szłapka, rzecznik rządu, przekazał, że powstanie nowa ustawa o kryptowalutach. Ma się nieco różnić od poprzedniej. Tyle że na gorsze.

Ustawa o kryptowalutach

W tym tygodniu w Sejmie pojawiła się prezydencka ustawa, która ma uregulować branżę kryptowalut. Szłapka jest zdania, że nie zostanie ona przegłosowana.

„Propozycję prezydenta, niestety, myślę, że wszyscy powinniśmy potraktować jako próbę odsunięcia od siebie i od środowiska pana prezydenta bycia uwikłanym w jakiś sposób w tę sprawę” – powiedział i dodał, że ten projekt „pójdzie normalnym trybem sejmowym”, ale „nie zmienia to faktu, że rząd też będzie miał przygotowaną ustawę”, która ma zostać pokazana za kilka dni.

„Różnica będzie polegała na tym – po tych wszystkich informacjach, które zostały ujawnione – że pewnie będzie wzmocnienie kontrolnych możliwości służb, jeśli chodzi o ten rynek” – opisał nowy dokument. „Ustawa, która była przygotowana przez rząd i którą trzykrotnie zawetował prezydent, w sposób zasadniczy zwiększała możliwości kontrolowania tego [rynku kryptowalut – red.] i spraw związanych z obronnością państwa” – dodał.

Prezydenckie weto jest pewne?

Wiele więc wskazuje na to, że projekt ustawy będzie jeszcze bardziej rygorystyczny niż poprzednie. „To będzie ustawa, która będzie trochę bardziej restrykcyjna, jak sądzę. (…) Ta regulacja jest potrzebna, dlatego że wiemy, iż wrogowie Polski wykorzystują kryptowaluty do tego, żeby zagrażać naszemu bezpieczeństwu” – powiedział Szłapka.

Czy więc przed nami kolejne weto prezydenta? Zapewne tak, gdyż Pałac Prezydencki chce bardziej liberalnych przepisów. Jeżeli prezydencki projekt wszedłby w życie, osoby, które chcą inwestować na rynku kryptowalut, miałyby otrzymywać „obowiązkowe komunikaty przed wpłatą” środków na giełdę. Z kolei przedłużenie blokady rachunku bankowego, która mogłaby dotknąć podejrzane projekty biznesowe, miałoby być zatwierdzane przez sądu, a nie jedynie urzędnika (jak w ustawach, jakie dotąd oferował rząd).

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki tłumaczył we wtorek, że nowa propozycja to „projekt środka”, który „jest kompromisem, konsensusem, próbą porozumienia”.

Tyle że tego porozumienia – jak widać – nie będzie. Skoro rząd chce bardziej rygorystycznych zapisów, a prezydent – liberalnych nie może go być. W efekcie branża pozostanie w legislacyjnym klinczu, gdyż parlament przegłosuje zapewne swoją ustawę, tę zawetuje głowa państwa, a Sejm nie zdoła owego weta odrzucić. Jednocześnie opozycji brakuje jedności i dostatecznej liczby posłów, by „przepchnąć” swoje regulacje, które mogłyby spotkać się z sympatią Karola Nawrockiego. W efekcie zapewne do końca tego roku branża blockchaina będzie działała bez regulacji.

Przeczytaj też inne gorące newsy: