Prezydent Karol Nawrocki przedłożył w Sejmie swój projekt ustawy o kryptowalutach – przekazał szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki. Pod koniec poprzedniego tygodnia izba niższa parlamentu nie zdołała odrzucić trzeciego weta głowy państwa dot. rządowej ustawy.
Prezydent chce regulacji, ale swoich
Jak przekazał Bogucki, dotychczasowe rządowe ustawy ws. kryptoaktywów w kwestii ochrony inwestorów zakładały „ślepą blokadę i działanie ex post”, czyli w sytuacji, gdy środki już zniknęły z giełdy. Obóz prezydencki chce pokazać, że da się to zrobić lepiej i poprawić komunikację w zakresie „ostrzegania inwestorów, Polaków, którzy chcieliby zainwestować na rynku kryptoaktywów”.
Co to jednak w praktyce oznacza? Osoby, które chcą inwestować na rynku kryptowalut, mają otrzymywać „obowiązkowe komunikaty przed wpłatą” środków na giełdę. Ma to więc chyba nieco przypominać „test inwestora”, który obecnie przechodzą osoby, które zakładają konto w domu maklerskim.
Z kolei w kwestii przedłużenia blokady rachunku bankowego, która może dotknąć podejrzane projekty biznesowe, ma być wymagana zgoda sądu, a nie sama decyzja urzędnika (jak w ustawach, jakie dotąd oferował rząd). Bogucki dodał, że rząd „właściwie boi się kontroli sądowej, boi się niezawisłości sądu” i tego, że obywatele będą „szukać swoich praw, słusznych często praw, przed sądem”. Ustawa prezydenta ma ponoć dawać „gwarancję tego, że w sytuacji, kiedy państwo będzie działało źle, działało ze szkodą, będzie można uzyskać odszkodowanie od Skarbu Państwa”.
„Przypomnę, że w tym momencie nie ma żadnego rządowego projektu, nie ma projektu ze strony Koalicji Obywatelskiej, nie ma projektu Lewicy. Jest projekt Polski 2050, który niestety także nie jest procedowany, więc w istocie pan prezydent, wsłuchując się w te głosy rządzących, w głosy również pana premiera o potrzebie szybkiego uregulowania rynku kryptowalut wychodzi po raz drugi z tą inicjatywą” – wskazał we wtorek Bogucki.
Trzy weta
Jak na razie prezydent Nawrocki już trzy razy zawetował projekt rządowy. Ostatni raz miało to miejsce w czerwcu. Za każdym razem argument był ten sam (zbieżny zresztą z opinią ekspertów branżowych): ustawa ta może przeregulować rynek i sprawić, że firmy kryptowalutowe nie będą się chciały u nas rejestrować.
Za każdym razem Sejm nie dawał dotąd rady odrzucić weta. W piątek 4 września miała miejsce ostatnia próba i ponownie do odrzucenia weta zabrakło obozowi rządzącemu głosów. W przypadku weta głowy państwa za odrzuceniem musi być 3/5 posłów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby członków izby niższej parlamentu.
Przedstawiciele rządu twierdzą, że wkrótce przedłożą w Sejmie kolejny projekt ustawy, który ma być jednak niemal taki sam jak trzy poprzednie. To oznacza – jak łatwo można się domyślić – kolejne weto prezydenta.
Przeczytaj też inne gorące newsy:
- Połowa paczek z Chin zniknęła w miesiąc. Bruksela przyklepała kolejną opłatę i dokręca śrubę
- Intel podnosi ceny procesorów! Od października zapłacimy jeszcze więcej!
- Ukraiński gang oszustów inwestycyjnych rozbity. Wśród poszkodowanych są Polacy