90-latka niemal straciła majątek. Wszystko przez internetowy scam

90-letnia seniorka z USA omal nie straciła 10 000 USD. Została oszukana przez „doradcę inwestycyjnego”. Sytuację uratował policjant z Karoliny Północnej, który powstrzymał ją już na ostatnim etapie oszustwa. Chodziło o scam.

Kryptowalutowy scam i 90-latka

90-letnia Mary Ann Nunley twierdzi, że 27 lipca otrzymała zaskakującą wiadomość. „Dostałam wiadomość [tekstową] na telefon. Dowiedziałam się, że ​​moje konto w Geek Squad zostało zamknięte” – wspomina w rozmowie z mediami. W wiadomości napisano, że z jej konta zostanie pobrane 390 dolarów.

Tu należy się czytelnikowi wyjaśnienie: Geek Squad oferuje usługi doradcze i naprawy sprzętu AGD RTV.

„Zadzwoniłam więc pod wskazany numer. Powiedziałam: 'Anuluj to. Nie chcę tego i chcę odzyskać pieniądze'” – powiedziała Nunley.

Rozmowa telefoniczna doprowadziła jednak do długiej rozmowy z mężczyzną, który obiecał oddać Nunley pieniądze, ale najpierw musi ona „zanieść” 10 000 dolarów do pobliskiego bitomatu. Chciał, by nabyła kryptowaluty i mu je przesłała. Miało to odblokować konto Geek Squad.

Nunley pojechała na stację benzynową w Wilmington – tam znajdował się bitomat, tyle że był zepsuty.

Policjant ratuje seniorkę

Całe szczęście na miejscu znajdował się funkcjonariusz policji z Wilmington, Nicholas Morrison, który przeprowadzał rutynową kontrolę na stacji benzynowej. Nagle dostrzegł seniorkę, trzymającą w ręce sporą gotówkę i rozmawiającą z kimś przez telefon komórkowy. Doszedł do wniosku, że może chodzić o scam i że kobieta może być potencjalną ofiarą oszustwa.

„Podszedł do mnie miły policjant i powiedział: 'Nie wrzucaj pieniędzy do tego bitomatu. Jesteś oszukiwana'” – powiedziała Nunley.

Namówił seniorkę, by przerwała rozmawiać z przestępcą i uspokoił ją, że nie straciła żadnych pieniędzy. Zabrał ją do Best Buy, by upewnić się, czy Geek Squad nie jest jako firma zamieszane w kradzież pieniędzy, a następnie zawiózł ją do banku, aby ponownie wpłaciła gotówkę.

Podobny przypadek z Polski

Wszystko wpisuje się w szerszy, globalny kontekst. Niedawno do Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze zgłosiła się 69-letnia kobieta, która padła ofiarą podobnego oszustwa internetowego. Znalazła w sieci reklamę, która zachęcała do inwestowania w kryptowaluty. Rzekomą giełdę promować miał znany jej celebryta.

Oczywiście wszystko było formą oszustwa. Kobietę namówiono do wpłacenia łącznie 140 tys. zł na platformę do handlu kryptowalutami. Oczywiście straciła te środki.

Jak nie dać się przestępcom?

Jak nie dać się oszustom? Przede wszystkim nie należy ufać reklamom w sieci, które kuszą nas „pewnymi” i „bezpiecznymi” zyskami. Warto także weryfikować słowa „telemarketerów”, którzy starają się namówić nas na inwestycję.

Przeczytaj też inne gorące newsy: