Smartfony mogą zaliczyć największy krach w historii! Co się dzieje?

Wydawało się, że smartfon jest ostatnim urządzeniem, które świat będzie kupował zawsze. Można było odpuścić telewizor, opóźnić zakup laptopa, przeciągnąć wymianę auta. Ale telefon? Telefon był święty. Tyle że nawet ten rynek właśnie dostaje cios z miejsca, którego większość klientów nawet nie widzi: z fabryk chipów.

Smartfony przestają się opłacać? Rywalizacja z AI jest bezlitosna

Według Counterpoint Research globalne dostawy smartfonów mają w tym roku spaść o 13,9%, do 1,08 miliarda sztuk. Jeśli prognoza się sprawdzi, będzie to najgłębszy roczny spadek w historii rynku. Powód nie sprowadza się wyłącznie do słabszego popytu. Problemem jest coraz poważniejszy niedobór pamięci, który został dodatkowo podbity przez napięcia geopolityczne i wojnę z Iranem.

Najbardziej cierpi najtańsza część rynku. Producenci chipów wolą dziś przeznaczać moce na komponenty związane z AI. Powód? Bo tam marże są wyższe, a popyt ze strony centrów danych i firm technologicznych jest potężny. Efekt? Tanie smartfony stają się coraz mniej opłacalne w produkcji.

Tanie telefony mogą znikać z półek

To może być najbardziej odczuwalne dla zwykłych klientów. Counterpoint wskazuje, że część modeli kosztujących poniżej 150 dolarów może po prostu wypaść z rynku. Producenci z segmentu niskiego i średniego są w trudnym miejscu. Koszty rosną, ale ich klienci nie mają przestrzeni na duże podwyżki. W pierwszym kwartale hurtowe ceny smartfonów wzrosły o 14%, mimo że dostawy spadły.

Najlepiej radzą sobie firmy premium. Apple ma przejść przez ten rok znacznie spokojniej, bo sprzedaje droższe urządzenia, ma mocniejsze marże i stabilniejszy dostęp do komponentów. Samsung również ma wypaść lepiej niż niemal cała reszta. Największy problem mają gracze żyjący z tanich telefonów. Transsion, mocno obecny w segmencie poniżej 150 dolarów, ma według prognoz zanotować spadek dostaw aż o 32%. Xiaomi i Honor także mają mocno ucierpieć.

AI nie tylko zmienia pracę i giełdę. Zaczyna też decydować o tym, komu opłaca się produkować zwykły telefon. I może się okazać, że najtańszy smartfon, który przez lata był symbolem cyfrowego dostępu dla milionów ludzi, właśnie staje się kolejną już „przypadkową” ofiarą wyścigu po sztuczną inteligencję.

Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:

Samolot musiał awaryjnie lądować przez nazwę głośnika Bluetooth. Kosztowny żart 16-latka.

Roboty zastąpią człowieka w sortowni przesyłek. Odważny pomysł China Post

Klej cząsteczkowy przyniesie przełom w walce z rakiem? Miliardy od inwestorów płyną