Anthropic testowało platformę sprzedażową AI – coś jak Allegro, ale bez udziału człowieka

Wygląda na to, że zbliżamy się powoli do czasów, gdy nawet zakupy zrobi za nas AI. Anthropic testowało ostatnio platformę sprzedażową, na której zarówno za kupno, jak i sprzedaż, odpowiadała sztuczna inteligencja.

Sztuczna inteligencja rozwija się w tak zawrotnym tempie, że aż strach pomyśleć, co czeka nas za kilka lat. Jeszcze kilkanaście lat temu autonomiczne samochody, roboty czy modele AI wydawały się odległą perspektywą, tym czasem przez ostatnie lata wszystko to wskoczyło na niewyobrażalny przedtem poziom. To zachęca także firmy skupiające się na rozwoju sztucznej inteligencji do dalszego testowania, do czego może być ona zdolna. A prym wiedzie w tym Anthropic, które po raz kolejny stworzyło coś, co może zrewolucjonizować nasze życia.

Platforma sprzedażowa, ale transakcje przeprowadza AI – czy tak wygląda przyszłość handlu?

Otóż okazuje się, że Anthropic przeprowadziło ostatnio zaskakujący eksperyment, nazwany Project Deal. Firma stworzyła zamknięty marketplace, coś na wzór Allegro czy Ebay, jednak bez klasycznych kupujących i sprzedających. Ich rolę w tym eksperymencie przejęła sztuczna inteligencja, która zarówno negocjowała, jak i finalizowała transakcje w imieniu prawdziwych użytkowników. Tymi byli pracownicy firmy, którzy otrzymali po 100 dolarów i mieli za zadanie kupować produkty od kolegów z pracy. To znaczy nie oni, a modele AI, które ich reprezentowały. Ot taki wirtualny asystent, ale na znacznie wyższym poziomie.

Wyniki eksperymentu mogą nie spodobać się tym, którzy pracują w handlu online. Otóż handel pomiędzy sztuczną inteligencją a sztuczną inteligencją całkiem szybko rozkwitł, a łącznie dokonano 186 transakcji, opiewających na kwotę czterech tysięcy dolarów. Całkiem niezły wynik jak na to, że wszystkie transakcje odbyły się bez udziału człowieka.

Przykładowa korespondencja z eksperymentu Project Deal – fot, Anthropic

Im lepszy model AI, tym lepszy deal?

Ale to nie jedyny wniosek z tego eksperymentu. Jak poinformowało Anthropic, pracownicy byli reprezentowani przez różne modele, w tym Claude Opus i Claude Haiku. Jak się okazuje, korzystność danej transakcji zależała od modelu, który ją przeprowadzał. Czyli najkrócej mówiąc, im wyższej jakości model, tym lepszy deal można było przyklepać. Po dodaniu kolejnych modeli do eksperymentu, okazało się, że im większa różnica w zaawansowaniu modeli AI, tym jeszcze większe różnice w opłacalności danej transakcji występowały. Firma określiła to zjawisko jako ryzyko luki agenta, czyli sytuację, w której użytkownik może tracić tylko przez gorszy model sztucznej inteligencji i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Przykładowo, na jednym zepsutym rowerze, różnica pomiędzy Claude Opus i Claude Haiku wyniosła nawet 38 dolarów na korzyść Claude Opus.

Przykładowa różnica w cenie transakcji pomiędzy modelami Claude.

Sprawdź także inne teksty na naszej stronie: