Polacy masowo kupują tam nieruchomości. Boom inwestycyjny trwa

Hiszpański rynek nieruchomości przeżywa obecnie prawdziwe oblężenie, a jedną z najaktywniejszych grup inwestorów są nasi rodacy, którzy coraz odważniej lokują kapitał na Półwyspie Iberyjskim.

Według najnowszych danych rejestru Registradores de España za 2025 rok, Polacy nabyli około 4,1 tys. nieruchomości, co utwierdza ich silną pozycję w pierwszej dziesiątce zagranicznych nabywców. Choć wynik ten jest minimalnie niższy niż w rekordowym 2024 roku, tendencja wzrostowa pozostaje stabilna, a zainteresowanie nie słabnie mimo zmieniających się warunków ekonomicznych.

Cudzoziemcy odpowiadają obecnie za blisko 14 procent wszystkich transakcji w Hiszpanii, z czego udział kapitału z Polski przekracza już 4 procent całego segmentu zagranicznego. Eksperci zauważają, że motywacje kupujących ewoluowały z czysto wakacyjnych w stronę strategicznej dywersyfikacji majątku. Hiszpańskie słońce to dziś dla Polaków nie tylko wypoczynek, ale przede wszystkim bezpieczna przystań dla oszczędności w niepewnych czasach geopolitycznych. Stabilność prawna oraz przewidywalność rynku sprawiają, że regiony takie jak Walencja, Andaluzja czy Wyspy Kanaryjskie stają się magnesem dla osób dysponujących wolną gotówką.

Regiony nadmorskie wygrywają z dużymi metropoliami

Największa koncentracja kapitału występuje w pasie wybrzeża, gdzie potencjał turystyczny gwarantuje stałe przychody z najmu przez większą część roku. Inwestorzy najchętniej wybierają Costa Blanca oraz Costa del Sol, doceniając tamtejszą infrastrukturę, dostęp do nowoczesnych usług medycznych oraz świetne połączenia lotnicze z Polską. Wybory te nie są przypadkowe, ponieważ kupujący analizują każdy aspekt inwestycji, od kosztów utrzymania po prognozowany wzrost wartości nieruchomości w czasie. Wysoki standard życia oferowany przez hiszpańskie regiony idzie w parze z chęcią posiadania drugiego domu, który w razie potrzeby może służyć jako miejsce pracy zdalnej. Wiele osób decyduje się na taki krok, obserwując dynamiczne zmiany na lokalnym rynku pracy i coraz powszechniejszy model digital nomad. Aktywność Polaków jest na tyle zauważalna, że lokalne biura nieruchomości coraz częściej zatrudniają polskojęzycznych agentów, aby sprostać wymaganiom tej grupy klientów. Kupujący stają się także bardziej wybredni, szukając ofert, które łączą bliskość morza z nowoczesną architekturą.

Preferencje zakupowe i dominacja nowych inwestycji

Polacy wyraźnie odróżniają się na tle innych nacji swoją skłonnością do wybierania nowych mieszkań bezpośrednio od deweloperów. Aż 40 procent transakcji dokonywanych przez naszych rodaków dotyczy rynku pierwotnego, co jest wynikiem znacznie wyższym niż średnia dla całego sektora zagranicznego. Najmniejsze lokale, typu studio, przestają być atrakcyjne, ustępując miejsca mieszkaniom o powierzchni od 60 do 80 metrów kwadratowych oraz dużym apartamentom przekraczającym 100 metrów kwadratowych. To pokazuje, że priorytetem stał się komfort oraz funkcjonalność przestrzeni, która ma służyć nie tylko pod wynajem, ale również na własne potrzeby właścicieli. Inwestycje w nowe budownictwo są postrzegane jako bezpieczniejsze z punktu widzenia technicznego i generujące niższe koszty eksploatacji w dłuższym terminie. Polski klient szuka dziś przede wszystkim jakości wykonania i nowoczesnych udogodnień, takich jak baseny czy systemy inteligentnego domu. Lokalizacja w popularnych kurortach pozostaje kluczowym czynnikiem, ponieważ to ona determinuje płynność aktywa w przypadku chęci jego późniejszej odsprzedaży.

Koszty finansowania i bariery regulacyjne

Warto jednak podkreślić, że ceny nieruchomości w Hiszpanii osiągnęły niedawno historyczne maksima, dobijając do poziomu 2284 euro za metr kwadratowy, co wymusza na kupujących inne podejście do finansowania. Drożeją zarówno lokale z rynku wtórnego, jak i te prosto od dewelopera, co sprawia, że Polacy coraz częściej sięgają po kredyty hipoteczne w hiszpańskich bankach. Średnia wartość zobowiązania kredytowego zaciąganego przez obcokrajowców przekracza obecnie 188 tys. euro, czemu sprzyja pewna stabilizacja stóp procentowych oraz chęć zachowania płynności finansowej w kraju. Inwestorzy muszą jednak brać pod uwagę zmieniające się otoczenie prawne, zwłaszcza w kontekście najmu krótkoterminowego. Nowe przepisy wprowadzają obowiązek rejestracji obiektów oraz dodatkowe regulacje, które mają na celu zwiększenie kontroli nad rynkiem turystycznym. Zmiany te wpływają na kalkulacje rentowności, zmuszając właścicieli do profesjonalizacji zarządzania swoimi apartamentami.

Pomimo tych wyzwań, hiszpański rynek pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych w Europie, a Polacy udowadniają, że potrafią sprawnie poruszać się w tym dynamicznym środowisku. Warto zauważyć, że przy większych transakcjach inwestorzy często posiłkują się wsparciem prawnym, aby uniknąć pułapek związanych z lokalnymi podatkami.

Przeczytaj o zaskakującym zwrocie akcji dotyczącym firmy Strategy i jej systematycznych zakupów Bitcoina:
Michael Saylor w końcu mówi „stop”! 17 mld USD długu i wielka przerwa w zakupach
oraz o tym, jak radzi sobie obecnie najpopularniejsza „bezpieczna przystań”:
Złoto po 5500 USD? Stagflacja pcha ceny żółtego kruszcu na historyczne szczyty