Świat płonie i tonie, a wielki kapitał już liczy zyski. Klimat stworzy rynek za 20 bilionów dolarów

Ekstremalna pogoda przestaje być tematem wyłącznie dla ekologów, aktywistów i polityków przerzucających się hasłami na konferencjach klimatycznych. Coraz częściej staje się czymś znacznie bardziej brutalnym i przyziemnym: rachunkiem do zapłacenia. I to rachunkiem tak wielkim, że trudno go nawet objąć wyobraźnią. Teraz możemy zacząć operować kwotami.

Klimat niszczy majątki, ale buduje nowy rynek inwestycyjny

Sprawą zajęli się eksperci Bloomberg Intelligence. Wyliczyli oni, że w ciągu najbliższej dekady ekstremalne zjawiska pogodowe mogą pochłonąć 20 bilionów dolarów. Nie miliardów. Bilionów. To pieniądze, które mają pomóc zapobiec katastrofom. Popłyną w sieci energetyczne, ochronę przeciwpowodziową, systemy odporności miast, reasekurację, technologie rolnicze, inteligentne budynki czy infrastrukturę.

Ogromne pieniądze do wydania i… takie same pieniądze do zyskania. Fundusze zmienią tylko kieszeń, w której będą przechowywane. Ktoś zbije na tym fortunę. Potencjalne katastrofy klimatyczne to zło, ale jednocześnie… bogactwo. Niszczą majątki, ale jednocześnie tworzą jeden z największych nowych rynków inwestycyjnych naszych czasów.

Do tej pory wiele państw działało po staremu: przyszła powódź, odbudowujemy. Przyszedł huragan, liczymy straty. Przyszła susza, łagodzimy skutki. Zdaniem Bloomberga, wszystko zmierza przede wszystkim ku zapobieganiu zamiast leczenia ran. Zamiast wypłacać odszkodowania chodzi o inwestowanie w bariery, wały czy inteligentne systemy odprowadzania wody.

Sieci energetyczne, powodzie i reasekuracja. Tu popłyną biliony

Na tej zmianie skorzystają konkretne branże. Bloomberg Intelligence wskazuje 275 konkretnych firm zajmujących się adaptacją i ograniczaniem skutków zmian środowiskowych. Wśród nich pojawiają się m.in. BWX Technologies, RenaissanceRe, Woodward czy Dycom Industries. Grupa ta w ostatnim roku pokonała szeroki rynek o prawie 32%.

Duża część tych pieniędzy ma popłynąć w sieci energetyczne. Te już dziś nie nadążają za transformacją, OZE, elektryfikacją i rosnącym zapotrzebowaniem ze strony centrów AI. Najbardziej ponury paradoks polega na tym, że im gorzej wygląda klimat, tym więcej kapitału będzie szukało sposobu, by na tej nowej rzeczywistości nie tylko się zabezpieczyć, ale też zarobić. To nie brzmi etycznie i pięknie, ale rynki rzadko zajmują się pięknem. One zajmują się tym, gdzie płynie pieniądz.

A jeśli Bloomberg Intelligence ma rację, w najbliższych latach ten pieniądz popłynie tam, gdzie świat będzie próbował przetrwać własną pogodową przyszłość.

Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:

Cła Trumpa z impetem wracają, dziesiątki krajów na celu. Powodem „praca przymusowa”

Dane z USA zaskoczyły, ISM i ADP rosną. Spadkowy sygnał dla cyklu Bitcoina?

Amerykanie pompują miliardy w uran. Chodzi o zerwanie zależności od Rosji