Rubio z USA: „Negocjujemy produkcję Patriot z Ukrainą”. Załamanie eksportu z Kijowa?

Według wypowiedzi Sekretarza Stanu USA, Marco Rubio, Waszyngton rozmawia z Kijowem o możliwości licencyjnej produkcji systemów Patriot i rakiet przechwytujących bezpośrednio w Ukrainie. Marco Rubio potwierdził, że negocjacje już trwają, choć ostatnio wydawało się, że utknęły po wstrzymaniu zgody przez Donalda Trumpa. Wydaje się, że może to być gra wymierzona w stanowisko Rosji dot. pokoju Ukrainie. Teoretycznie, jeśli uda się doprowadzić negocjacje do końca,

Ukraina mogłaby przynajmniej częściowo uniezależnić się od ograniczonych zapasów sojuszników i sama budować elementy obrony powietrznej. Nie trzeba tłumaczyć, że dla Rosji oznaczałoby to ogromny problem strategiczny. Tak więcj, jeśli Kijów zyska własne, licencjonowane zdolności produkcyjne, obecna wojna może być trudna do wygrania.

Chwilę przed przemówieniem Rubio, Ukraina podzieliła się fatalnymi danymi z eksportu. Z eksportowanych w ubiegłym roku 2,35 mln ton metrycznych zbóż w sierpniu ubiegłego roku, w sierpniu 2026 Ukrainę opuściło ledwie 981 tys. ton. Władimir Putin również liczy straty dla gospodarki Rosji. Ukraińskie uderzenia w infrastrukturę i rafinerie na terenie kraju według jego szacunków kosztowały rosję jak dotąd ok. 1% rocznego PKB i sam przyznał, że straty te są „odczuwalne”.

Wypowiedzi Marco Rubio

USA negocjują obecnie z Ukrainą umowę licencyjną dotyczącą systemów Patriot. To oczywiste, że w pierwszej kolejności musimy zadbać o własne potrzeby w zakresie obrony powietrznej. Nasze stany magazynowe pozostają priorytetowe i musimy upewnić się, że są wysokie, nim zaczniemy pomagać innym. Te negocjacje to oczywiście nie rozwiązanie, które przyniesie natychmiastowe efekty.

Zwiększenie produkcji, nawet jeśli posiada się licencję, wymaga wielu lat na budowę odpowiednich zakładów. Mówimy przecież o niezwykle zaawansowanym uzbrojeniu. Negocjacje więc trwają i mogą zakończyć się powodzeniem, ale nie rozwiąże to krótkoterminowego problemu, na który wskazuje Ukraina.”

Praktycznie ały świat zabiega dziś o większą liczbę rakiet przechwytujących. Stały się one najważniejszą potrzebą w zakresie obronności na świecie. Nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej planety. Chcą ich państwa Bliskiego Wschodu. Jestem pewien, że Iran też chciałby mieć takie, ale ich nie ma. Przypominam jednak, że Stany Zjednoczone również mają własne potrzeby.

Putin ma spory zakres problemów, które, jak sądzę, pochłaniają większość jego czasu i uwagi. Chodzi oczywiście o wojnę z Ukrainą, ale też, szczerze mówiąc, o skutki, jakie ukraińskie ataki wywierają na rosyjską gospodarkę w połączeniu z sankcjami.

Nałożymy dotkliwe sankcje na absolutnie wszystkie kraje, które pomagają Iranowi uzyskiwać wpływy i dochody. Żaden kraj nie powinien pomagać Iranowi w obchodzeniu sankcji. Nikt nie powinien pomagać im tworzyć mechanizmów pozwalających generować dochody, które później wykorzystają do sponsorowania terroryzmu i prób budowy broni jądrowej.

Ich gospodarka jest w katastrofalnym stanie. Była w takim stanie jeszcze przed tym wszystkim. Każdego dolara, którego zdobywają, nie wydają na swój naród. Nie przeznaczają tych pieniędzy na własny kraj. Wykorzystują je do finansowania Hezbollahu, Hamasu, organizacji terrorystycznych oraz bojówek w Iraku, które zagrażają nam i całemu światu. Gdyby choć część, choćby połowę pieniędzy wydawanych na te bojówki przeznaczyli na własnych obywateli, Irańczykom żyłoby się znacznie lepiej.

Maduro dosłownie okradał naród wenezuelski z jego ropy i oddawał ją Kubie za darmo. Kuba brała tę ropę, ale nie wykorzystywała jej z korzyścią dla Kubańczyków. Większość sprzedawała za gotówkę, a pieniądze trafiały do ich kieszeni. To już się skończyło.