Trump Media & Technology Group, właściciel platformy Truth Social, uruchomi 1 sierpnia płatny kanał danych o nazwie Truth API. Usługa zapewni instytucjom finansowym licencjonowany, natychmiastowy dostęp do wpisów z dziesięciu najwyżej sklasyfikowanych kont na platformie, w tym konta Donalda Trumpa. Spółka podała, że treści będą trafiać do klientów „w ciągu milisekund”, a więc szybciej, niż zobaczy je zwykły użytkownik aplikacji. Jako pierwszy o planach firmy poinformował Wall Street Journal.
Z tego tekstu dowiesz się:
- czym jest Truth API i kto dostanie szybszy dostęp do wpisów prezydenta USA,
- dlaczego fundusze algorytmiczne są gotowe płacić za milisekundy przewagi,
- jak na pomysł zareagował kurs akcji DJT i w jakiej kondycji jest spółka Trumpa.
Milisekundy warte miliony
Oferta jest skierowana wprost do funduszy hedgingowych i firm handlu algorytmicznego, czyli podmiotów, które w komunikacie Trump Media opisano jako „najbardziej dotknięte kosztem opóźnienia w dostępie do informacji”. Pakiet obejmuje całodobowy strumień danych w formacie czytelnym dla maszyn oraz archiwum wpisów sięgające 2022 roku. Cennika nie ujawniono, ale spółka twierdzi, że pierwsi klienci podpisali umowy jeszcze przed startem usługi.
Powód, dla którego ktokolwiek chce za to płacić, jest oczywisty. Trump ogłasza na Truth Social decyzje o cłach, polityce zagranicznej czy operacjach wojskowych, a rynki reagują na nie w sekundach. Wiosną 2025 roku jego wpisy taryfowe najpierw zepchnęły indeksy w dół, a potem wywołały gwałtowne odbicie, gdy prezydent część ceł zawiesił. Z kolei posty o Iranie i Cieśninie Ormuz poruszały notowaniami ropy. Dla algorytmów skanujących sieć w poszukiwaniu takich sygnałów przewaga liczona w ułamkach sekundy przekłada się na realne zyski. Do tej pory oficjalnego interfejsu API nie było, więc część firm po prostu scrapowała platformę, łamiąc jej regulamin.
„Rynki już teraz poruszają się pod wpływem wpisów na Truth Social” przyznał wprost Kevin McGurn, tymczasowy prezes TMTG, dodając, że usługa ma zbudować wysokomarżowy, powtarzalny strumień przychodów.
Prezydent, spółka i konflikt interesów
Trudno o wyraźniejszy przykład zacierania granicy między biznesem rodziny Trumpów a obowiązkami głowy państwa. Największym akcjonariuszem TMTG pozostaje trust kontrolowany przez prezydenta, a sama spółka zamierza zarabiać na sprzedaży przyspieszonego dostępu do jego oficjalnych komunikatów. Amerykańskie media, w tym CNN, wprost wpisują Truth API na rosnącą listę takich przypadków.
Nowy produkt ma też drugie dno, czysto finansowe. Akcje DJT straciły ponad 70 procent od początku drugiej kadencji Trumpa, co wymazało około 6 miliardów dolarów kapitalizacji. W pierwszym kwartale 2026 roku spółka wykazała blisko 388 milionów dolarów straty na poziomie skorygowanej EBITDA, a plan wydzielenia Truth Social do osobnego podmiotu upadł w czerwcu. Truth API to pierwszy produkt licencjonowania danych w historii firmy i jedna z niewielu prób zbudowania przychodów niezależnych od reklam. Rynek przyjął pomysł chłodno. W czwartek kurs zakończył sesję na niewielkim plusie, by w notowaniach nocnych oddać część wzrostu.
Redakcja BitHub.pl poleca również: