Rekordowe spadki na chińskiej giełdzie, padła dokładna data. Krach w Pekinie jeszcze w grudniu?

W czasie gdy rynki zachłysnęły się rajdem na Wall Street i wielu globalnych indeksach, uwadze byków uchodzą Chiny. Indeks Hangseng osiągnął wczoraj nowe, roczne minima. Sytuacja staje się coraz poważniejsza. Według danych Bloomberga, w III kwartale zagraniczny kapitał dosłownie uciekał z Chin, pierwszy raz od 25 lat. Jesienią 2022 roku rynki spanikowały, po wyborze Xi na kolejną kadencję rządów w ChRL. Teraz część obaw o centralizację władzy i sektora prywatnego materializuje się, na naszych oczach. Przy fatalnym sentymencie firm i konsumentów, możliwym scenariuszem jest wciąż 'tragiczna’ dla ekspansji Chin deflacja.

Ostatnie doniesienia agencji Bloomberg, Reuters i The Wall Street Journal sugerują powrót 'czarnych chmur’ nad parkiety chińskiej giełdy. Dla przykładu jeden z największych banków inwestycyjnych, China International Capital Corp. (CICC) miał zabraniać analitykom publikacji 'niedźwiedzich’ wiadomości dotyczących Chin. Mało tego, bank miał też instruować pracowników, by ich raporty były zgodne z linią partii. Nie dalej jak dni temu pojawiły się doniesienia, wg. których regulatorzy z kontynentalnej giełdy w Pekinie naciskali na większościowych inwestorów, by nie pozbywali się akcji i nie przyczyniali do spadków na rynku. Tymczasem… Już 4 grudnia likwidację może ogłosić holding Evergrande.

Wskaźnik Foreign Direct Investment pierwszy raz od 1998 roku pokazał spadek w III kwartale 2023 roku. Kapitał odpływa z Chin. Źródło: Bloomberg
Sektor finansowy oraz technologia informacyjna najwięcej ważą w indeksie Hangseng. Sektor dewelopersko-nieruchomościowy to jedynie 5,7%. Nawet bez dużej wagi Properties&Construction spadki są ogromne. Źródło: Reuteres
Do niedawna najbardziej ludna gospodarka świata mierzy się z szeregiem wyzwań, oto kilka z nich:
  • Słabnąca demografia i bardzo ostrożni konsumenci (dane sugerują, że Chińczycy odkładają nawet połowę przychodów)
  • Nieodwracalne skutki lockdownów z pandemii i bankructwa dziesiątek tysięcy prywatnych małych i średnich firm
  • Shadowbanking i brak regulacyjnych kontroli mniejszych pożyczkodawców przez kilkanaście lat
  • Nieruchomości, których ceny wciąż spadają mimo interwencji partii, odbijając się w dynamice krajowego PKB
  • Pesymizm bogatych krajów z zagranicy, które unikają gospodarki Xi, zbliżając się bardziej do 'dolarowego bloku’
  • Ograniczenia eksportowe dotyczące kluczowych technologii i nieustające ryzyko geopolityczne
https://twitter.com/DeItaone/status/1730623073160769974

Ciąg dalszy Evergrande

Upadający holding dewelopersko-handlowy Evergrande w poniedzialek może ogłosić ostateczną likwidację. Według źródeł The Wall Street Journal upadły gigant jest na etapie ostatecznych negocjacji z posiadaczami jego długu (obligatoriuszami). Wierzyciele mają żądać kontrolnych udziałów w firmie, po tym jak wcześniej zarząd spróbował ograniczyć ich wpływ na spółkę. Wg. anonimowych źródeł WSJ, mowa o pakiecie kontrolnym zarówno w głównym Evergrande Group jak i walorach deweloperów zależnych, operujących w Hongkongu.

Wierzyciele domagają się zamiany zadłużenia na pakiety kontrolne. Wcześniejsza propozycja dawała Evergrande prawie 18% akcji w spółce dominującej i 30% w firmach zależnych – Services Group New Energy Vehicle Group. Wciąż nie jest jasne jak do tej propozycji ustosunkuje się Evergrande. Hui Ka Yan, prezes i współwłaściciel giganta posiadał 60% udziałów w Evergrande na koniec 2022 roku. Los firmy jest w jego rękach. Obligatariusze posiadają 6 miliardów dolarów z 19 miliardów w obligacjach zagranicznych. Negocjacje przeciągają. Według ostatniej decyzji sędziego, 4 grudnia będzie ostateczną datą, determinującą dalszy los grupy. Czeka nas czarny poniedziałek w Chinach?

Może Cię zainteresuje:

AkcjeChina Evergrande GroupChinyDeweloperzyGiełdaWall Street
Komentarze (0)
Dodaj komentarz