Rekiny z Wall Street ujawniły co kupowali i sprzedawali w pierwszym kwartale 2026 roku. Tego mało kto się spodziewał

Najwięksi inwestorzy z Wall Street muszą cztery razy w roku ujawniać amerykańskiemu nadzorowi giełdowemu (SEC), w co lokują pieniądze. Robią to na formularzu o nudnej nazwie 13F – ale właśnie te kilka stron raportu kwartalnego to dla zwykłych inwestorów jedyne legalne okno na portfele Warrena Buffetta, Bilia Ackmana czy Stanleya Druckenmillera. Termin za pierwszy kwartał 2026 minął w piątek 15 maja. Wnioski są dwa. Po pierwsze, najgłośniejsi gracze netto wyprzedawali akcje – w samym Berkshire Hathaway góra gotówki sięgnęła rekordowych 397 mld dol. Po drugie, kapitał ucieka z najdroższych spółek technologicznych w stronę firm dostarczających energię, pamięci i centra danych dla sztucznej inteligencji.

Pierwszy raport Berkshire bez Buffetta przy sterze

Berkshire Hathaway, konglomerat założony przez Warrena Buffetta, ma od 1 stycznia nowego prezesa. Buffett, który skończył 95 lat, wycofał się z bieżącego zarządzania na rzecz długoletniego zastępcy Grega Abla. Pierwszy złożony pod jego kierunkiem raport 13F pokazuje portfel akcji wart 263 mld dol., w którym jest już tylko 29 spółek – wobec 40 kwartał wcześniej. Pięć największych pozycji odpowiada za blisko 70 proc. wartości. Niezmiennie pierwsza jest Apple (ok. 22 proc.), za nią American Express, Coca-Cola, Bank of America i Chevron.

Największą zmianą jest Alphabet, czyli właściciel Google’a. Berkshire kupił niewielką pozycję w trzecim kwartale 2025 r. – tę decyzję, ostatnią pod nadzorem samego Buffetta, traktowano w branży jako symboliczny zwrot, bo Buffett przez lata mówił, że „popełnił błąd”, nie kupując Google’a wcześniej. Abel w pierwszym kwartale 2026 r. ponad potroił pozycję, do około 58 mln akcji wartych mniej więcej 23 mld dol., i dołożył jeszcze osobny pakiet akcji innej klasy za około miliard dolarów. To dziś po Apple największy zakład Berkshire na pojedynczą spółkę technologiczną.

Drugą głośną decyzją był powrót do linii lotniczych. Berkshire otworzył pozycję w Delta Air Lines wartą 2,65 mld dol., chociaż Buffett w 2020 r. sprzedał wszystkie akcje amerykańskich przewoźników, mówiąc, że pomylił się co do tego sektora. Mniejszą nową linią jest Macy’s. Z portfela całkowicie zniknęły za to Amazon, UnitedHealth, Visa, Mastercard i Domino’s Pizza, zmniejszone zostały Bank of America i Chevron. W sumie Abel sprzedał akcje za około 24 mld dol., kupił za niespełna 16 mld dol., a różnicę – w połączeniu z napływem gotówki z biznesów ubezpieczeniowych i kolejowych konglomeratu – pozostawił w obligacjach skarbowych USA. Stąd rekord gotówki.

Druckenmiller w biotechu, Citadel kupuje srebro, Ackman wymienia Google’a na Microsoft

Wśród pozostałych obserwowanych funduszy wyraźnie widać przesunięcie z najdroższych spółek technologicznych. Stanley Druckenmiller, legendarny zarządzający makro, który dziś prowadzi rodzinne biuro Duquesne Family Office, zmniejszył portfel z 4,49 do 3,38 mld dol., a obrotami akcjami zastąpił mniej więcej co drugą pozycję. Największą inwestycją pozostaje Natera – amerykańska firma diagnostyki genetycznej zajmująca się m.in. wykrywaniem nawrotów raka – odpowiadająca za blisko jedną piątą portfela. Tuż za nią są ETF na rynek brazylijski (EWZ), biotechnologiczny Insmed, tajwański producent chipów TSMC oraz fundusz indeksowy RSP, który gra na równym udziale wszystkich spółek z indeksu S&P 500.

Bill Ackman, znany z bardzo skoncentrowanych zakładów funduszu Pershing Square, w pierwszym kwartale właściwie zamienił Google’a na Microsoft. Pozycja w Alphabet skurczyła się z ponad 6 mln akcji do około 312 tys., a w to miejsce pojawiło się 5,65 mln akcji Microsoftu za ok. 2,09 mld dol. Ackman tłumaczył, że zaczął kupować w lutym, gdy notowania Microsoftu spadły po publikacji wyników. David Tepper z funduszu Appaloosa poszedł w przeciwną stronę technologiczną: prawie podwoił pozycję w Amazonie (do 900 mln dol., dziś jego największy zakład), zwiększył o 242 proc. Ubera, dorzucił do Vistry i TSMC, a w nowej linii umieścił SanDisk. Wyrzucił natomiast wszystkie trzy posiadane linie lotnicze – American, Delta i United – uzasadniając to droższym paliwem przez wojnę z Iranem.

Citadel Kena Griffina, jeden z największych funduszy hedgingowych świata, raportuje akcje za 618 mld dol. w blisko 13 tys. linii. Nowe pozycje to brytyjski koncern farmaceutyczny AstraZeneca oraz fundusz iShares Silver Trust, dający ekspozycję na fizyczne srebro. Citadel dokupił Meta Platforms, Microna i Warner Bros. Discovery, całkowicie sprzedał izraelską Tevę i mocno zmniejszył Amazon, Visę i Nvidię. Renaissance Technologies, kiedyś prowadzony przez Jima Simonsa, dziś przez Petera Browna, wciąż gra czystą matematyką: 63,9 mld dol. rozłożone na 3212 spółek, w tym kwartale netto dokupione Apple, Nvidia i Kinross Gold, sprzedany Amazon. Z czołówki portfela wyłaniają się dziś United Therapeutics i Palantir – co znaczy, że algorytmy wybierają już raczej spółki niszowe niż wielkie marki technologiczne.

Aschenbrenner: 5,5 mld dol. na „kilofy i łopaty” AI, 8,46 mld dol. na spadki chipów

Najbardziej spektakularny raport sezonu wpłynął do nadzoru z trzydniowym opóźnieniem, w poniedziałek 18 maja. Złożyła go Sytuational Awareness LP – fundusz prowadzony przez 24-letniego Leopolda Aschenbrennera, byłego badacza bezpieczeństwa w OpenAI, który w 2024 r. opublikował głośny esej o tym, że sztuczna inteligencja ogólna pojawi się około 2027 r. i że Wall Street tego nie wycenia. W ciągu roku Aschenbrenner przekształcił początkowe 225 mln dol. od inwestorów takich jak twórcy Stripe’a w portfel o wartości około 5,5 mld dol., a jeśli doliczyć nakładkę opcyjną – 13,7 mld dol.

Teza funduszu jest prosta. Aschenbrenner uważa, że na rozwoju AI najwięcej zarobią nie firmy budujące modele, tylko spółki dostarczające fizyczną infrastrukturę: elektrownie, magazyny pamięci i centra danych. Stąd największe długie pozycje w portfelu: Bloom Energy, producent modułowych ogniw paliwowych zasilających serwerownie poza siecią energetyczną (6,49 mln akcji za 879 mln dol., plus opcje kupna), SanDisk – producent pamięci NAND (724 mln dol., pozycja niemal potrojona w ciągu kwartału) i CoreWeave, dostawca mocy obliczeniowej dla modeli AI (556 mln dol.). Tuż za nimi cała ławka byłych kopalni bitcoina, które przekształcają swoje farmy serwerów w hosting kart graficznych: IREN (401 mln dol.), Core Scientific (389 mln dol.), Applied Digital (320 mln dol.), Riot Platforms (142 mln dol.), CleanSpark (104 mln dol.), Bitdeer i Bitfarms (występujący już pod nową nazwą KEEL). Otwarte zostało też dziesięć nowych, mniejszych pozycji – m.in. AMD, Intel, TSMC, ASML, Micron oraz ETF VanEck Semiconductor (ticker SMH).

Druga warstwa portfela jest jednak odwrotna. Na te same producenty chipów Aschenbrenner wystawił gigantyczne opcje sprzedaży, czyli kontrakty zarabiające na spadku kursu. Łączna wartość nominalna tych zakładów – którą trzeba traktować jako miarę ekspozycji, a nie realnie wyłożonej gotówki – sięga 8,46 mld dol., co odpowiada około 62 proc. raportowanej wartości całego portfela. Największe pojedyncze pozycje to puty na ETF SMH (2,04 mld dol.), Nvidię (1,57 mld dol.), Oracle (1,07 mld dol.), Broadcom (1,01 mld dol.) i AMD (969 mln dol.). Wniosek jest taki, że Aschenbrenner wierzy w długoterminowy rozwój AI, ale uważa, że krótkoterminowo akcje producentów chipów są wycenione zbyt agresywnie – i postawił na korektę. To w tym sezonie najgłośniejszy konkretny zakład przeciwko Nvidii ze strony funduszu, który sam siebie zbudował na tezie o sztucznej inteligencji.

Wolne wnioski

Wspólny mianownik całego sezonu rysuje się dość czytelnie. AI pozostaje motywem przewodnim, ale duzi inwestorzy częściej kupują dziś dostawców prądu, pamięci i mocy obliczeniowej niż same megamarki AI. Druckenmiller dorzuca biotechnologię i rynki wschodzące, Citadel sięga po srebro, Berkshire siedzi na rekordowej gotówce. Warto pamiętać o ograniczeniu samego formularza: 13F pokazuje wyłącznie długie pozycje w akcjach amerykańskich oraz listowane opcje, ale nie ujawnia krótkich pozycji w akcjach, swapów, inwestycji prywatnych ani zagranicznych. Pełnego obrazu portfeli największych graczy stąd nie złoży. Kierunek wiatru widać jednak od razu – i pierwszy raz od dawna część największych nazw na Wall Street wprost obstawia, że obecna euforia wokół sztucznej inteligencji w cenach akcji zaszła zbyt daleko.

Przeczytaj też:

Poznaliśmy co trzyma w swoim portfelu inwestycyjnym Donald Trump! Prezydent USA zarobił majątek na akcjach

Kiedy najlepiej kupować Bitcoina? W te dni krótkoterminowe wzrosty są największe

Rafał Zaorski liże rany i otwiera kolejną kontrariańską pozycję. „Małpy nigdy się nie nauczą”