Poznaliśmy co trzyma w swoim portfelu inwestycyjnym Donald Trump! Prezydent USA zarobił majątek na akcjach

Donald Trump w pierwszym kwartale 2026 r. zawarł 3 642 transakcje na rynku papierów wartościowych — kupił, sprzedał lub zamienił akcje i jednostki funduszy ETF w niemal każdej znaczącej spółce notowanej na Wall Street. Wynika to ze 113-stronicowego raportu, który prezydent USA złożył w Biurze Etyki Rządowej (Office of Government Ethics) i który właśnie ujrzał światło dzienne. Tak intensywnej aktywności inwestycyjnej żaden urzędujący prezydent dotąd nie ujawnił w oficjalnych dokumentach.

Dokument, którego prezydent nie mógł nie złożyć

Formularz OGE 278-T to obowiązkowy raport okresowy — każdy urzędnik wysokiego szczebla musi go złożyć w ciągu 30 dni od transakcji przekraczającej tysiąc dolarów. Obejmuje akcje, obligacje, ETF-y i instrumenty pochodne należące do urzędnika, małżonka i dzieci pozostających na utrzymaniu. Trump, w odróżnieniu od większości poprzedników, nie umieścił majątku w tzw. ślepym truście, lecz w truście odwoływalnym, którym zarządza jego najstarszy syn Donald Trump Jr. Prezydent w każdej chwili może odzyskać kontrolę nad aktywami i — co kluczowe — wie, w co są inwestowane. Etycy zwracają uwagę, że taka konstrukcja w żadnym sensie nie eliminuje konfliktu interesów, a jedynie tworzy jego pozory.

Skala dokumentu robi wrażenie nawet przy pobieżnej lekturze. Trzy i pół tysiąca pozycji w niespełna 90 dni oznacza średnio 40 transakcji dziennie roboczo — to tempo właściwe raczej dla aktywnego funduszu hedgingowego niż dla osoby kierującej państwem.

Big Tech, banki, sieci handlowe

Największe pojedyncze transakcje — w widełkach od miliona do pięciu milionów dolarów — dotyczyły akcji Nvidii, Microsoftu, Broadcomu, Amazona i Apple. To wybór nieprzypadkowy: cała piątka stanowi rdzeń amerykańskiego sektora sztucznej inteligencji, od którego od ponad roku zależą losy szerokich indeksów. W przedziale od pół miliona do miliona dolarów pojawiły się AMD, Alphabet (właściciel Google’a), Goldman Sachs, Micron, Airbnb i DoorDash. Niżej — Meta Platforms, Palantir, Netflix, JPMorgan Chase, Oracle, Adobe, ServiceNow, Workday, Costco, Walmart, a także Boeing, Dell i Stryker, producent sprzętu medycznego. Łącznie raport wymienia spółki z niemal każdej branży notowanej na nowojorskich giełdach.

Pierwszy kwartał był dla amerykańskiej branży technologicznej wyjątkowo nerwowy. Akcje Microsoftu spadły w ciągu trzech miesięcy o 23 proc., Nasdaq stracił 7 proc., a tło polityczne — wojna na Bliskim Wschodzie, ultimatum Trumpa wobec Iranu i zmienna polityka celna — wywołało gwałtowne ruchy w obie strony. To w takich warunkach trustem zarządzanym przez syna prezydenta przepuszczono tysiące zleceń.

Czy to przypadek, czy świadome działanie? Jak tylko pojawiły się bowiem pierwsze jaskółki dealu z Iranem indeks najwiekszych spółek USA dosłownie eksplodował– wzrostom przewodziły firmy dostarczające infrastrukturę do branży sztucznej inteligencji, oraz giganci tacy jak Nvidia i spółki Magnificent 7. Szokujący rajd zanotował też Intel, w którym Trump- nic zaskakującego- również posiada udziały. W sumie zanotowaliśmy już siódmy tydzień z rzędu wzrostów na głównych amerykańskich indeksach, a na rynek napłynęło aż 11 BILIONÓW dolarów świeżego kapitału.

Cień DJT i niewygodne pytania

Największą pozycją Trumpa jest pakiet około 114 mln akcji Trump Media & Technology Group, spółki stojącej za platformą Truth Social. Te papiery nie są przedmiotem aktywnego obrotu — leżą w truście. Spółka, która w 2025 r. zanotowała ponad 700 mln dol. straty netto, w połowie maja 2026 r. wyceniana jest na giełdzie po niespełna 9 dol. za akcję, czyli kilkukrotnie poniżej szczytów z okresu wyborczego. Mimo to pakiet Trumpa wciąż wart jest około miliarda dolarów i czyni z niego głównego akcjonariusza.

Połączenie dwóch faktów — aktywnego, niemal codziennego handlowania akcjami firm wrażliwych na decyzje administracji oraz utrzymywania dominującego udziału w spółce medialnej powiązanej z osobą prezydenta — wraca w komentarzach amerykańskich prawników zajmujących się etyką urzędniczą. Przypominają oni, że ustawa STOCK Act zakazuje wykorzystywania informacji niedostępnych publicznie do gry na giełdzie, ale udowodnienie naruszenia jest w praktyce niemożliwe, gdy formalnym dysponentem rachunku jest członek rodziny. Z dokumentu, który właśnie trafił do publicznego obiegu, prezydent wychodzi w pełnej zgodzie z przepisami. Wątpliwości dotyczą natomiast samych przepisów.

Przeczytaj też nasze inne artykuły:

Historyczny rekord miedzi. Czy to sygnał wzrostowy dla altcoinów?

Gdyby ta spółka była państwem większy PKB miałyby tylko Chiny i Stany Zjednoczone. Akcje biją nowy rekord

Druga Nvidia. Inwestorzy którzy kupili akcje tej spółki za 25 tys. dolarów rok temu dzisiaj są milionerami