Potężne spadki w Azji trwają, wstrzymano handel na giełdzie. Krach spółek technologicznych rozlewa się dalej

Poniedziałkowa sesja w Azji przyniosła jedną z najgwałtowniejszych wyprzedaży tego roku. Południowokoreański KOSPI runął o blisko 9 proc., do 8 806,93 pkt, a skala spadków zmusiła giełdę w Seulu do uruchomienia mechanizmu awaryjnego i czasowego wstrzymania handlu. Epicentrum przeceny stanowił SK Hynix, którego akcje potaniały o ponad 15 proc. To najgorszy dzień w historii notowań spółki i to zaledwie dwie sesje po jej głośnym wejściu na Nasdaq. Samsung Electronics stracił ponad 10 proc., a indeks mniejszych spółek Kosdaq zniżkował o 4,6 proc., do 799,36 pkt.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • o ile spadł KOSPI i dlaczego giełda w Seulu musiała czasowo wstrzymać handel,
  • co z poniedziałkową wyprzedażą ma wspólnego piątkowy debiut SK Hynix na Nasdaq,
  • jak przecena rozlała się na Japonię, Europę i amerykański handel przedsesyjny,
  • jakie wydarzenia w tym tygodniu mogą zdecydować o dalszym kierunku rynków.

Rekordowy debiut i szybka realizacja zysków

W piątek SK Hynix pozyskał 26,5 mld dolarów w największej w historii amerykańskiej ofercie zagranicznej spółki, bijąc rekord Alibaby z 2014 roku. Kwity depozytowe wyceniono na 149 dolarów, otwarcie wypadło przy 170 dolarach, a debiutancka sesja zakończyła się zwyżką o około 13 proc. W poniedziałek inwestorzy w Seulu zaczęli jednak masowo realizować zyski. Według relacji CNBC rynek zachował się według klasycznego schematu: kupuj plotki, sprzedawaj fakty.

KOSPI, fot. Stooq

Skala reakcji ma też głębsze podłoże. Kurs SK Hynix wzrósł w tym roku kilkukrotnie na fali oczekiwań wobec popytu na pamięci HBM (High Bandwidth Memory) dla infrastruktury sztucznej inteligencji, a amerykański debiut stworzył nowy punkt odniesienia dla wyceny, wokół którego rynek dopiero szuka równowagi. Do tego dochodzi struktura samego parkietu. Samsung i SK Hynix odpowiadają łącznie za około połowę kapitalizacji KOSPI, a popularne w Korei lewarowane fundusze ETF na pojedyncze akcje mechanicznie wzmacniają każdy gwałtowny ruch. Gdy obaj giganci nurkują jednocześnie, cały indeks nie ma się czego chwycić.

fot. Google SCRB
fot. tamże

Przecena rozlewa się na Tokio, Europę i Wall Street

Japoński Nikkei 225 spadł o 1,92 proc., do 67 242,73 pkt, a szerszy Topix o 0,71 proc. Wśród spółek powiązanych z rynkiem pamięci najmocniej ucierpiała Kioxia, tracąc prawie 13 proc. Advantest i Tokyo Electron zniżkowały odpowiednio o 3,4 i 2,3 proc. Poza sektorem chipów wyróżnił się negatywnie producent robotów Yaskawa Electric, który po słabszych wynikach kwartalnych stracił ponad 14 proc. Nastrojom nie pomogła drożejąca ropa: po weekendowej wymianie ciosów między USA a Iranem i groźbach wokół cieśniny Ormuz surowiec podrożał o ponad 4 proc.

NIKKEI, fot. Stooq

Fala dotarła następnie do Europy, gdzie pod kreską znalazły się Infineon, ASML, ASMI i STMicroelectronics. W amerykańskim handlu przedsesyjnym notowane na Nasdaq kwity SK Hynix taniały o ponad 10 proc., Micron tracił około 6 proc., Sandisk 7 proc., a Seagate, Intel i AMD od 3 do 5,5 proc. Kontrakty terminowe na Nasdaq wskazywały na spadkowe otwarcie za oceanem.

Ten tydzień może rozstrzygnąć, czy korekta okaże się głębsza. W środę decyzję w sprawie stóp podejmie Bank Korei, a część ekonomistów spodziewa się podwyżki w reakcji na rosnącą inflację. Rynki czekają też na dane o inflacji z USA, które wpłyną na oczekiwania wobec Fed. Warto przy tym pamiętać o skali wcześniejszych wzrostów: KOSPI w szczycie zyskiwał od początku roku ponad 90 proc. Nawet po poniedziałkowym tąpnięciu pozostaje jednym z najlepszych indeksów świata w 2026 roku, tyle że coraz bardziej nerwowym.

Redakcja BitHub.pl poleca również: