Rafał Zaorski, najsłynniejszy polski spekulant giełdowy, zadeklarował nowy zakład na spadek amerykańskiego indeksu technologicznego. W środowym wpisie na platformie X napisał, że NASDAQ 100 zejdzie poniżej 27 000 punktów do końca września, a docelowy przedział korekty widzi między 26 000 a 27 000 punktów. W chwili publikacji posta indeks notowany był w okolicach 28 998 punktów, więc trader gra na zjazd rzędu od 7 do 10 procent.
Z tego tekstu dowiesz się:
- jaki poziom NASDAQ 100 obstawia Rafał Zaorski i w jakim terminie,
- czym spekulant uzasadnia swój scenariusz korekty,
- jak wygląda tło rynkowe: nastroje wokół AI, polityka Fed i napięcia z Iranem,
- co Zaorski przewiduje dla złota i relacji Trump–Xi.
Rafał Zaorski celuje w 26 000–27 000 punktów przed wyborami połówkowymi
Zaorski wypunktował kilka argumentów za korektą. Święto 4 lipca już minęło, a w Stanach Zjednoczonych zbliżają się listopadowe wybory połówkowe, które wypadają w połowie kadencji Donalda Trumpa. Zdaniem tradera to właśnie okno między wakacjami a kampanią wyborczą stwarza „idealny moment na zrobienie dobrej korekty” na amerykańskim rynku, tak by rozegrała się jeszcze przed głosowaniem. Do tego dochodzą, jak pisze, złe nastroje wokół sztucznej inteligencji.
W tym samym wpisie spekulant zawarł dwa dodatkowe typy. Po pierwsze złoto ma jego zdaniem dalej taniej, po drugie rynek czeka „pokaz siły” między Trumpem a Xi Jinpingiem w okresie poprzedzającym ich kolejne spotkanie. Kruszec faktycznie znajduje się pod presją: w środę zjechał w okolice 4 030 dolarów za uncję, najniżej od tygodnia, a od styczniowego szczytu powyżej 5 500 dolarów dzieli go już przepaść. Z kolei wizyta chińskiego przywódcy w Waszyngtonie planowana jest na 24 września, więc kalendarz dyplomatyczny nakłada się niemal idealnie na termin zakładu.
Rozgrzany indeks i coraz gorszy klimat wokół AI
Tło dla tego zagrania jest wyraziste. NASDAQ 100 w czerwcu po raz pierwszy w historii przebił barierę 30 000 punktów i dotarł w okolice 30 760, napędzany kapitałem płynącym do spółek z ekosystemu sztucznej inteligencji. Od tamtego szczytu indeks cofnął się już o około 5 procent, a środową sesję zakończył na poziomie 29 252 punktów. Realizacja scenariusza Zaorskiego wymagałaby więc pogłębienia przeceny o kolejne kilka procent w niecałe trzy miesiące.
Argumentów dostarcza mu sam rynek. Inwestorzy coraz głośniej kwestionują skalę wydatków gigantów technologicznych na infrastrukturę AI, a akcje spółek z Azji, w tym Samsunga, taniały ostatnio mimo rekordowych wyników. Rezerwa Federalna (Fed) utrzymuje jastrzębi ton, a protokół z czerwcowego posiedzenia pokazał, że część członków komitetu dopuszcza podwyżkę stóp, jeśli inflacja pozostanie podwyższona. Oliwy do ognia dolewa zerwany rozejm z Iranem, który wywindował ceny ropy i wskrzesił obawy o powrót presji inflacyjnej.
Seria zagrań po obu stronach rynku
Nowy zakład wpisuje się w intensywny okres aktywności Zaorskiego. Pod koniec czerwca trader kilkukrotnie odwracał pozycje na kontrakcie na NASDAQ, otwierając shorty przy 29 452 i 29 415 punktach oraz pozycję długą przy 29 065. Dzień przed ogłoszeniem wrześniowego celu zadeklarował też grę na spadek złota z wyznaczoną datą graniczną.
Warto pamiętać, że deklaracje spekulanta opierają się na jego publicznych wpisach i nie sposób niezależnie potwierdzić wielkości ani faktycznego utrzymywania pozycji. Historia pokazuje zresztą obie strony tej monety: Zaorski trafnie łapał lokalne szczyty, ale w 2025 roku przyznał się do straty 53 milionów złotych na serii nietrafionych transakcji. Czy tym razem kalendarz wyborczy okaże się jego sprzymierzeńcem, przekonamy się najpóźniej 30 września.
Redakcja BitHub.pl poleca również: