Kompletna panika i krach na giełdzie. Indeks tracił ponad 10%, handel zatrzymany

Koreańska giełda musiała we wtorek rano zatrzymać handel na 20 minut po gwałtownej wyprzedaży spółek związanych z półprzewodnikami i sztuczną inteligencją. KOSPI tracił w najgorszym momencie ponad 10%. W momencie pisania tego tekstu akcje Samsunga spadały o ponad 12%, natomiast SK Hynix chwilami tracił przeszło 11%.

Dwóch gigantów pociągnęło cały rynek

Skala załamania nie jest przypadkowa. Samsung Electronics i SK Hynix odpowiadają łącznie za ponad połowę kapitalizacji indeksu KOSPI. Gdy inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje obu producentów pamięci, cały koreański rynek został pociągnięty w dół.

Najpierw Korea Exchange uruchomiła mechanizm „sidecar”, który na kilka minut wstrzymuje automatyczne zlecenia sprzedaży. Spadek jednak nie wyhamował. Około godziny 10:17 czasu lokalnego, czyli 3:17 w Polsce, giełda aktywowała pełny circuit breaker i zatrzymała handel wszystkimi akcjami z KOSPI na 20 minut.

To już nie wygląda na zwykłą korektę po wcześniejszych wzrostach. Według „Financial Times” KOSPI stracił od czerwcowego szczytu około jedną czwartą wartości, a kapitalizacja SK Hynix zmniejszyła się w tym czasie o setki miliardów dolarów.

fot. X

Inwestorzy zaczęli kwestionować boom na AI

Rynek przestraszył się kilku rzeczy jednocześnie. Pierwszą są rosnące koszty infrastruktury AI. Akcje Nvidii spadły wcześniej w USA o niemal 5% po doniesieniach, że firma rozważa udzielenie gwarancji finansowych o wartości nawet 250 miliardów dolarów dla projektu centrów danych OpenAI.

Drugim problemem jest rosnąca konkurencja z Chin. Giełdowy debiut producenta pamięci CXMT zakończył się wzrostem kursu o około 466%, o czym pisaliśmy w tym artykule. Jednocześnie pojawiły się informacje o rozpoczęciu przez chińską firmę produkcji własnych urządzeń litograficznych DUV. Inwestorzy obawiają się, że Chiny szybciej zwiększą produkcję pamięci i odbiorą część rynku Samsungowi oraz SK Hynix.

Koreańska giełda przez wiele miesięcy była jednym z największych beneficjentów gorączki AI. Dzisiejsza panika pokazuje, jak niebezpieczny stał się układ, w którym wyniki całego rynku zależą praktycznie od dwóch producentów chipów.

Dodatkowym ryzykiem jest koncentracja kapitału. Korea Południowa stała się dla globalnych inwestorów niemal czystym zakładem na pamięci wykorzystywane w centrach danych i sztucznej inteligencji. Gdy narracja wokół AI zaczyna się chwiać, nie ma wielu sektorów, które mogłyby przejąć ciężar rynku. Dlatego spadek dwóch największych spółek zamienił się w problem całej giełdy, a nie tylko branży technologicznej.

Czytaj również w dziale giełdy na Bithub:

Pekin pisze historię: akcje giganta CXMT wzrosły o 470% w debiucie. Co to za firma?

Chiny rozpoczęły produkcję maszyn DUV. „Trudno uwierzyć”. Panika na akcjach ASML

Zaskakujący ruch Strategy. Michael Saylor ujawnia gigantyczną poduszkę finansową