Pekin pisze historię: akcje giganta CXMT wzrosły o 470% w debiucie. Co to za firma?

Debiut ChangXin Memory Technologies na giełdzie w Szanghaju przejdzie do historii chińskiego rynku kapitałowego. Akcje największego producenta pamięci DRAM w Chinach wzrosły pierwszego dnia nawet o 472%, podnosząc kapitalizację spółki do około 3,3 bln juanów, czyli ponad 487 mld dolarów. CXMT stało się tym samym najcenniejszą spółką notowaną na giełdach Chin kontynentalnych. Skala wzrostu nie wynika jednak wyłącznie z wyników finansowych. Kurs został napędzony połączeniem niewielkiej podaży akcji, ogromnego popytu inwestorów oraz przekonania, że CXMT jest jednym z najważniejszych elementów chińskiej strategii uniezależniania się od zachodnich półprzewodników.

Najważniejsze fakty

  • CXMT pozyskało w ofercie co najmniej 8,6 mld dolarów, przeprowadzając drugie największe IPO w historii rynku kontynentalnego Chin.
  • Przychody spółki w pierwszym kwartale 2026 roku wzrosły o ponad 700% rok do roku do 50,8 mld juanów.
  • Firma kontrolowała około 9% światowego rynku pamięci DRAM, ale nadal pozostaje daleko za Samsungiem, SK Hynix i Micronem.

Popyt wielokrotnie przewyższył dostępną podaż

Akcje CXMT zostały zaoferowane po 8,66 juana, a spółka pozyskała z rynku co najmniej 8,6 mld dolarów. Była to największa chińska oferta publiczna od wielu lat i druga największa w historii giełd kontynentalnych, ustępująca jedynie wartej 22,1 mld dolarów emisji Agricultural Bank of China z 2010 roku.

Najważniejszym czynnikiem stojącym za eksplozją kursu był jednak bardzo niski udział akcji dostępnych do handlu. Według Hargreaves Lansdown inwestorzy mogli obracać jedynie około 7% kapitału spółki. Przy ogromnym zainteresowaniu krajowych funduszy i inwestorów detalicznych tak ograniczona podaż stworzyła warunki do gwałtownego wzrostu ceny.

Kapitalizacja CXMT opiera się zatem na cenie ustalonej w obrocie niewielką częścią wszystkich akcji, dlatego nie powinna być automatycznie traktowana jako precyzyjna wycena całego przedsiębiorstwa.

Debiut nastąpił ponadto w momencie globalnej wyprzedaży spółek technologicznych. Pokazuje to, że chińscy inwestorzy traktują CXMT nie jak zwykłego producenta chipów, lecz jako strategiczne aktywo państwa. Jak widać też – o ile na zachodnich giełdach momentum związane z AI osłabło, ale w Chinach nie. Pisaliśmy o tym w Inwestorzy odkochali się w sztucznej inteligencji? Google ciągnie Nasdaq w dół

AI napędza wyniki CXMT

CXMT produkuje pamięci DRAM wykorzystywane w serwerach sztucznej inteligencji, smartfonach, komputerach, samochodach i elektronice użytkowej. Firma powstała w 2016 roku w Hefei i w ciągu dekady stała się czwartym największym producentem pamięci DRAM na świecie.

Według Counterpoint Research w 2025 roku CXMT odpowiadało za około 8% globalnych dostaw. W pierwszym kwartale 2026 roku udział ten wzrósł do około 9%. Dla porównania Samsung kontrolował około 36% rynku, SK Hynix 29%, a Micron 24%.

Rosnący popyt na pamięci do centrów danych przełożył się na skok wyników. Przychody CXMT w pierwszych trzech miesiącach roku wyniosły 50,8 mld juanów, czyli około 7,5 mld dolarów, rosnąc o ponad 700% rok do roku.

Spółka zamierza przeznaczyć większość środków z IPO na zwiększenie mocy produkcyjnych oraz dalsze badania. Najważniejszym celem jest rozwój pamięci HBM, używanych wraz z najbardziej zaawansowanymi procesorami AI.

CXMT stało się elementem wojny technologicznej

Amerykańskie ograniczenia eksportowe utrudniają Chinom zakup zaawansowanych maszyn do produkcji półprzewodników oraz wysokowydajnych pamięci HBM. To sprawia, że CXMT stało się dla Pekinu jedną z kluczowych firm w wyścigu o samowystarczalność technologiczną.

Jednocześnie restrykcje są również największym zagrożeniem dla spółki. CXMT musi zwiększać produkcję, korzystając w dużej mierze z chińskiego sprzętu, który nie zawsze dorównuje najbardziej zaawansowanym rozwiązaniom zachodnim. Firma została ponadto wskazana przez Pentagon jako podmiot powiązany z chińską armią, czemu Pekin sprzeciwia się w przypadku podobnych decyzji władz USA.

Counterpoint prognozuje, że udział CXMT w rynku DRAM może wzrosnąć do około 11% w 2028 roku. Firma badawcza ocenia jednak, że dla osiągnięcia trwałej konkurencyjności spółka prawdopodobnie potrzebowałaby co najmniej 15%.

Debiut CXMT pokazuje, że chiński kapitał jest gotów zapłacić ogromną premię za spółkę zdolną ograniczyć zależność kraju od zagranicznych technologii.

Wycena zakłada niemal bezbłędną realizację planów

CXMT ma szybko rosnące przychody, strategiczne wsparcie Pekinu i ekspozycję na globalny boom AI. Obecna wycena zakłada jednak, że spółka skutecznie zwiększy produkcję, nadrobi dystans technologiczny i poradzi sobie pomimo ograniczonego dostępu do najlepszych maszyn.

Wzrost akcji o 470% jest więc w większym stopniu wyceną przyszłej znaczącej pozycji Chin na rynku półprzewodników, nie zaś samą oceną dzisiejszej skali działalności CXMT. Dla inwestorów najważniejsze będzie teraz nie to, jak spektakularny był debiut, lecz czy spółka potrafi zamienić polityczne znaczenie i ogromny kapitał na trwały udział w najbardziej zaawansowanym segmencie rynku pamięci.