Seulski indeks KOSPI zyskał w środę około 7 proc. i zakończył sesję w okolicach 7343 pkt. Skala wzrostów była tak duża, że koreańska giełda uruchomiła mechanizm sidecar, który na pięć minut wstrzymał programowe zlecenia kupna. Po dwóch sesjach głębokiej wyprzedaży inwestorzy rzucili się na przecenione akcje producentów chipów, a impulsem okazały się dane o inflacji ze Stanów Zjednoczonych. Fala risk-on podniosła też kryptowaluty: Bitcoin podrożał o blisko 4 proc. i otarł się o poziom 65 000 dolarów.
Z tego tekstu dowiesz się:
- dlaczego KOSPI i Nikkei odbiły po ostatniej wyprzedaży,
- o ile wzrosły akcje SK Hynix i Samsunga oraz co zrobiły ADR-y na Nasdaq,
- jak dane o inflacji w USA przełożyły się na kurs Bitcoina,
- jakie ryzyka mogą przerwać odbicie w najbliższych dniach.
Chłodniejsza inflacja w USA zdjęła rynkom kajdany
Czerwcowy odczyt inflacji CPI (Consumer Price Index, wskaźnik cen konsumpcyjnych) w Stanach Zjednoczonych spadł do 3,5 proc. rok do roku i wypadł wyraźnie poniżej prognoz. Za hamowanie odpowiadała przede wszystkim energia: jej ceny obniżyły się w ciągu miesiąca o 5,7 proc., a benzyna potaniała o 9,7 proc., co zawdzięczamy czerwcowemu, choć krótkotrwałemu, rozejmowi między USA a Iranem. Pełne dane opublikowało amerykańskie Biuro Statystyki Pracy.
Rynek natychmiast przeliczył te liczby na politykę Rezerwy Federalnej. Po publikacji raportu inwestorzy wyceniali już tylko kilkunastoprocentowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp na najbliższym posiedzeniu, a rentowność dziesięcioletnich obligacji USA cofnęła się z 4,62 do 4,58 proc. Dla wygrzanych spółek technologicznych, których wyceny najbardziej cierpią przy drogim pieniądzu, to najlepsza możliwa wiadomość.
Najmocniej skorzystała Korea Południowa. Akcje SK Hynix zamknęły sesję ponad 8 proc. wyżej, choć w jej trakcie rosły nawet o ponad 9 proc., a notowane od kilku dni na Nasdaq amerykańskie kwity depozytowe spółki wystrzeliły poprzedniej nocy o 27 proc. Samsung Electronics podrożał o ponad 6 proc. Odbicie rozlało się na Japonię, gdzie Nikkei 225 zyskał około 1,5 proc., a w górę szły Lasertec, Advantest, Tokyo Electron i Kioxia. Pod kreską pozostał SoftBank. Warto pamiętać o punkcie wyjścia: jeszcze w poniedziałek SK Hynix zaliczył najgłębszy jednodniowy spadek w swojej giełdowej historii, gdy inwestorzy realizowali zyski w obawie o trwałość wydatków na infrastrukturę AI, o czym pisała CNBC.
Bitcoin płynie na tej samej fali
Kryptowaluty zareagowały na dane o inflacji identycznie jak akcje. Bitcoin, który przed publikacją raportu tkwił poniżej 64 000 dolarów, ruszył w górę i dotarł do 64 988 dolarów, czyli o krok od psychologicznej bariery 65 000 dolarów. Ruch wzmocniły likwidacje krótkich pozycji na rynku instrumentów pochodnych oraz napływy do amerykańskich funduszy ETF opartych na kryptowalucie, które po ostatniej panice wróciły na plus. Mechanizm jest ten sam co na giełdach: niższa inflacja oznacza mniejsze ryzyko jastrzębiego Fedu, słabszego dolara i większy apetyt na ryzykowne aktywa.
Odbicie ma jednak kruche fundamenty. Napięcie wokół Cieśniny Ormuz utrzymuje ropę Brent w okolicach 80 dolarów za baryłkę, co grozi ponownym rozpędzeniem inflacji w lipcowych danych. Chłodu dolewa też chińska gospodarka, która w drugim kwartale urosła o 4,3 proc., poniżej oczekiwań. Najbliższym testem dla całego sektora będą czwartkowe wyniki TSMC oraz wystąpienie nowego szefa Fedu Kevina Warsha przed Kongresem. Jeśli któryś z tych punktów rozczaruje, rynek szybko przypomni sobie, dlaczego jeszcze dwa dni temu uciekał od chipów.
Redakcja BitHub.pl poleca również: