Bitcoin idzie w odstawkę. Strategy wstrzymuje zakupy kryptowaluty

Bitcoin idzie w odstawkę. Strategy wstrzymuje zakupy kryptowaluty

Dowodzona przez Michaela Saylora firma STrategy po raz pierwszy od dłuższego czasu postanowiła całkowicie wstrzymać się z zakupem kryptowalut.

Zamiast zasilać swoje cyfrowe rezerwy, przedsiębiorstwo przeznaczyło 204,9 mln USD na odkupienie własnych akcji uprzywilejowanych serii STRC. Jak wynika z dokumentów złożonych w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i GiełdPrzez cały ubiegły tydzień, w okresie od poniedziałku do piątku, podmiot nabył 2,07 mln sztuk tych papierów wartościowych. Cyfrowe rezerwy giganta pozostały na dotychczasowym poziomie i wynoszą 848 517 BTC. Całkowity koszt ich pozyskania to 64,02 mld USD, ze średnią ceną zakupu na poziomie 75 446 USD za pojedynczy token.

Decyzja o rezygnacji przez firmę z nowych zakupów zbiegła się w czasie z odczuwalną korektą rynkową. Po osiemnastym dniu miesiąca, gdy Bitcoin osięgnął lokalny szczyt na poziomie 84 777 USD, jego kurs zaczął gwałtownie spadać w kierunku granicy 80 000 USD. Reakcja giełdy na te wydarzenia była natychmiastowa. Zwykłe akcje MSTR potaniały w handlu przedsesyjnym o 2,2 proc. do poziomu 142,80 USD, natomiast akcje uprzywilejowane STRC zanotowały minimalny spadek o 0,01 proc. do ceny 99,35 USD.

Przesunięcie kapitału

Skierowanie środków finansowych na wykup udziałów STRC znacząco wpłynęło na stan płynnej gotówki, jaką dysponuje przedsiębiorstwo. Główny rezerwowy fundusz w dolarach amerykańskich przeznaczony na obsługę wypłat dywidend oraz spłatę zobowiązań dłużnych pozostał nietknięty i wynosi 4,83 mld USD. Pula bieżącej gotówki stopniała jednak aż o 46 proc., zmniejszając się z poziomu 447,3 mln USD do zaledwie 242,4 mln USD. Stało się to po tym, jak zarząd firmy przeznaczył 204,9 mln USD na realizację operacji na udziałach STRC. Od początku października firma przeznaczyła już niemal 664 mln USD na skup akcji uprzywilejowanych, podczas gdy na zakupy cyfrowych aktywów wydała zaledwie 72,3 mln USD, nabywając zaledwie 851 Bitcoinów. Świadczy to o wyraźnej zmianie priorytetów i chęci optymalizacji struktury kapitałowej firmy.

Eksperci i analitycy giełdowi bacznie obserwują te posunięcia, próbując przewidzieć dalsze kroki Michaela Saylora. Wszystko wskazuje na to, że operacja ta ma na celu przede wszystkim zmniejszenie przyszłych obciążeń z tytułu dywidend przy jednoczesnym uniknięciu rozwadniania udziałów tradycyjnych akcjonariuszy. Dodajmy, że skupowanie własnych papierów wartościowych poniżej ich wartości nominalnej lub w celu redukcji kosztów obsługi długu bywa przemyślanym krokiem finansowym, zwłaszcza gdy rynek kryptowalut znajduje się w fazie lokalnej korekty i nie stwarza idealnych warunków do agresywnego uśredniania ceny zakupu w górę.

Dalsze perspektywy

Po przeprowadzeniu ostatnich transakcji przedsiębiorstwo wciąż posiada do wykorzystania około 956,8 mln USD w ramach zatwierdzonego programu skupu papierów dłużnych i akcji uprzywilejowanych. Ponadto zarząd firmy ma do dyspozycji 1 mld USD w ramach odrębnego programu skupu akcji zwykłych. Fakt, że w minionym tygodniu nie uruchomiono programu sprzedaży udziałów w formule at the market oznacza, że spółka nie pozyskiwała nowego kapitału od inwestorów zewnętrznych.

Warto też zauważyć, że obecna przerwa w zakupach nie oznacza trwałego odwrotu od dotychczasowej strategii gromadzenia cyfrowych aktywów. Być może zarząd firmy czeka na większą stabilizację kursu lub szuka głębszych dołków cenowych, aby ponownie przystąpić do zakupów z większą siłą. Wykorzystanie gotówki na umocnienie bilansu wewnętrznego może dać firmie większą elastyczność operacyjną w kolejnych miesiącach.

Przeczytaj również:
Fatalny błąd w portfelu Bitcoin. Wystarczyło przyspieszyć przelew, by stracić wszystko
Sensacja na rynku krypto. Prawie 55 proc. Bitcoinów przepadło?