Netanjahu chce omijać sankcje kryptowalutami. Bank centralny mówi: rządź tak, by sankcji nie było
Premier Izraela Benjamin Netanjahu chce, by kryptowaluty pomogły w obejściu potencjalnych sankcji. Bank Centralny odpowiedział, że lepiej będzie, jak nie doprowadzi do ich nałożenia.
Omijanie sankcji poprzez kryptowaluty to głęboki temat. Dotyczy wszystkich autorytarnych reżimów, takich jak Rosja, Iran czy Korea Północna. Do tego grona chciał dołączył ostatnio Izrael w postaci premiera Netanjahu, który apelował, by rozważyć ustawę, która ma umożliwić omijanie sankcji z wykorzystaniem kryptoaktywów. Zdaniem poszukiwanego przez międzynarodowy trybunał w Hadze przywódcy, Izrael musi przygotować się nie tylko na koniec amerykańskiej pomocy, ale także na ewentualne sankcje i ograniczenia, które mogą zostać nałożone na ten kraj.
Netanjahu chce, by kryptowaluty pomogły w omijaniu przyszłych sankcji
Netanjahu uważa, że jeśli Izrael nie przygotuje swojej gospodarki na wypadek tych dwóch zdarzeń, to czekają ich ciężkie czasy. Dlatego też odpowiednie organy państwowe mają zająć się przygotowaniami pod wykorzystanie technologii Blockchain i walut cyfrowych. Ta wypowiedź nie wzięła się znikąd, bowiem Izrael ze względu na swoje zbrodnicze działania w Strefie Gazy, a także na konflikt z Iranem, coraz częściej jest obejmowany sankcjami. Nie mówimy jednak o skali takiej jak w przypadku Rosji, bowiem według analiz, obecnie jest to 139 różnego rodzaju ograniczeń nałożonych przez 64 kraje i podmioty. Jednak propozycja premiera Izraela spotkała się z niespodziewaną odpowiedzią kluczowego organu w państwie.
Bank centralny ma lepszy pomysł. Może tak skończyć z wojnami i zbrodniami wojennymi?
A mowa o banku centralnym Izraela, który mówiąc krótko, postanowił wyjaśnić Netanjahu. W odpowiedzi na jego wezwania, bank centralny wprost stwierdził, że nie ma na to zgody. Zasugerował premierowi, by ten zamiast skupiać się na potencjalnych drogach omijania sankcji, prowadził politykę, która nie doprowadzi do ich nałożenia. W oświadczeniu wyszczególniono także utrzymywanie pozytywnych relacji z kluczowymi partnerami gospodarczymi kraju. Oprócz banku centralnego, pomysł Netanjahu został skrytykowany także przez wielu uznanych w kraju ekonomistów. Z kolei sami urzędnicy ministerstwa gospodarki mówią, że o żadnym planie nic nie wiedzą.
Zatem trzeba przyznać, że Netanjahu na kilka dni przed wyborami w Izraelu znalazł się w nieciekawej sytuacji. Nie dość, że jest uznawany za zbrodniarza wojennego, to jeszcze naraz oberwało mu się od banku centralnego i ekonomistów. Dużo o nim świadczy też to, że przewiduje sankcje i zamiast zmienić swoje postępowanie, to szuka sposobów na ich obejście. Ale to chyba standard w przypadku zbrodniarzy wojennych, więc zaskoczeni nie jesteśmy.
Przeczytaj także:
Sprawa Zondacrypto. Luksusowe samochody przejęte przez służby
Tajne przelewy i miliony w tle. Amerykański senator idzie na wojnę z Tetherem
Pekin wydaje wyrok na kryptowaluty. Oto jak Chiny chcą zdominować globalny handel