Poszkodowani w sprawie Zondacrypto zorganizowali spotkanie. Pojawia się wątek majątku Krala

Poszkodowani w sprawie Zondacrypto zorganizowali spotkanie. Pojawia się wątek majątku Krala

21 października w Warszawie z inicjatywy Damiana Przybyłowskiego, Przewodniczącego Komitetu Wierzycieli i założyciela inicjatywy ZondaOdzyskaj.pl, udało się zorganizować pierwsze spotkanie dot. upadku Zondacrypto. Na miejscu byli m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz estoński syndyk Margus Lentsius.

Stracili przez Zondacrypto, teraz po raz pierwszy się spotkali

Jednym z omówionych tematów było przekazanie syndykowi informacji o majątku BB Trade Estonia OÜ, operatora Zondy, jaki został ustalony przez polską prokuraturę. Oprócz tego Przewodniczący Komitetu Wierzycieli dąży do ustalenia, jakie dokumenty spółki (w tym dane dotyczące klientów) mogą zostać udostępnione syndykowi.

„Samo spotkanie i deklaracje wsparcia są ważnym krokiem, ale teraz potrzebujemy konkretnych działań. Syndyk musi otrzymać informacje i dane, które pozwolą mu ustalić, gdzie znajduje się majątek spółki, prześledzić jego przepływy i podjąć działania zmierzające do jego odzyskania. Najważniejsze jest, aby środki te mogły realnie posłużyć zaspokojeniu roszczeń poszkodowanych. Podczas rozmowy podkreślałem, że interes wierzycieli powinien być w tej sprawie priorytetem. Kwestia ewentualnych grzywien na rzecz Skarbu Państwa nie może przesłonić celu, jakim jest odzyskanie pieniędzy przez osoby, które zaufały platformie i straciły dostęp do swoich środków” – relacjonował spotkanie Damian Przybyłowski.

Rozmawiano też o kwestii ustalania wysokości szkody poniesionej przez klientów Zondacrypto. Chodzi o istotną różnicę pomiędzy postępowaniami upadłościowym i karnym. W tym pierwszym podstawą zgłoszenia wierzytelności jest wartość środków, które znajdowały się na giełdowym portfelu klienta, w drugim określenie szkody może być odmienne.

„(…) w postępowaniu upadłościowym wiadomo, jak liczyć wysokość wierzytelności, czyli szkody: według stanu portfela klienta, przeliczonego na euro na dzień ogłoszenia upadłości, tj. 27 sierpnia 2026 r. W postępowaniu karnym kwestia ta wymaga wyjaśnienia. Istnieje ryzyko, że szkoda zostanie określona w węższym zakresie, na przykład wyłącznie jako suma środków wpłaconych przez klientów, bez uwzględnienia późniejszej wartości ich portfeli” – dodaje Damian Przybyłowski.

Majątek Przemysława Krala

Okazało się, że estoński syndyk nie ma kontaktu z Przemysławem Kralem, a nawet z mecenasem Romanem Giertychem, który broni prezesa upadłej giełdy. Wcześniej ten ostatni twierdził, że biznesmen ma dysponować majątkiem, który pozwala na pełne zaspokojenie roszczeń swoich byłych klientów.

Przybyłowski miał podejmować próby kontaktu z prawnikiem Krala, ale ten w jednej z odpowiedzi przekazał, że nie jest umocowany do działania w imieniu swojego klienta we wspomnianym zakresie.

„Jeżeli rzeczywiście istnieje majątek, który może pozwolić na zaspokojenie roszczeń poszkodowanych, powinien zostać ujawniony i przekazany do dyspozycji syndyka. Oczekujemy jasnej informacji, czy wcześniejsze deklaracje dotyczące wskazania takiego majątku zostaną zrealizowane. Syndyk musi mieć możliwość zweryfikowania tych informacji i podjęcia odpowiednich działań. Poszkodowani nie mogą opierać swoich nadziei wyłącznie na publicznych zapowiedziach” – twierdzi Przybyłowski.

Przeczytaj też inne gorące newsy: