Bezrobocie w USA pod kontrolą. Co to oznacza dla Fedu i ceny dolara?

Bezrobocie w USA pod kontrolą. Co to oznacza dla Fedu i ceny dolara?

Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła do 194 tys., a ich czterotygodniowa średnia jest najniższa od 1969 roku. Bezrobocie w USA nie rośnie mimo szoku naftowego. Dla Fedu to argument za kolejnymi podwyżkami stóp.

Zwolnień prawie nie ma

W tygodniu do 17 października wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych złożono 194 tys., o 6 tys. mniej niż tydzień wcześniej i mniej, niż zakładali ekonomiści (200 tys.). To szósty tydzień z rzędu na poziomie 200 tys. lub niżej. Średnia czterotygodniowa, która lepiej pokazuje trend, spadła do 197 750, najniżej od 1969 roku.

Dane objęły tydzień, w którym rząd zbierał informacje do październikowego raportu o zatrudnieniu. To dobry sygnał po słabym wrześniu, gdy przybyło tylko 29 tys. miejsc pracy. Stopa bezrobocia wynosi 4,2%.

Firmy nie zwalniają, bo nie mają kim zastąpić

Ekonomiści tłumaczą to wysokimi zyskami firm i mniejszą podażą pracowników, związaną z przechodzeniem na emerytury i ostrą polityką imigracyjną. Firmy trzymają pracowników, bo trudno o nowych. Pracownicy nagle stali się niezastąpieni w wielu branżach.

Nie oznacza to jednak jeszcze boomu. Rynek pracy pozostaje w trybie „mało zatrudnień, mało zwolnień”. Liczba osób, które pobierają zasiłek dłużej niż tydzień, wzrosła do 1,728 mln, a mediana czasu poszukiwania pracy, 11,5 tygodnia, jest blisko najwyższego poziomu od czterech i pół roku. Kto straci pracę, dłużej szuka nowej.

Fed ma wolną rękę

Zatem Fed może podnosić stopy procentowe, bo cel dotyczący zatrudnienia jest spełniony. Rynek wycenia około 84% szans, że Fed nie zmieni stóp 28 października, i około 90%, że podniesie je 9 grudnia. W sondażu Reutersa wszyscy 100 ekonomistów spodziewa się grudniowej podwyżki.

Do obserwacji pozostaje liczba 189 tys. wniosków, czyli lipcowe minimum. Jej przebicie oznaczałoby, że amerykański rynek pracy jest najciaśniejszy od pół wieku i przesądziłoby to zapewne o grudniowej podwyżce, a może i kolejnych w 2027 roku.

Powrót powyżej 200 tys. byłby pierwszym sygnałem, że drogie paliwa i wysokie stopy zaczynają ciążyć firmom. Następny test to raport o zatrudnieniu 6 listopada.

Silny rynek pracy podtrzymuje scenariusz „dłużej wysokich stóp”, który wspiera dolara, choć dziś indeks dolara jest blisko 101,5 pkt.

Niskie zwolnienia przy słabym zatrudnianiu mogą szybko się odwrócić. Na razie bezrobocie w USA daje Fed zielone światło.

Więcej tematów, które mogą cię zainteresować:

Strach wraca na Wall Street. Akcje technologiczne znowu toną?

Meta pobiła prognozy Wall Street! 64,6 miliarda dolarów przychodów, ale jest też kosztowny problem

BlackRock szykuje się na kolejny boom. Gigant z Wall Street właśnie wykonał ważny ruch