Kryptowaluty w poczekalni. Bez zmiany tego wskaźnika altcoiny nie ruszą z miejsca

Kryptowaluty w poczekalni. Bez zmiany tego wskaźnika altcoiny nie ruszą z miejsca

Dominacja Bitcoina wyszła górą z trójkąta, w którym poruszała się od czerwca. W niedzielę wieczorem udział największej kryptowaluty w kapitalizacji rynku wynosił według TradingView 60,76 proc., najwięcej od maja. Górną krawędź formacji wskaźnik przebił na początku minionego tygodnia i od tamtej pory trzyma się nad nią. Moim zdaniem Bitcoin upuści altcoinom jeszcze trochę krwi, zanim te złapią chwilę oddechu. Na prawdziwy sezon altcoinów, nazywany altsezonem, przyjdzie nam poczekać dłużej.

Fakeout, którego nie było

Kiedy dominacja przebiła linię, część komentujących uznała to za fałszywe wybicie (ang. fakeout), czyli wyjście z formacji, po którym kurs szybko wraca do środka. Przyznaję, że tydzień temu, gdy wskaźnik dopiero dotykał sufitu, w tekście na BitHub.pl skłanialiśmy się raczej ku odbiciu w dół. Po wybiciu zmieniłem zdanie i w niedzielę pokazałem na X, jak widzę dalszy ciąg zdarzeń.

Analiza dominacji Bitcoina, opracowanie własne / fot. TradingView [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Prawie tydzień nad linią to za dużo jak na przypadek. Paliwa dostarczyły dane z USA. Inflacja konsumencka (CPI) wzrosła we wrześniu do 3,7 proc. rok do roku, mocniej od prognoz, i rynek znów zaczął liczyć się z podwyżką stóp w Rezerwie Federalnej (Fed). W takiej atmosferze najmocniej obrywają altcoiny. Para ETH/BTC zeszła poniżej 0,03, a jeszcze tydzień temu stała w okolicach 0,0306.

To samo widać na funduszach ETF. Od 12 do 16 października z amerykańskich produktów na Ethereum wypłynęło netto 320 mln dolarów, z tych na Bitcoina 228 mln. Fundusze na Ethereum zebrały od startu niespełna 13 mld USD, ponad cztery razy mniej niż te na Bitcoina, więc każdy odpływ boli je bardziej. W październiku tylko jedna z dwunastu sesji skończyła się tam napływem, a według zestawienia Farside Investors od początku miesiąca ubyło już 955 mln USD.

Najpierw 61,2 proc., potem test od góry

RSI powyżej 70 pkt jeszcze niczego nie przesądza. Mówi tylko, że rynek mocno się rozpędził. Spodziewam się, że dominacja dociągnie w okolice 61,2 proc., do majowego szczytu. Przy niezmienionym kursie Bitcoina oznaczałoby to, że reszta rynku traci ok. 19 mld dolarów.

Potem liczę na ruch powrotny, czyli test przebitej linii od góry, w rejonie 60 proc. To właśnie poczekalnia dla altsezonu. Taki spadek dominacji dałby altcoinom ponad 30 mld dolarów oddechu i pewnie kilka efektownych odbić. Nie będzie to jednak zmiana trendu, tylko korekta po wybiciu. Na wykresie zaznaczyłem dwie ścieżki. W krótszej test linii przychodzi jeszcze w październiku. W dłuższej dominacja najpierw dotyka 61,2 proc., a do linii wraca w drugiej połowie listopada.

Kiedy altcoiny wyjdą z poczekalni

Altsezon zacznie się dopiero wtedy, gdy dominacja wróci do trójkąta i zejdzie pod jego dolną krawędź, dziś w okolicach 59,1 proc. Po drodze musiałaby jeszcze przebić pasmo oparte na 50-tygodniowej średniej, które biegnie przy 59,45 proc. Wybicie z ostatnich dni okazałoby się wtedy pułapką i musiałbym przyznać rację krytykom. Na razie nic na to nie wskazuje.

Altcoin Season Index pokazuje 47 pkt wobec 51 przed tygodniem. Wskaźnik sprawdza, ile z 50 największych kryptowalut, bez stablecoinów, wypadło w ciągu 90 dni lepiej od Bitcoina. Ostatni sezon altcoinów skończył się 387 dni temu.

Najbliższy sprawdzian przyjdzie 28 października. Fed ogłosi wtedy decyzję w sprawie stóp, komunikat pojawi się o 19:00 czasu polskiego. Podwyżka pchnęłaby dominację w stronę 61,2 proc. szybciej, niż zakładam. Kto czeka na altsezon, niech trzyma numerek. Kolejka jeszcze się nie ruszyła.

Redakcja BitHub.pl poleca również: