USA podpiszą z Rosją nowe umowy? Giełda w Moskwie rośnie

USA podpiszą z Rosją nowe umowy? Giełda w Moskwie rośnie

Stany Zjednoczone i Rosja pracują nad rozwiązaniem problemów z płatnościami za dostawy rosyjskiego oleju napędowego, a według Kiriłła Dmitrijewa, przedstawiciela Putina ds. inwestycji USA podpiszą z Rosją kolejne „deale” wychodzące poza sektor paliw. Oba kraje prowadzą już rozmowy dotyczące potencjalnych projektów w Arktyce oraz sektora LNG. Amerykański Departament Skarbu miał zwrócić się do Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) o pomoc w realizacji transakcji. Zacieśnianie współpracy z USA podoba się inwestorom na moskiewskiej giełdzie, gdzie indeks MOEX od początku września wzrósł o ok. 10% odbijając z poziomów zbliżonych do dołka z 2022 roku.

Porozumienie ogłoszone przez Donalda Trumpa zakłada przywrócenie dostaw rosyjskiego diesla na rynek amerykański i światowy. Celem jest oczywiście obniżenie cen paliwa przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Niestety dla administracji największą przeszkodą w realizacji umowy pozostają amerykańskie sankcje na rosyjski sektor naftowy… W tym ograniczenia wprowadzone przez samego Trumpa. Ich częściowe zniesienie jest konieczne, aby umożliwić realizację dostaw i rozliczeń.

Nie wszyscy chcą jednak „ekonomicznego sojuszu” z Rosją. Kongresmeni przedstawili projekt ustawy mającej zablokować porozumienie Donalda Trumpa z Rosją dotyczące dostaw oleju napędowego. Wśród autorów projektu znalazł się jeden republikanin oraz liczna grupa demokratów.

Co przekazał Kirił Dmitrijew?

Cytowany przez Reutersa Dmitrijew przyznał, że amerykańskie sankcje stały się zbyt rozbudowane i skomplikowane. Jego zdaniem nawet uczestnicy negocjacji mają trudności z ustaleniem, które ograniczenia należy usunąć. Tak więc administracja USA już pracuje nad rozwiązaniami umożliwiającymi ich złagodzenie. Rosyjski fundusz RDIF ma odpowiadać za usprawnienie mechanizmów płatniczych. Ma zapewnić, że środki za dostarczone paliwo trafią do właściwych odbiorców. Oznacza to, że współpraca obejmuje nie tylko kwestie handlowe, ale również finansowe aspekty obchodzenia barier wynikających z sankcji poprzez uzgodnione wyjątki … Lub całkowite ich zniesienie.

Jak dotąd porozumienie spotkało się z uzasadnioną i ostrą krytyką prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Oznacza częściowe przywrócenie Rosji dostępu do międzynarodowych rynków energetycznych i nowych przychodów z eksportu paliw. Dmitrijew przekonuje, że umowa dotycząca diesla może stać się początkiem szerszej współpracy gospodarczej między Waszyngtonem a Moskwą. Zapowiedział również, że wkrótce zostaną przedstawione kolejne wspólne inicjatywy. Wydaje się, że negocjacje mogą wykraczać poza doraźne działania mające obniżyć ceny paliw i obejmować długoterminową współpracę energetyczną.

Istotnym zagrożeniem dla tych planów pozostaje tzw. Graham Act tj. ustawa przewidująca szerokie sankcje i cła mające zwiększyć presję gospodarczą na Rosję w związku z wojną w Ukrainie. Według Dmitrijewa jej wejście w życie mogłoby praktycznie uniemożliwić wspólne inwestycje rosyjsko-amerykańskie. Rosyjski negocjator argumentuje, że nowe restrykcje utrudnią nie tylko realizację dwustronnych projektów, ale również współpracę obu państw na rzecz stabilizacji światowych rynków energii. Jak widać USA chcą „nieskrępowanie” działać z Rosją, a Moskwa uważa Waszyngton za odpowiedni „bufor” wobec Chin od których zależność Kremla rośnie.