Paliwo będzie jeszcze droższe. Iran już zapowiada kolejne ataki przed wyborami w Stanach

Paliwo będzie jeszcze droższe. Iran już zapowiada kolejne ataki przed wyborami w Stanach

Baryłka ropy naftowej tanieje w czwartek rano, a Brent kosztuje około 104,40 USD. Ulga na stacjach może być jednak krótka, bo irańscy urzędnicy przyznali, że Teheran zmienił taktykę ataków na statki, by utrzymać wysokie ceny do wyborów w USA. Huti uderzyli z kolei w siedzibę saudyjskiego Aramco. Paliwo nie stanieje więc tak szybko.

Paliwo chwilowo tańsze

W czwartek rano Brent tanieje już o 1,60%, do 104,40 USD za baryłkę, a WTI o 1,09%, do 94,05 USD.

W czwartek rano Brent tanieje już o 1,60%, do 104,40 USD za baryłkę

Ten ruch jest to korekta po środzie, gdy WTI zakończył dzień najwyżej od trzech tygodni.

Rynek analizuje raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Eksport ropy z Zatoki Perskiej wzrósł we wrześniu o 4,4 mln baryłek dziennie, do około 75% poziomu sprzed wojny, a Rosja zwiększyła wydobycie do 8,43 mln baryłek dziennie.

Administracja Trumpa rozważa też złagodzenie sankcji na statki rosyjskiej „floty cieni”.

Iran zmienia taktykę przed wyborami w USA

Dwóch wysokich rangą irańskich urzędników przyznało w rozmowie z mediami, że od około 10 dni Iran stosuje nowe metody ataków na statki w Cieśninie Ormuz.

Cel jest otwarcie polityczny – utrzymać wysokie ceny ropy i wpłynąć na listopadowe wybory do Kongresu USA. Teheran zamierza rozszerzyć działania terrorystyczną także na Zatokę Omańską.

Jeden z urzędników stwierdził wprost:

Gdy myślą, że ceny zaraz spadną, odsuniemy je od tego

Napięcie geopolityczne rośnie też poza Cieśniną Ormuz.

Huti trafili w budynek administracyjny Aramco w Dhahranie, a lotnisko w Rijadzie zaatakowali już cztery razy.

Na południe od cieśniny zatonął kontenerowiec, który wszedł na minę. Trump zapowiada, że przed wyborami nie zaatakuje Iranu.

Więcej ropy nie znaczy taniej

MAE ostrzega, że problemy na rynku oleju napędowego mogą potrwać do przyszłego roku.

Więcej ropy w eksporcie nie oznacza zresztą większego wydobycia, bo część baryłek trafia po prostu na świat zamiast do lokalnych rafinerii. Eksport Iranu spadł w ostatnich miesiącach do zera przez amerykańską blokadę. Dziś rynek pozna dane o zapasach z USA.

Branżowy raport API pokazał już spadek o 11,1 mln baryłek.

Kluczowe dla mnie na ropie są teraz dwa poziomy. Pierwszy to 100 USD za baryłkę Brent.

Przebicie tej bariery wymagałoby realnego złagodzenia sankcji i spokoju w Cieśninie Ormuz.

Drugi to 106,27 USD, czyli dwutygodniowy szczyt na cenie europejskiej baryłki ropy. Powrót nad niego oznaczałby, że nowa taktyka Iranu działa.

Poranna przecena to dla mnie wyłącznie korekta w ruchu wzrostowym.

Złagodzenie sankcji na rosyjską flotę mogłoby szybko zbić premię za ryzyko. Do wyborów w USA ropa pozostaje bronią Teheranu, którą wojuje także w ramach cen paliw na polskich stacjach benzynowych.