Krach czy tylko przystanek? Analitycy ujawniają, co dzieje się z kursem Bitcoina
Bitcoin zanotował dziś spadek wartości do poziomu około 84 200 USD, co wzbudziło chwilowy niepokój wśród części rynkowych graczy.
Mimo to kurs najpopularniejszej kryptowaluty na świecie utrzymał się wewnątrz konsolidacji, która od dłuższego czasu wyznacza rytm kolejnych fal wzrostowych. Zjawisko to przypomina charakterystyczne schody, gdzie po gwałtownym skoku następuje faza stabilizacji na wyższym poziomie. Ostatni spadek o ponad 2% z okolic 86 500 USD nie zaburzył fundamentów tej prowzrostowej struktury.
Struktura schodkowa na wykresie Bitcoina
Od połowy lipca br. Bitcoin porusza się w niezwykle regularny sposób, budując kolejne platformy cenowe. Mechanizm tego ruchu polega na naprzemiennych skokowych wzrostach oraz kilkutygodniowych okresach wąskiej konsolidacji.

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
W okresie od połowy lipca do 18 sierpnia notowania mieściły się w przedziale od 62 000 USD do 67 000 USD, po czym nastąpił dynamiczny rajd o 21%, który trwał zaledwie trzy dni. Kolejny stopień ukształtował się od końcówki sierpnia do połowy września – wówczas wartość BTC wahała się od 76 000 USD do 81 500 USD. Następny skok cenowy, który wygenerował wzrost wartości BTC o 6,6%, miał w dniach od 19 do 21 września. Od tamtego momentu sytuacja powtarza się na wyższym poziomie, a cenowym zakresem stała się przestrzeń między 83 000 USD a 87 000 USD.
Kluczowe poziomy wsparcia dla byków
Analitycy są zgodni co do tego, że najbliższe sesje będą decydujące dla zachowania struktury rynkowej. Głównym punktem odniesienia dla strony popytowej pozostaje granica 83 000 USD, której trwałe przełamanie w dół oznaczałoby unieważnienie budowanej od miesięcy sekwencji. Ewentualny spadek poniżej zakresu od 82 000 USD do 83 000 USD stanowiłby sygnał, że wrześniowe wybicie zakończyło się niepowodzeniem. W takim negatywnym scenariuszu otwarta zostałaby droga do ponownego testowania strefy od 80 000 USD do 81 500 USD. Główny analityk rynkowy w FxPro Alex Kuptsikevich jest zdania, że pierwsze istotne wsparcie znajduje się nieco wyżej, bo w okolicach 84 000 USD. Jego zdaniem zejście pod tę barierę otworzy niedźwiedziom przestrzeń do ataku na poziom 80 000 USD.
Spokój przed kolejną falą wzrostów
Mimo lokalnej korekty wielu obserwatorów rynku zwraca uwagę na fakt, że dłuższe okresy bocznego ruchu są naturalnym elementem zdrowej hossy. Dłuższa konsolidacja pozwala na schłodzenie wskaźników technicznych oraz zmianę właścicieli monet bez konieczności głębokiego załamania cenowego. Dzięki temu rynek gromadzi kapitał niezbędny do wyprowadzenia kolejnego ataku na historyczne maksima.
Na chwilę obecną kluczowym czynnikiem dla zachowania pozytywnego układu pozostaje zamknięcie dziennej świecy powyżej wyznaczonych stref wsparcia. Jeśli byki obronią obecny poziom, kolejnym logicznym krokiem będzie próba wybicia powyżej 87 000 USD i kontynuacja marszu w kierunku nowych rekordów.
Przeczytaj również:
Koniec samowolki na rynku kryptowalut. Nowe przepisy uszczelnią handel
Wojna bankierów z kryptowalutami. Senatorowie mówią o ogromnym skandalu