USA eksportują i importują więcej. Fed ma nowy problem?

USA eksportują i importują więcej. Fed ma nowy problem?

Według najnowszych danych w sierpniu deficyt handlowy USA wzrósł do 105,6 mld USD z 92,8 mld USD w lipcu, co przełożyło się na prawie 14% wzrost miesięcznie. Dla Fed to trudne zadanie, gdyż pośrednio rosnący deficyt może wpływać na mniejszy popyt na treasuries a to z kolei sprawia, że Rezerwa Federalna coraz poważniej musi brać pod uwagę kondycję fiskalną kraju – nie tylko inflację i rynek pracy.

Co ważne eksport wzrósł do 315,2 mld USD, o 4,5 mld USD tj. o około 1,5%, a import do 420,8 mld USD czyli aż o 17 mld USD co przełożyło się na ponad 4% wzrost. Ten wyraźnie silniejszy wzrost importu niż eksportu odpowiadał za pogłębienie deficytu. Deficyt w handlu towarami wzrósł do 136,6 mld USD, o prawie 13 mld USD, anadwyżka w usługach praktycznie się nie zmieniła i wyniosła 31 mld USD.

Najważniejsze dane z sierpniowego deficytu Stanów Zjednoczonych

  • W ujęciu rok do roku trzymiesięczna średnia deficytu była wyższa aż o 25,4 mld USD, bo import rósł szybciej niż eksport.
  • Od początku roku obraz jest jednak mniej negatywny: deficyt handlowy jest o 138,2 mld USD, czyli 19,9%, mniejszy niż w analogicznym okresie 2025 roku.
  • Eksport od początku roku wzrósł o 11,8%, a import o 4,4%. Po stronie eksportu wyróżniały się surowce i dobra przemysłowe.
  • Eksport ropy wzrósł o około 2 mld USD zatem mniej, niż wielu mogłoby szacować, złota o 2,3 mld USD, a paliw o 1,2 mld USD.
  • Wzrosła też sprzedaż za granicę amerykańskich półprzewodników, komputerów i akcesoriów komputerowych, więc część eksportu technologicznego pozostaje mocna.

Mimo to warto zauważyć, że mimo pogorszenia, raportowany deficyt handlowy USA od początku roku pozostaje wyraźnie niższy niż rok wcześniej. Najnowszy, sierpniowy odczyt wygląda raczej na sezonową słabość.

Co to oznacza w kontekście długu USA

Tu warto podkreślić, że większy deficyt handlowy nie zwiększa bezpośrednio długu federalnego. To dwie różne rzeczy. Deficyt handlowy dotyczy przepływu towarów i usług, a dług publiczny wynika z deficytów budżetowych amerykańskiego rządu. Mimo to jest dla USA ważny pośrednio. Gdy USA importują znacznie więcej niż eksportują, dolary trafiają za granicę. Część tych nadwyżek jest reinwestowana w aktywa amerykańskie, w tym obligacjie skarbowe. Historycznie taki mechanizm pomagał pośrednio finansować amerykański dług.

Problem pojawia się gdy deficyt handlowy jest duży, a jednocześnie zagraniczny popyt na obligacje USA słabnie. Podobna sytuacja kształtuje się właśnie teraz. Efekt jest taki, że coraz więcej długu musi absorbować rynek krajowy, banki, fundusze lub Fed, co może podnosić rentowności.

Tak więc w aktualnym, dość trudnym otoczeniu gdy rentowności obligacji rosną do poziomów niewidzianych od ponad dwóch dekad raport jest więc lekko niekorzystny dla rynku obligacji. Pokazuje jednak mocny popyt wewnętrzny, co obrazuje bardzo wysoki import. Gospodarka USA nadal chłonie towary z zagranicy mimo wysokich stóp.

To ma znaczenie inflacyjne, bo jeśli założyć, że wysoki import odzwierciedla silną konsumpcję i inwestycje, to trudniej argumentować, że gospodarka słabnie. To może ograniczać przestrzeń do szybkich obniżek stóp. Z punktu widzenia długu najważniejszy jest szerszy układ: wysoki deficyt fiskalny, duża podaż Treasuries, słabszy popyt zagraniczny i mocna gospodarka. Taki miks jest znacznie bardziej problematyczny dla rentowności niż sam deficyt handlowy